Francuskie władze sanitarno-epidemiologiczne poinformowały w czwartek, że po raz pierwszy wykryły u człowieka wirusa Shamondy, zazwyczaj atakującego zwierzęta hodowlane, a zakażony pacjent zmarł. Zapewniły jednak, że obecnie nie dostrzegają zagrożenia dla ogółu społeczeństwa.

Wirus Shamonda u człowieka. Francja: to pierwszy przypadek w historii

Jak donosi The Independent, główna hipoteza dotycząca zakażenia głosi, że zmarły pacjent zaraził się we wschodniej Francji, gdzie wirus krążył wiosną i latem 2026 r.. 

Czytaj więcej

Wirus Ebola dotarł do Nigerii. 44 osoby miały kontakt z zakażoną

– Trwają badania kliniczne, biologiczne i epidemiologiczne – informowało w komunikacie francuskie ministerstwo rolnictwa. Resort przekazał wiadomość o śmierci pacjenta w placówce Hospices Civils de Lyon.

Wirus Shamondy to ortobunawirus, który atakuje przede wszystkim zwierzęta hodowlane, zwłaszcza bydło. Jest przenoszony przez owady, głównie muchówki. Po raz pierwszy zidentyfikowano go w Nigerii w połowie lat 60. XX wieku, a od tego czasu sporadycznie wykrywano go u zwierząt w Afryce i Japonii. W tym roku rozprzestrzenia się on w kilku krajach europejskich.

Wirus Shamonda po raz pierwszy w historii u człowieka

Jak poinformował francuski rząd, do tej pory uważano, że wirus ten nie przenosi się na ludzi.

Czytaj więcej

Wirus Zachodniego Nilu w Unii Europejskiej. Już 1715 zachorowań, 130 osób nie żyje

– Mimo że wirus Shamonda krąży w Afryce i Azji już od dziesięcioleci, do tej pory nie odnotowano żadnych przypadków zakażenia u ludzi. Mamy zatem do czynienia z wyjątkową sytuacją, która dotyczy pacjenta z poważnie osłabionym układem odpornościowym – poinformował resort rolnictwa Francji cytowany przez The Independent. – Warto przypomnieć, że zgodnie z obecnym stanem wiedzy na temat tego wirusa nie zidentyfikowano dotąd żadnego zagrożenia dla zdrowia ogółu populacji – czytamy.