Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi odwołał rozprawy 30 października i 6 listopada w związku z „usprawiedliwioną nieobecnością oskarżonego Grzegorza Brauna”. Sprawa ma związek z toczącym się wobec Brauna procesem m.in. o gaszenie świec chankowych w Sejmie czy blokowanie wykładu prof. Jana Grabowskiego.
Jak podaje TVN24, Braun dostarczył do sądu zaświadczenie lekarskie i na bazie tego dokumentu odwołano rozprawy.
Zaledwie kilka godzin po planowanej rozprawie Grzegorz Braun pojawił się jednak przed Trybunałem Konstytucyjnym. Przepychał się tam z policją, udzielał wywiadów i robił sobie zdjęcia m.in. z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. W sobotę z kolei stawił się w Pałacu Prezydenckim na spotkaniu z Karolem Nawrockim.
Prokuratura: Braun był w dobrej kondycji
Z tego właśnie powodu Prokuratura Okręgowa w Warszawie w poniedziałek zwróciła się do sądu z wnioskiem o weryfikację rzetelności zaświadczenia lekarskiego Brauna – podaje TVN24. W tej sprawie śledczy zabezpieczyli m.in. materiały wideo.
Czytaj więcej
– Braunowcy są jedynym w polskiej polityce jednoznacznie prorosyjskim ugrupowaniem, nie ukrywają tego, więc dobrze by było, żeby prezydent Nawrocki...
„Jak wynika z dostępnych nagrań i fotografii, Grzegorz Braun był wówczas w dobrej kondycji i w dobrym nastroju, nie zdradzając objawów takich dolegliwości zdrowotnych, które uniemożliwiałyby mu udział w rozprawie w tym samym dniu” – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba.
Śledczy chcą, by sąd m.in. zwrócił się do lekarza. Prokuratura chce otrzymać dokumentację medyczną w tej sprawie. Wystąpiono także do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o przeprowadzenie kontroli.