Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że jego kraj jest przygotowany na ewentualny konflikt zbrojny z Europą, choć nie dąży do jego wywołania. Jak podaje rosyjska agencja RIA Nowosti, słowa te padły podczas konferencji prasowej podsumowującej trzeci szczyt Rosja–Afryka, który odbył się w Moskwie w dniach 28–29 października. 

Putin o konflikcie Rosji z Europą: Nie będzie zwycięzców

– Po pierwsze, jesteśmy gotowi, ale nie chcemy żadnej wojny z Europą – powiedział Putin.

Rosyjski przywódca odniósł się również do możliwości dalszego zaostrzenia napięć między Rosją a państwami europejskimi. Ostrzegł, że eskalacja konfliktu nie przyniosłaby korzyści żadnej ze stron.

– Nie będzie zwycięzców – stwierdził polityk. 

Putin skomentował także rozmowę telefoniczną z przywódcami Norwegii i Finlandii. Dotyczyła ona napaści Rosji na Ukrainę oraz wysiłków dyplomatycznych na rzecz jej zakończenia. Odnosząc się do rozmowy, Putin ponownie podkreślił, że Rosja jest przygotowana na potencjalną wojnę z Europą, ale nie chce, aby do niej doszło.

Czytaj więcej

„Nie możemy jej tego zabronić”. Gen. Bondaryk ocenia, czy Rosja jest zdolna do zaatakowania Polski

Putin o sytuacji na Morzu Czarnym. Przywołał cieśninę Ormuz

Władimir Putin mówił również o sytuacji na Morzu Czarnym. Jego komentarz pojawił się niedługo po doniesieniach o kolejnym ataku z wykorzystaniem dronów w tym regionie.

Rosyjski przywódca podkreślił, że nie chciałby, aby na Morzu Czarnym powtórzył się scenariusz z cieśniny Ormuz. Ten strategiczny szlak morski został w praktyce zablokowany przez Iran po rozpoczęciu wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Doprowadziło to do wzrostu cen energii na całym świecie. Przed wybuchem konfliktu przez cieśninę Ormuz przepływało około 20 proc. światowego transportu skroplonego gazu ziemnego (LNG).

Czytaj więcej

Sikorski ostrzega przed planem Putina i uderza w Muska. „Płaci za to m.in. Polska”

Wojna hybrydowa. Jak może wyglądać eskalacja ze strony Rosji?

Sygnały, iż Rosja – chcąc rozstrzygnąć na swoją korzyść wojnę na Ukrainie – zamierza eskalować działania przeciwko państwom Europy i NATO, pojawiają się od wiosny tego roku. O możliwości takiej informowały zachodnie wywiady, sygnalizowali ją też przywódcy państw Zachodu. Eskalacja nie musi mieć formy regularnych działań zbrojnych, bardziej prawdopodobne jest zaostrzenie wojny hybrydowej, zintensyfikowanie cyberataków czy zwiększenie liczby aktów dywersji w państwach NATO.

Agresja przeciwko państwu NATO mogłaby nie przybrać formy pełnowymiarowej inwazji, lecz np. ograniczonej operacji wojskowej, prowadzonej przez siły niekoniecznie występujące oficjalnie pod sztandarem Rosji (tzw. zielone ludziki). W taki sposób rozpoczął się w 2014 r. konflikt w Donbasie, gdzie z ukraińskimi siłami zaczęli walczyć lokalni, prorosyjscy separatyści, którym Rosja udzieliła wsparcia.