Materiał powstał we współpracy z Orlen
Konferencja zorganizowana przez ORLEN to międzynarodowe wydarzenie poświęcone przyszłości sektora ropy i gazu, a także tych obszarów gospodarki, które od nich zależą. Koncentrowano się na wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem dostaw ropy i gazu, złożonej sytuacji geopolitycznej, zakłóceniach w łańcuchach dostaw oraz rosnącej roli nowych technologii w gospodarce. Dyskutowano też o planach inwestycyjnych, w tym o projektach poszukiwania i wydobycia gazu ziemnego i ropy naftowej oraz o nowych mocach gazowych.
Ropa i gaz – surowce napędzające gospodarkę
Ireneusz Fąfara, prezes zarządu ORLEN, podkreślił, że transformacja energetyczna musi iść w parze z bezpieczeństwem dostaw. – Ropa naftowa i gaz ziemny pozostają filarami światowej gospodarki, a ich znaczenie wykracza daleko poza sam sektor energii. Są niezbędne dla nowoczesnego przemysłu, rolnictwa i transportu. Bez węglowodorów sprawne funkcjonowanie wielu sektorów gospodarki nie byłoby dziś możliwe – zaznaczył prezes Fąfara, wskazując, że ORLEN realizuje największy w historii polskiej energetyki program inwestycyjny o wartości nawet 380 mld zł.
– Szukamy rozwiązań dla ograniczenia emisji, inwestujemy w rozwój odnawialnych źródeł energii, ale znaczna część z tych środków trafi do branży wydobywczej. Odpowiedzialna transformacja wymaga równoległego rozwijania nowych źródeł energii i zapewnienia niezawodnych, przystępnych cenowo dostaw surowców oraz paliw, których potrzebuje gospodarka – podkreślił prezes ORLEN.
Ropa naftowa i gaz ziemny odgrywają ważną rolę w tym procesie. Elastyczne źródła gazowe pomagają stabilizować system przy rosnącym udziale OZE, stopniowo ograniczając potrzebę wykorzystywania węgla. – Dlatego rozwój energetyki odnawialnej i infrastruktury magazynowej powinien łączyć się z dywersyfikacją dostaw gazu do odbiorców w Polsce, w tym z własnego wydobycia – mówił prezes Fąfara. – Rola węglowodorów jest istotna, dlatego musimy patrzeć na nie w perspektywie długofalowego bezpieczeństwa energetycznego i potrzeb całej gospodarki – podkreślał. Transformacja energetyczna to nie tylko zmiana źródeł energii, ale również dostosowanie przemysłu do nowych wymagań i ograniczenie jego wpływu na środowisko. Dlatego tak ważny jest rozwój technologii, które pozwalają łączyć bezpieczeństwo dostaw surowców z redukcją emisji, m.in. rozwiązań służących wychwytywaniu i składowaniu CO2 (ang. CCS).
Wątek znaczenia ropy naftowej i gazu ziemnego dla rozwoju gospodarczego i przemysłu poruszył w swoim wystąpieniu Wiesław Prugar, wiceprezes zarządu ORLEN ds. upstream
Na rolę i znaczenie ropy naftowej i gazu ziemnego dla rozwoju gospodarczego i przemysłu uwagę zwracał Wiesław Prugar, wiceprezes zarządu ORLEN ds. upstreamu. Informował, że ropa naftowa i gaz ziemny odpowiadają łącznie za około 51–53 proc. polskiego bilansu energii pierwotnej, zaznaczając równocześnie, że surowce te mają zastosowanie także poza energetyką, będąc podstawą wielu gałęzi przemysłu. Podkreślił, że Polska, będąca 20. gospodarką świata, w ostatnich latach odnotowała spadek zapotrzebowania na energię pierwotną o prawie 7 proc. – To oznacza, że wzrost gospodarczy nie musi już przekładać się na proporcjonalny wzrost zużycia energii. To efekt wdrażania nowych technologii oraz racjonalnego gospodarowania energią i jej oszczędzania – wyjaśnił.
Wiesław Prugar zaznaczył, że transformacja jest procesem długotrwałym i kapitałochłonnym. Jednocześnie podkreślił, że węglowodory nadal mają duże znaczenie w zapewnianiu stabilnych dostaw energii i utrzymaniu bazy surowcowej dla przemysłu. – Transformacja energetyczna nie polega na prostym zastąpieniu jednego źródła energii drugim z dnia na dzień. To proces stopniowy: odchodzimy od węgla, idąc w stronę wykorzystania ropy, gazu oraz OZE. Tak rozumiana transformacja pozwala nam zwiększać bezpieczeństwo energetyczne i utrzymywać konkurencyjność gospodarki – powiedział Wiesław Prugar.
Prezes ORLEN Ireneusz Fąfara (pierwszy z prawej) podkreślał, że ropa naftowa i gaz ziemny pozostaną surowcami, które będą napędzać świat, bo nie ma bez nich tak oczywistych dóbr, jak paliwa, energia czy też ciepło
Komponent krajowy dla bezpieczeństwa i konkurencyjności
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun odniósł się do potrzeb inwestycyjnych w kontekście utrzymania wzrostu gospodarczego w Polsce i zapewnienia stabilnych dostaw energii oraz bezpieczeństwa całego systemu energetycznego. – Odnawialne źródła energii, wiatr na lądzie i na morzu, bloki gazowe, duża energetyka jądrowa, małe reaktory jądrowe – w każdym z tych obszarów wydajemy rekordowe kwoty – podkreślał minister.
Kluczowa jest kwestia bezpieczeństwa. – Żyjemy w bardzo nieprzewidywalnych czasach. To, co wydarzyło się w tym roku na Bliskim Wschodzie: blokada cieśniny Ormuz, konflikt w Iranie, zaburzone łańcuchy dostaw, to wszystko wpływa na nasz rynek i musimy reagować na bieżące wyzwania. ORLEN jest dobrym przykładem antycypowania i mitygowania ryzyk. Koncern podjął cały szereg różnych działań, dywersyfikując źródła dostaw, by pozostać niezależnym na tyle, na ile się da – ocenił Balczun.
Ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju i wzrostu gospodarczego jest strategia local content, czyli wzmacnianie potencjału krajowych podmiotów, włączanie ich w łańcuchy dostaw. – Local content nie jest elementem protekcjonizmu państwowego. Local content nie jest przeciwko regulacjom obowiązującym w Unii Europejskiej. Jesteśmy dumnym członkiem Unii Europejskiej, szanujemy wszystkie postanowienia unijne. Natomiast inspirujemy się najlepszymi praktykami z poszczególnych krajów, które stosują tego typu rozwiązania od lat. System jest tak skonstruowany, żeby maksymalnie wspierać firmy, które płacą podatki w tych krajach, które dają miejsca pracy, które wpływają na lokalne społeczności i które tak naprawdę decydują o rozwoju gospodarczym państwa – powiedział.
Regionalny hub gazowy
Minister energii Miłosz Motyka nawiązał do obecnej sytuacji geopolitycznej. – Do tego kryzysu, ale i do każdego kolejnego, musimy być coraz lepiej przygotowywani. To my dzisiaj jesteśmy państwem, które odpowiedziało najlepiej na ryzyka geopolityczne związane z kryzysem energetycznym spowodowanym pełnoskalową agresją Rosji na Ukrainę. Polska staje się hubem gazowym dla naszej części Europy. Buduje kolejne terminale i rozbudowuje połączenia międzynarodowe po to także, żeby w tym procesie wesprzeć państwa Europy Środkowo-Wschodniej – powiedział.
Podkreślał, że to nie tylko inwestycja w bezpieczeństwo naszego narodu, ale też w bezpieczeństwo całego regionu Grupy Wyszehradzkiej oraz Ukrainy. – Podobnie jest w sektorze naftowym, gdzie rozbudowa Naftoportu i inwestycje w magazyny wzmacniają naszą odporność – wskazał. Przyznał, że Polska nie będzie w stanie oprzeć swojej gospodarki tylko na OZE. – Stąd decyzje o budowie nowych mocy gazowych, stąd też decyzje w zakresie rynku mocy, o przedłużeniu wsparcia dla mocy węglowych i stąd decyzja o budowie niskoemisyjnych źródeł dyspozycyjnych, jak atom – dodał. Miłosz Motyka informował, że w niedługim czasie Polska będzie oddawać do użytku kolejne elementy hubu gazowego, w tym nowo rozbudowany magazyn gazu. Dodał też, że konieczna jest nowa ustawa o zapasach obowiązkowych.
Podczas kongresowych debat wiele miejsca poświęcono innowacjom. Rozmawiano o zastosowaniu najnowszych technologii i rozwiązań cyfrowych w projektach upstreamowych
Nacisk na rozwój własnych złóż
Wiesław Prugar, wiceprezes ORLEN, uszczegółowił plany inwestycyjne koncernu w sektorze upstreamowym. Spółka koncentruje się na wydobyciu gazu w Polsce i Norwegii, celując w osiągnięcie i utrzymanie wydobycia w kraju na poziomie 4 mld m sześc. rocznie i wzrost rocznej produkcji na Norweskim Szelfie Kontynentalnym do ok. 6 mld m sześc. – W Polsce baza złożowa jest dojrzała, a wzrost wydobycia zależy od efektywnego wykorzystania infrastruktury oraz udanych odkryć i zoptymalizowanego zagospodarowania złóż w pobliżu istniejących instalacji. Na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, przy wysokiej konsolidacji rynku, rozwój wymaga kompleksowych planów inwestycyjnych oraz współpracy z partnerami – dodał. Jak podkreślił, te możliwości są nadal bardzo duże. Tym bardziej że gazociąg przesyłowy z Norwegii do Polski, a więc Baltic Pipe, wciąż może zwiększyć przesył o ok. 2 mld m sześc. gazu z własnej produkcji. To sprawia, że kolejne projekty wydobywcze w tym regionie są w spółce mile widziane.
Oistein Rossebo, wiceprezes ds. rozwoju i nowych projektów norweskiego operatora sieci przesyłowej Gassco, informował, że jego spółka zarządza systemem 8600 km rurociągów i dziewięcioma zakładami przetwórczymi (z czego trzy znajdują się w Norwegii, a sześć w Wielkiej Brytanii i w Europie kontynentalnej). Firma eksportuje do Europy 115 mld m sześc. gazu rocznie. – Dane wskazują na wysoką gotowość operacyjną i skuteczne programy przeglądowe, z naciskiem na niezawodność i dyspozycyjność instalacji – powiedział. Przyznał jednak, że na Norweskim Szelfie Kontynentalnym utrzymuje się długi cykl od odkrycia do produkcji, trwa on około ośmiu lat. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych taki cykl zajmuje od trzech do pięciu lat. To oznacza pilną potrzebę zmian na rzecz stabilnego otoczenia regulacyjnego, pozwalającego na konsekwentne realizowanie inwestycji w krótszym horyzoncie.
Oil and Gas – tradycyjnie innowacyjny biznes
Håvard Wilsher, główny konsultant w norweskiej firmie doradczo-analitycznej Rystad Energy, przedstawił trzy scenariusze klimatyczne różniące się wzrostem średniej temperatury na świecie. – We wszystkich węglowodory pozostają istotnym elementem miksu, co wymaga ciągłych inwestycji w upstream (eksploatacja, rozwój, eksploracja). W Europie popyt będzie wzmacniać elektryfikacja transportu, rozwój centrów danych i technologii AI oraz rozwój wodoru. Jednocześnie rosnący udział OZE wzmacnia rolę gazu jako dyspozycyjnego stabilizatora cen i dostępności mocy – powiedział.
Podczas kongresowych debat wiele miejsca poświęcono innowacjom. Rozmawiano o zastosowaniu najnowszych technologii i rozwiązań cyfrowych w projektach upstreamowych, m.in. precyzyjnych odwiertach realizowanych w złożach gazu ziemnego znajdujących się pod kilkoma kilometrami skał i morskiej wody. Wskazywano również, że nowoczesne technologie w branży naftowo-gazowniczej trafiły do świata konsumentów. Wiceprezes zarządu ORLEN ds. Consumers and Products Marek Balawejder podkreślił, że szansą i jednocześnie wyzwaniem dla ORLEN jest jak najlepsze odpowiadanie na potrzeby klientów i budowanie partnerskich relacji. W tym celu koncern intensywnie inwestuje w nowe technologie, w tym rozwiązania oparte na uczeniu maszynowym i AI, tworząc nowoczesny marketplace, aby być najlepszym partnerem dla klienta w domu, w biznesie i w podróży.
O zastosowaniu nowych technologii w branży naftowo-gazowniczej mówił również Wojciech Wrochna, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej w Ministerstwie Energii. Podkreślił, że kompetencje zdobywane w sektorze naftowo-gazowniczym mogą wspierać realizację nowych projektów energetycznych i zwiększać bezpieczeństwo transformacji.
Odnawialne źródła energii, wiatr na lądzie i na morzu – w każdym z tych obszarów wydajemy rekordowe kwoty – podkreślał minister Wojciech Balczun
Rosnąca rola AI
Laurent Ruseckas, dyrektor wykonawczy ds. geopolityki, geoekonomii i finansów w zespołach badań i analiz rynku gazu ziemnego w S&P Global Energy, potwierdził, że rozwój projektów LNG pozwoli ustabilizować ceny gazu na świecie w kolejnych latach. Wskazał na przewagi, jakie budują w energetyce Stany Zjednoczone. Chodzi o rozwój centrów baz danych i fabryk AI. – To, co dzieje się w USA w tym obszarze, jest imponujące. AI odpowiada za rozwój wielu dziedzin, w tym także energetyki. Trzeba zaadaptować możliwości, jakie daje AI, by zwiększyć produktywność i ekonomikę projektów. W tym celu konieczna jest budowa centrów danych – powiedział. Jego zdaniem Polska ma możliwość stać się ważnym ogniwem w Europie, konkurując z Niemcami. – Cykl budowy centrów bazy danych jest bardzo długi. Wiele tu zależy od determinacji rządzących i skutecznego planu. To może być jednak szansa dla Polski – podkreślał.
Niezależnie od cyfryzacji Ruseckas dostrzega kluczową rolę Polski w procesie przyszłej odbudowy Ukrainy. – Potrzeby energetyczne Ukrainy będą wówczas znacznie większe niż obecnie. Polska jest w bardzo dobrym miejscu, aby podjąć współpracę z Ukrainą w kwestii dostaw ropy, gazu i produktów naftowych – podsumował.
Uczestnicy konferencji zgodnie przyznali, że ropa naftowa i gaz ziemny pozostaną w najbliższych latach ważnymi surowcami napędzającymi gospodarkę oraz stabilizującymi system energetyczny. Wstrząsy geopolityczne i niepewność rynkowa to dodatkowy argument przemawiający za rozwojem produkcji węglowodorów przez europejskie koncerny, także poza obszarem kontynentu. Własne zasoby w połączeniu z zakupami z zewnątrz pozwolą bezpiecznie przeprowadzić poszczególne kraje przez transformację, zapewniając stabilność dostaw i wzmacniając niezależność energetyczną kontynentu.
Materiał powstał we współpracy z Orlen