Od ponad miesiąca na biurku ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka leży obszerny projekt kompleksowo reformujący prokuraturę. Przepisy, które przygotowała komisja kodyfikacyjna ustroju sądownictwa i prokuratury mają uniezależnić urząd prokuratorski od polityki. Propozycje te ocenił właśnie Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP w opinii prawnej, którą poznała „Rzeczpospolita”.
Reforma prokuratury to gra pozorów. Stanowisko prokuratora generalnego będzie upolitycznione
– Nasza ocena po ewaluacji projektu jest jednoznacznie negatywna – mówi szef związku zawodowego prok. Jacek Skała. – Opiniowany projekt jest grą pozorów. Pozorem jest w szczególności odpolitycznienie prokuratury poprzez rozdzielenie funkcji. Pępowina łącząca prokuraturę ze światem polityki byłaby przecięta, gdyby prokuratora generalnego wskazywała większość kwalifikowana. Członkowie komisji kodyfikacyjnej, będąc na etatach rządowych, nie mieli odwagi tego zaproponować, a mogli, bo przecież nikt by ich z komisji za to nie wyrzucił. Pozorny jest zakaz odbierania spraw, który został ujęty w taki sposób, że w istocie stanowi instrukcję ich odbierania. Działaniem szkodliwym dla instytucji i zawodu prokuratora jest całkowite zerwanie z zasadą równego statusu sędziów i prokuratorów – wskazuje prok. Skała.
Czytaj więcej
Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa i Prokuratury zatwierdziła we wtorek projekt gruntownie reformujący prokuraturę. Przepisy wprowadzające j...
W obszernej, liczącej blisko 60 stron opinii prawnej związek krytycznie ocenia główne założenia proponowanej reformy. Jednym z nich jest rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Zgodnie z propozycją komisji kodyfikacyjnej prokuratora generalnego będzie wybierać Sejm bezwzględną większością głosów za zgodą Senatu spośród trzech kandydatów przedstawionych przez Krajową Radę Prokuratorów. Choć związkowcy co do zasady popierają rozdział MS i PG, to ich wątpliwości budzi wymóg uzyskania przez kandydata na stanowisko prokuratora generalnego wyłącznie bezwzględnej większości głosów w Sejmie i zwykłej większości w Senacie.
– Oznacza to bowiem, że PG będzie wybierany przez większość parlamentarną sprawującą aktualnie władzę, bez konieczności uzgadniania kandydatury choćby z częścią opozycji. Takie zaś rozwiązanie prowadzi nieuchronnie do upolitycznienia stanowiska PG i do pozbawienia osoby sprawującej ten urząd ponadpartyjnego autorytetu – głosi opinia.
Związek ma też zastrzeżenia do propozycji tzw. spłaszczenia struktury prokuratury poprzez likwidację prokuratur regionalnych. W rezultacie – w opinii związkowców – powstaną nieformalnie „prokuratury wojewódzkie”, które tworzyć będą prokuratury okręgowe w miastach wojewódzkich. Według związkowców oznaczać to będzie degradację setek prokuratorów, asystentów, urzędników, którzy nie zostaną powołani do tych swoistych prokuratur wojewódzkich, a ich miejscem pracy stanie się prokuratura rejonowa. Poza tym – jak twierdzą związkowcy – na barkach „rejonów” znajdą się postępowania o dużo większym stopniu skomplikowania niż obecnie.
Jednolity status prokuratorów i okresowe ewaluacje. Niezależność prokuratorska pod znakiem zapytania
Negatywnie związek ocenia także propozycję wprowadzenia jednolitego statusu prokuratora. Zgodnie z tym rozwiązaniem prokuratorzy nie będą powoływani, jak to jest obecnie, na prokuratorów prokuratur rejonowych, okręgowych czy Prokuratury Krajowej, ale będą posiadali jeden tytuł prokuratora z wyznaczonym miejscem pracy. Według związkowców będzie to oznaczało w istocie degradację licznych prokuratorów i awansowanie niektórych śledczych pod pozorem zmiany miejsca służbowego.
Filarem reformy – jak twierdzą autorzy – jest też wzmocnienie niezależności wewnętrznej prokuratorów. Zdaniem związku skutek zmian może być wręcz odwrotny. – Zaskakuje też osłabienie w projekcie prokuratorskiej niezależności, skoro prokuratorowi nie przysługuje środek odwoławczy od wydawanych mu poleceń, a polecenia te nie muszą być wydawane z zachowaniem drogi służbowej. Jednocześnie projekt pozwala na uznaniowe odbieranie spraw prokuratorom, nie gwarantując im jednocześnie środka odwoławczego w tym zakresie – czytamy w opinii.
Czytaj więcej
Koniec z uznaniowymi awansami, prokuratorzy będą niezależni. Nie będzie też mowy o czyszczeniu prokuratury – mówi prok. Robert Kmieciak.
Zagrożenie dla niezależności prokuratorskiej związek widzi też w proponowanym wprowadzeniu ewaluacji śledczych. Chodzi o system okresowego oceniania prokuratorów, w którym dwie negatywne kompleksowe oceny będą podstawą do odwołania prokuratora. Związkowcy domagają się wykreślenia tych regulacji z projektu wskazując, że rozwiązanie to drastycznie osłabi stabilność zatrudnienia prokuratorów, a – jak dodają – jedyną podstawą do zwolnienia śledczego ze służby powinien być wyrok sądu lub sądu dyscyplinarnego.
Według związku projekt nie zawiera instrumentów realnie usprawniających działanie prokuratury. – Wręcz przeciwnie, system wynagrodzeń oparty niemal wyłącznie na długości stażu pracy będzie zniechęcał prokuratorów do podejmowania się prowadzenia – i do szybkiego doprowadzenia do końca – skomplikowanych postępowań. Dodatkowym czynnikiem demotywującym jest nieuchronna w świetle zamierzeń projektu degradacja licznych prokuratorów, którzy stracą swoje dotychczasowe tytuły i miejsca służbowe w wyniku planowanego „spłaszczenia” prokuratury i wprowadzenia tzw. jednolitego statusu prokuratora. (…) Prokuratorzy otrzymują po raz kolejny czytelny znak, że nie warto się starać ani wychylać, bo przy kolejnej zmianie władzy nastąpi kolejna reforma prokuratury połączona z kolejnymi czystkami, degradacjami i awansami – konkluduje ZZPiPP RP.