Wspomniana zasada, jak zauważa Portal Samorządowy, opiera się na tzw. strefowaniu ogrzewania, czyli dostosowywaniu temperatury do rodzaju pomieszczenia w domu czy mieszkaniu.

Czytaj więcej

Piec na węgiel kontra pompa ciepła. Różnica w rachunkach jest znacząca, ale niekoniecznie na plus

Zasada 21-18-16 pozwala skutecznie obniżyć rachunki za ogrzewanie. Korzystnie wpływa też na zdrowie

Pierwszy z trzech elementów odnosi się do najwyższej temperatury. Ta, wynosząca ok. 21 st. C, powinna panować w pomieszczeniach, w których w ciągu dnia spędza się najwięcej czasu. Zaliczają się do nich przede wszystkim salon, pokój dzienny i domowy gabinet. Utrzymywanie tam wskazanej temperatury z jednej strony gwarantuje komfort cieplny, a z drugiej zapobiega niepotrzebnemu zużyciu energii.

Druga część zasady 21-18-16 dotyczy sypialni. Tam panować powinna niższa temperatura niż np. w pokoju dziennym - optymalnie ok. 18 st. C. Dzięki temu, zdaniem ekspertów, lepiej się wysypiamy i regenerujemy. Jeśli w sypialni jest zbyt ciepło, utrudnia to zasypianie i może powodować nocne wybudzenia.

Najniższa temperatura, zgodnie z omawianą zasadą, panować powinna w pomieszczeniach, które używane są sporadycznie. Mowa przede wszystkim o korytarzach, schowkach, składzikach, wiatrołapach czy piwnicach. W tych miejscach wystarczy utrzymywać temperaturę wynoszącą ok. 16 st. C.

Czytaj więcej

Spacerowicze znajdują kamienie oznaczone kodami pocztowymi. Co oznaczają i dlaczego warto je fotografować?

Zasady 21-18-16 nie należy stosować tylko w tym pomieszczeniu

Odstępstwo od zasady 21-18-16 warto stosować jedynie w łazience. Tam, jak zauważa Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie, optymalna temperatura wynosi 22-24 st. C. Jeśli będzie ona niższa, w pomieszczeniu mogą zacząć rozwijać się grzyby i pleśnie, które niekorzystnie wpływają na układ oddechowy i często nasilają objawy alergii.

Wspomniane grzyby i pleśnie mogą pojawić się również w sytuacji, gdy temperatura w mieszkaniu czy domu spadnie poniżej 15 st. C. Ponadto w sytuacji dużego wychłodzenia pomieszczeń zaczynają się trudności z ich ponownym nagrzaniem. To z kolei wiąże się również z większym zużyciem energii i wyższymi rachunkami za ogrzewanie.