W środę, 28 października, podczas spotkania w Krynicy prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przedstawił możliwe sposoby przeprowadzenia zmian w Unii Europejskiej. Wśród nich wymienił oddziaływanie na opinię publiczną, zawarcie nowego traktatu z odroczonym terminem wejścia w życie, a także metodę, którą określił jako „twardą i ryzykowną”.
Lider PiS zwrócił uwagę, że unijne traktaty określają zasady, na jakich państwo członkowskie może opuścić Wspólnotę. Jak zaznaczył, w pierwszej kolejności należałoby rozpocząć negocjacje.
Czytaj więcej
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Szymon Hołownia „prawie” spotkali się na Forum w Krynicy. Sami zainteresowani bardzo pilnowali, żeby się na siebie ni...
– Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu – zaznaczył Kaczyński.
Donald Tusk odpowiada Jarosławowi Kaczyńskiemu: Tak się zaczyna katastrofa
Do wypowiedzi lidera PiS odniósł się w czwartek premier Donald Tusk. W nagraniu opublikowanym na platformie X stwierdził, że takie deklaracje pozwalają lepiej zrozumieć intencje Jarosława Kaczyńskiego, jego partii oraz szerzej rozumianej polskiej prawicy.
Szef rządu zaalarmował, że Polska może powtórzyć scenariusz Wielkiej Brytanii, która opuściła Wspólnotę. W jego ocenie konsekwencje takiej decyzji byłyby dotkliwsze zarówno dla polskiej gospodarki, jak i dla bezpieczeństwa państwa.
– Wybory za rok, te w 2027, będą wstępem do referendum: czy Polska pozostaje w Unii Europejskiej, czy z niej wychodzi – zapowiedział Tusk.
Premier przekonywał, że ewentualne przejęcie władzy przez partie prawicowe i ugrupowania, które określił jako prorosyjskie, mogłoby zwiększyć ryzyko polexitu. Jego zdaniem środowiska te są zbyt słabe, by rządzić samodzielnie, ale mogłyby uzyskać odpowiednią siłę polityczną dzięki współpracy.
Czytaj więcej
Daniel Rutkowski, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Instytucja ta zajmuje się groma...
Tusk wskazał, że pierwszym krokiem w takim scenariuszu mogłyby być właśnie zapowiadane przez Kaczyńskiego negocjacje z Unią Europejską. Jak ocenił, rozmowy przedstawiane jako próba zmiany zasad funkcjonowania Wspólnoty mogłyby w rzeczywistości dotyczyć warunków jej opuszczenia.
– Tak się zaczyna katastrofa – stwierdził premier.
Wybory parlamentarne w 2027 roku. Donald Tusk: Stawką może być członkostwo Polski w UE
Tusk zaznaczył, że nadchodzące wybory będą dotyczyły właśnie miejsca Polski w europejskiej wspólnocie politycznej i gospodarczej.
– Między innymi o tym, czy Polska będzie częścią Unii Europejskiej, a jest dzisiaj jednym z liderów Unii Europejskiej. Czy znowu wtrącą nas w otchłań samotności i ryzyk, o których nie muszę dzisiaj mówić, bo wszyscy widzimy, co się dzieje na wschód od polskiej granicy – wskazał premier.
– Musimy być razem. W związku z tym właściwie wszystkie spory powinny być unieważnione wtedy, kiedy stawką jest polskie bezpieczeństwo, Unia Europejska, wolności i prawa obywatelskie – podkreślił.
Premier przypomniał także o gospodarczych skutkach członkostwa Polski w UE. Według przedstawionych przez niego danych od 2004 r. nominalna wartość polskiej gospodarki wzrosła trzykrotnie, a eksport do krajów europejskich zwiększył się dwunastokrotnie. Polska otrzymała ponadto z unijnego budżetu, po uwzględnieniu wpłat, ponad 160 mld euro.
Jak dodał Tusk, „to wszystko zainwestowaliśmy we wszystkie dziedziny życia w Polsce właściwie, dzięki czemu dzisiaj Polska uchodzi za kraj absolutnego sukcesu”.
Przypomniał jednocześnie, że członkostwo w UE jest kluczowe dla bezpieczeństwa Polski w kontekście wojny Rosji z Ukrainą. Stwierdził, że „dla Moskwy ewentualne wyjście Polski z Unii Europejskiej byłoby jednym z największych prezentów”.
Jarosław Kaczyński odpowiedział na platformie X, że Tusk „jak zwykle kłamie”. Zaznaczył przy tym, że UE jest potrzebna, ale wymaga daleko idących reform.
Andrzej Domański: Na polexicie straciłyby polskie rodziny i firmy
Do dyskusji o przyszłości Polski w UE odniósł się również minister finansów Andrzej Domański. W czwartek na X napisał, że osoby opowiadające się za opuszczeniem Wspólnoty narażają na ryzyko przyszłość polskiej gospodarki i kolejnych pokoleń.
„Dzięki członkostwu w Unii Europejskiej PKB na mieszkańca w Polsce jest o 42 proc. wyższe. Z jednolitym rynkiem UE związanych jest minimum 5 mln miejsc pracy” – wskazał Domański.
Jak ostrzegł, „za urojenia opozycji rachunek zapłaciliby nie jej politycy, lecz polskie rodziny i przedsiębiorcy”.