Donald Tusk ma rację w sporze o polski Trybunał Konstytucyjny, ale taktyka rządu jest ryzykowna – ocenił brytyjski dziennik „Guardian” we wtorkowym komentarzu redakcyjnym. Gazeta podkreśliła, że wydarzenia w Warszawie mogą być zapowiedzią kolejnych napięć w przyszłości.

Trybunał Konstytucyjny. „Guardian”: Donald Tusk ma rację

„Fakty prawne i moralne w tej sprawie są po stronie Tuska” – napisał dziennik, przywołując konkluzje Komisji Weneckiej oraz stanowisko Komisji Europejskiej, mówiące o tym, że sędziowie mają konstytucyjne prawo zająć stanowiska niezależnie od poparcia prezydenta.

„Ministrowie PiS podejmowali w ciągu dwóch kadencji skoordynowane próby zastraszania sędziów i manipulowania systemem sądowniczym, aby stworzyć nierówne warunki rywalizacji w swoich walkach politycznych. Dramatyczne wydarzenia weekendu są rezultatem uzasadnionej próby Tuska, by uporać się z bezprawnymi działaniami, których się wtedy dopuszczono” – ocenił „Guardian”.

Czytaj więcej

Zgromadzenia sędziów TK i SN oraz RBN. Intensywny polityczny wtorek

Gazeta spekuluje, że polski premier musi czasem spoglądać z zazdrością ku Budapesztowi, gdzie zdecydowane zwycięstwo Petera Magyara „pozwoliło mu działać z bezwzględną determinacją w celu oczyszczenia polityki kraju”. Według „Guardiana” koalicja, na czele której stoi Tusk, mierzy się z podobnym problemem, co przeciwnicy Orbana: „dziedzictwem rządu podważającego rządy prawa i normy demokratyczne”, ale „jego wysiłki są nieustannie ograniczane przez taktykę blokowania, stosowaną przez popieranego przez PiS prezydenta Karola Nawrockiego”.

Dziennik podkreślił jednak, że posunięcie rządu jest ryzykowne w kontekście przyszłorocznych wyborów i głębokich podziałów w polskim społeczeństwie. Gazeta wyraziła przekonanie, że stwarza ono polityczną szansę liderowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, który potrzebuje zagadnienia, wokół którego można by zjednoczyć podzieloną prawicę.

„Guardian” : zbliżają się wybory w Hiszpanii i Francji

„Guardian” przypomniał, że wybory zbliżają się także w Hiszpanii i Francji. W tym kontekście ocenił, że europejska skrajna prawica wykonuje obecnie manewry w nadziei, że wkrótce uda się zmienić równowagę sił w polityce na kontynencie i doprowadzić do konfrontacji z Brukselą.

Dziennik przywołał wypowiedź polityczki francuskiej skrajnej prawicy Marine Le Pen, która "wykorzystała kryzys, by potępić »metody siłowe« UE". „Biorąc pod uwagę intencję Le Pen, by zakwestionować prymat unijnego prawa w kwestii migracji, ona sama wkrótce uwikła się w prawne kontrowersje, jeśli wygra wybory prezydenckie” – przewiduje dziennik.

Czytaj więcej

Apel redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” do polityków: Opamiętajcie się! TK to nie łup

„Przez osiem lat sprawowania władzy podstawową taktyką polskiej skrajnej prawicy było swobodne traktowanie rządów prawa i atakowanie tych, którzy się sprzeciwiają jako »wrogów ludu«. Powrót tej taktyki w Warszawie w miniony weekend wygląda jak złowieszcza zapowiedź nadchodzących konfrontacji” – ocenił dziennik.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym 

Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez obecny Sejm.

Wobec tych zdarzeń w piątek wieczorem prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przyjechał do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a sędziami Trybunału wybranymi przez Sejm.

Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.

Czytaj więcej

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny krok po kroku. Ściąga dla laika

W sobotę wieczorem orędzie wygłosił premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.