Przewlekła choroba reumatyczna potrafi podporządkować sobie niemal każdy aspekt życia. Ból utrudnia codzienne czynności, zmęczenie odbiera energię, a niepewność związana z przebiegiem choroby może wpływać na relacje i samopoczucie. Choć podstawą leczenia pozostają odpowiednio dobrane terapie, na jakość życia pacjentów oddziałują także czynniki, które łatwo uznać za drugorzędne: sposób odżywiania, aktywność, kontakt ze zwierzętami czy wsparcie psychologiczne. O ich znaczeniu rozmawiano podczas spotkania z okazji Światowego Dnia Reumatyzmu i Osteoporozy w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

Choroba reumatyczna wpływa również na psychikę

Przewlekły ból to nie tylko fizyczny objaw choroby. Może prowadzić do napięcia, niepokoju i problemów ze snem, a te z kolei utrudniają radzenie sobie z bólem i zwiększają poczucie zmęczenia. Z czasem pacjentowi coraz trudniej podejmować codzienne aktywności, utrzymywać kontakty społeczne i realizować plany. Choroba zaczyna wpływać nie tylko na sprawność, lecz także na poczucie samodzielności. Dlatego w opiece nad osobami z chorobami reumatycznymi ważne jest uwzględnienie zarówno stanu fizycznego, jak i psychicznego oraz sytuacji społecznej pacjenta. To podejście określa się mianem modelu biopsychospołecznego. Zakłada ono, że objawy choroby, emocje i warunki życia wzajemnie na siebie oddziałują.

Czytaj więcej

Pacjenci czekają na leczenie nawet 623 dni. Organizacje apelują o zmiany

W praktyce oznacza to, że wsparcie psychologiczne może być istotnym elementem opieki, a nie dodatkiem zarezerwowanym dla osób, które nie radzą sobie z chorobą. Takie wsparcie pomaga rozpoznawać emocje, zmniejszać napięcie i szukać sposobów na funkcjonowanie mimo ograniczeń. Nie chodzi o przekonywanie pacjenta, że ból jest „w jego głowie”, ale o to, by nie musiał mierzyć się z jego konsekwencjami bez odpowiednich narzędzi.

Znaczenie ma również dostęp do rzetelnych informacji. Jak wynika z badania 110 osób z reumatoidalnym zapaleniem stawów przywołanego podczas spotkania, 97 proc. respondentów deklarowało, że wiarygodna wiedza o chorobie poprawia ich samopoczucie psychiczne. Jednocześnie niemal 80 proc. nie korzystało ze wsparcia psychologa, choć 70 proc. uważało je za ważne lub potrzebne.

Stany zapalne stawów mogą ograniczać również odpowiednie żywienie. Zalecana jest dieta śródziemnomorska 

Farmakoterapia pozwala kontrolować aktywność choroby, ale codzienne nawyki mogą wpływać na ogólny stan zdrowia i procesy zapalne. Jednym z obszarów, na które pacjent ma realny wpływ, jest dieta. Szczególne znaczenie ma nie tylko to, co trafia na talerz, lecz także to, jak często podstawą jadłospisu staje się żywność wysoko przetworzona.

Nie każdy produkt przetworzony jest niekorzystny dla zdrowia. Do tej kategorii należą również produkty poddawane takim procesom jak pasteryzacja czy mielenie. Więcej obaw budzi częste spożywanie żywności ultraprzetworzonej, do której zaliczają się między innymi słodzone napoje, słone przekąski, ciastka, dania instant i część gotowych produktów mięsnych. Taka dieta często dostarcza dużo cukru, soli i kalorii, a jednocześnie niewiele błonnika oraz innych składników obecnych w warzywach, owocach czy produktach pełnoziarnistych. W badaniach wysokie spożycie żywności ultraprzetworzonej wiązano z podwyższonym poziomem niektórych markerów zapalnych.

Zależności te nie oznaczają, że konkretny produkt sam w sobie wywołuje chorobę reumatyczną, ani że zmiana jadłospisu pozwoli ją wyleczyć. Dieta jest jednym z elementów szerszego obrazu, a jej znaczenie może być szczególnie istotne u osób z otyłością lub chorobami współistniejącymi, takimi jak dna moczanowa.

Czytaj więcej

Zamknięcie domów wczasów dziecięcych wstrzymane. Jest decyzja minister edukacji

Za jeden z modeli zdrowego odżywiania uznaje się dietę śródziemnomorską. Jej podstawę stanowią warzywa, owoce, rośliny strączkowe, produkty pełnoziarniste, orzechy, ryby i oliwa z oliwek. Warto ograniczać natomiast nadmiar słodyczy, słodzonych napojów oraz wysoko przetworzonych produktów. Takie podejście może wspierać ogólny stan zdrowia, ale nie zastępuje leków modyfikujących przebieg choroby ani terapii biologicznej, jeśli są wskazane.

Kontakt ze zwierzętami pomaga w rehabilitacji osób z problemami narządu ruchu

Przy przewlekłym bólu łatwo wpaść w pułapkę ograniczania ruchu. Obawa przed nasileniem objawów może sprawiać, że pacjent rezygnuje z aktywności, choć odpowiednio dobrana rehabilitacja jest ważną częścią postępowania w wielu chorobach układu ruchu. Kluczowe jest dopasowanie jej do stanu zdrowia, możliwości i aktualnych potrzeb danej osoby.

Wsparciem może być także kontakt ze zwierzętami. W badaniach dotyczących rehabilitacji osób z problemami narządu ruchu uwzględnienie psa wiązano z poprawą samopoczucia oraz zmniejszeniem lęku, obniżonego nastroju i odczuwanego bólu. Obecność zwierzęcia może ułatwiać zaangażowanie w ćwiczenia i sprawiać, że rehabilitacja staje się mniej obciążająca psychicznie.

Czytaj więcej

"Dyspepsja to jeden z najczęściej bagatelizowanych objawów chorób jelit". Co to takiego?

Nie oznacza to, że pies zastępuje fizjoterapię albo że każdy pacjent odniesie takie same korzyści. To raczej przykład dodatkowego wsparcia, które w odpowiednich warunkach może uzupełniać standardowe postępowanie. Podobnie kontakt ze zwierzętami w codziennym życiu może sprzyjać dobremu samopoczuciu, choć nie należy traktować go jako metody leczenia chorób reumatycznych.

Jak nie stracić całej energii na chorobę reumatyczną?

Przewlekłe schorzenie wymaga nie tylko leczenia, lecz także ciągłego dostosowywania codzienności do zmieniających się możliwości. Zadania, które wcześniej nie sprawiały trudności, mogą wymagać więcej czasu i odpoczynku. Próba funkcjonowania za wszelką cenę według dawnych standardów może prowadzić do przemęczenia i frustracji.

Jedną ze strategii jest planowanie aktywności z uwzględnieniem własnych zasobów. Zamiast wykonywać wszystkie obowiązki naraz, warto dzielić je na mniejsze etapy i robić przerwy, zanim zmęczenie stanie się przytłaczające. Pomaga również ustalenie minimum na trudniejszy dzień: określenie, co naprawdę trzeba zrobić, co można odłożyć lub uprościć i w czym warto poprosić o pomoc.

W chwilach napięcia można sięgnąć po spokojny, wydłużony wydech, który pomaga obniżyć pobudzenie. Warto też zwracać uwagę na automatyczne, katastroficzne myśli  – na przykład przekonanie, że gorszy dzień oznacza nieuchronne pogorszenie choroby – i sprawdzać, czy rzeczywiście znajdują potwierdzenie w faktach.

Ważne jest także zaakceptowanie, że proszenie o pomoc nie oznacza słabości. Wsparcia można szukać u bliskich, lekarzy, psychologów, fizjoterapeutów i w organizacjach pacjenckich. Choroby reumatycznej nie da się sprowadzić wyłącznie do stanu stawów. Dlatego skuteczna opieka powinna uwzględniać również to, jak pacjent radzi sobie z bólem, zmęczeniem i codziennymi ograniczeniami.