Obie ofiary wirusa w Belgii należały do grup podwyższonego ryzyka ciężkiego przebiegu choroby – przekazała Anneleen De Sadeleer z flamandzkiego Departamentu Zdrowia. Nie podała jednak ich wieku ani dokładnych okoliczności śmierci.

Czytaj więcej

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe apeluje o pieniądze. „Środki konieczne do działania”

Wirus Zachodniego Nilu w Belgii. Są ofiary śmiertelne

Kondolencje rodzinom zmarłych złożyła flamandzka minister ds. opieki społecznej Caroline Gennez z socjaldemokratycznej partii Naprzód (Vooruit). Zapewniła, że regionalne służby sanitarne uważnie monitorują rozprzestrzenianie się wirusa – poinformował flamandzki nadawca publiczny VRT. 

Minister zaznaczyła również, że placówki medyczne i ośrodki opieki długoterminowej otrzymują informacje dotyczące zapobiegania zakażeniom. Zaapelowała ponadto do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w przypadku osób należących do grup ryzyka.

Poważne powikłania grożą natomiast przede wszystkim osobom z osłabionym układem odpornościowym oraz osobom starszym. 

Czytaj więcej

Aż trzech specjalistów w ramach NFZ za darmo i bez kolejki. Prywatnie Polacy płacą po kilkaset zł

Wirus Zachodniego Nilu obecny we Flandrii od kilku miesięcy

Wirus Zachodniego Nilu, jak podaje flamandzki Departament Zdrowia, jest obecny w regionie od kilku miesięcy. Chociaż ok. 1 proc. zakażonych może ciężko zachorować, to zdecydowana większość infekcji przebiega łagodnie lub bezobjawowo. Z tego względu rzeczywista liczba zakażeń może być większa od oficjalnie potwierdzonej.

W związku z sytuacją władze Flandrii zalecają stosowanie środków chroniących przed ukąszeniami komarów. Sezon ich aktywności w tym regionie Belgii kończy się zazwyczaj pod koniec października.

Wirus Zachodniego Nilu jest przenoszony przede wszystkim przez zakażone komary. U większości osób nie powoduje objawów, ale w rzadkich przypadkach może prowadzić do poważnych powikłań neurologicznych, w tym zapalenia mózgu lub opon mózgowo-rdzeniowych.

Czytaj więcej

Kuracjusze nie muszą już przyjeżdżać sami. Sanatoria przygotowują specjalne pokoje dla zwierząt

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób alarmuje w sprawie wirusa Zachodniego Nilu

W sprawie wirusa Zachodniego Nilu na terytorium Unii Europejskiej alarmowało ostatnio również Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC). Jak podaje Wirtualna Polska, z opublikowanego 15 października przez tę organizację raportu wynika, że od początku 2026 r. w państwach członkowskich potwierdzono łącznie 1 715 przypadków zachorowań u ludzi, a 130 osób zmarło.

Eksperci zwracają przy tym uwagę na przesuwanie się zasięgu wirusa coraz dalej na północ kontynentu w związku ze zmianami klimatycznymi sprzyjającymi migracji i rozmnażaniu się owadów, które przenoszą chorobę. W efekcie wirus Zachodniego Nilu zaczyna występować w krajach, w których dotychczas był rzadkością. W ostatnim czasie poza Belgią, jego występowanie zgłosiła Holandia. W kraju tym odnotowano 59 przypadków zakażenia u ludzi. 

W związku z sytuacją ECDC radzi: „Każdy, kto mieszka lub odwiedza obszary, gdzie krąży WNV, może zmniejszyć ryzyko, stosując środek odstraszający komary, nosząc luźne, długie ubrania wieczorem i nocą oraz używając siatek okiennych, moskitier lub klimatyzacji tam, gdzie to stosowne”.