W czwartkowym programie „Fakty po Faktach” minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak ocenił, że zaplanowane na 3 listopada posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie ma sensu, jeśli udział weźmie w nim środowiska Grzegorza Brauna.

– To jest oczywiście ogromny dyskomfort, gdy gdzieś w pobliżu są ludzie o tak jednoznacznie prorosyjskich poglądach czy antysemickich, antyukraińskich, natomiast to jest pytanie o sens takiego posiedzenia – powiedział poseł KO.

Czytaj więcej

Donald Trump ostrzega demokratów przed impeachmentem szefa Pentagonu

Siemoniak zaznaczył, że o ile członkowie Konfederacji Korony Polskiej są w Sejmie, gdzie ma miejsce wymiana rozmaitych poglądów, o tyle nie powinni zostać dopuszczeni do RBN.

– Rada Bezpieczeństwa Narodowego powinna mieć pewien rodzaj unikatowości, przekazania pewnych informacji, które tylko służą temu gronu, a z takimi ludźmi, którzy jak mówię, kompletnie nie gwarantują jakiejś lojalności wobec interesów państwa polskiego, nie ma to większego sensu – podkreślił.

Jak ocenił, ich obecność sprawi, że członkowie rady będą mówić jedynie „to, co w mediach” z obawy, że wszystkie informacje mogą zostać błyskawicznie rozpowszechnione.

Tomasz Siemoniak: Karol Nawrocki powinien zadbać, by Rada Bezpieczeństwa Narodowego miała sens

Siemoniak zaznaczył, że odpowiedzialność za to, by prorosyjscy politycy nie znaleźli się na posiedzeniu RBN spoczywa na prezydencie Karolu Nawrockim.

– Są jedynym w polskiej polityce jednoznacznie prorosyjskim ugrupowaniem, nie ukrywają tego, więc rodzi to problem, rodzi to kryzys i dobrze by było, żeby prezydent Nawrocki po prostu pokazał tutaj charakter i pokazał, że dla takich ludzi nie ma miejsca przy jednym stole – podkreślił minister.

Czytaj więcej

Donald Tusk ostrzega przed polexitem: wybory w 2027 r. zdecydują o kursie Polski

Siemoniak przyznał jednak, że nie spodziewa się takiej decyzji prezydenta. – Pewnie tego nie zrobi i będziemy mieli właśnie nie dyskusję o tym, co naprawdę jest ważne [...] tylko o ludziach Brauna na RBN-ie – ocenił w TVN24. – Premier, rząd, ministrowie, chcielibyśmy przekazać poważne informacje. Przy braunowcach to będzie niemożliwe – dodał.

Wcześniej tego dnia marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skierował pismo do prezydenta, w którym zasugerował, aby Nawrocki rozważył niezapraszanie środowiska Grzegorza Brauna na posiedzenie RBN. Podobny sprzeciw wyrazili też wicepremier Radosław Sikorski i minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.-koordynator służb specjalnych