Jak podaje TVN24, akt oskarżenia dotyczy czterech przestępstw: kradzieży ukraińskiej flagi z ratusza w Białej Podlaskiej, kradzieży flagi UE z gmachu ówczesnego Ministerstwa Przemysłu w Katowicach, zniszczenia wystawy LGBT w Sejmie i zniesławienia organizatorów akcji „Żonkile” w czasie debaty prezydenckiej w „Super Expressie”.

W sprawie kradzieży flag wraz z Braunem oskarżone są też dwie inne osoby, w tym poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz. Na celowniku prokuratury znalazły się także trzy osoby, które pomagały Braunowi w Białej Podlaskiej.

Cztery przestępstwa

Do incydentu w Białej Podlaskiej doszło 30 kwietnia 2025 r.. To nie sam Braun ściągnął flagę z urzędu miasta - zrobił to inny mężczyzna. Europoseł stwierdził jednak, że to jego asystent, który kradzieży dokonał na jego prośbę. - A zatem to moja odpowiedzialność - mówił.

W Katowicach w maju 2025 r. z kolei Braun zabrał unijną flagę z budynku resortu przemysłu, zdeptał ją, a następnie spalił przy kopalni „Wujek”.

Czytaj więcej

Prokuratura sprawdzi zaświadczenie lekarskie Brauna. Odwołano rozprawy

W obu przypadkach prokuratura oskarża Brauna o kradzież zuchwałą, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Do innego przestępstwa doszło 28 kwietnia 2025 r.. Wtedy podczas debaty prezydenckiej Braun stwierdził, że upamiętniające powstanie w getcie warszawskim żonkile to „znak hańby”. Prokuratura oskarża go o zniesławienie, za co grozi grzywna, ograniczenie wolności lub kara więzienia do roku.

W czerwcu 2025 r. europoseł zniszczył wystawioną w holu głównym Sejmu wystawę poświęconą społeczności LGBT. Twierdził, że w ten sposób „zapobiega zgorszeniu publicznemu”. Według prokuratury Braun spowodował stratę w kwocie 3690 zł na szkodę klubu Lewicy. Za ten czyn grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.