Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto i w jakich okolicznościach przejmuje kontrolę nad siecią sklepów Media Markt i Saturn.
  • Dlaczego Komisja Europejska przez ponad rok analizowała transakcję i jakie miała obawy.
  • Jakie zobowiązania musiał złożyć nowy właściciel, aby uzyskać zgodę na przejęcie.
  • Co fuzja oznacza dla przyszłości spółki oraz całego europejskiego rynku detalicznego.

Komisja Europejska zatwierdziła we wtorek planowane przejęcie jednego z czołowych europejskich sprzedawców elektroniki Media Markt i Saturn oraz ich spółki macierzystej przez chińskiego giganta e-commerce JD.com. Proces analizy wniosku koncentracyjnego trwał ponad rok, firma w sumie zatrudnia w Europie 50 tys. pracowników.

Media Markt będzie chiński

Chińczycy przejmują kontrolę nad spółką CECONOMY z siedzibą w Düsseldorfie. Dochodzenie zostało przeprowadzone na podstawie przepisów Unii Europejskiej dotyczących subsydiów zagranicznych, z powodu obaw, że chińska pomoc państwa udzielona JD.com może negatywnie wpłynąć na przedsiębiorstwa z UE.

Komisja zatwierdziła przejęcie pod warunkiem, że CECONOMY i JD.com w pełni wywiążą się ze zobowiązań zaproponowanych przez firmy. W dochodzeniu stwierdzono, że subsydia zagraniczne mogą prowadzić do potencjalnego zakłócenia konkurencji na rynku wewnętrznym UE. – Zobowiązania zaproponowane przez JD.com i CECONOMY w pełni i skutecznie zaradzą tym zakłóceniom – poinformowała Komisja w komunikacie prasowym. Według Komisji JD.com korzystał z preferencyjnego finansowania, zachęt podatkowych i dotacji z Chin.

Czytaj więcej

Europa skopiowała chińską modę, a teraz ma problem

– Zidentyfikowane subsydia zagraniczne przyczyniły się do rozwoju potencjału logistycznego i technologicznego, który zostałby przekazany CECONOMY po transakcji i mogłyby pomóc jej w stosowaniu agresywnych cen ze szkodą dla innych uczestników rynku – stwierdziła Komisja. We wrześniu 2025 r. zgodę na transakcję wydały niemieckie władze antymonopolowe. 

W ramach środków zaradczych obie firmy zaoferowały możliwość przeprowadzania transakcji wewnątrzgrupowych na warunkach rynkowych, w tym finansowania udzielanego CECONOMY przez JD.com. Ponadto zobowiązały się do świadczenia usług magazynowych, logistycznych i technologicznych JD.com innym sprzedawcom detalicznym na tych samych warunkach, co CECONOMY. Chiński sprzedawca internetowy wycenia CECONOMY na około 2,2 mld euro.

Długi proces przejęcia

W sierpniu Chiny zagroziły UE środkami odwetowymi w związku z przedłużającym się dochodzeniem w sprawie przejęcia. To pierwsza tak duża transakcja zakupu europejskiej firmy handlowej przez gracza z Chin. Uzyskana decyzja Komisji Europejskiej to ostatnia brakująca zgoda regulacyjna przewidziana w umowie podpisanej przez firmy.

– Nasze partnerstwo z JD.com staje się rzeczywistością i otwiera się nowy rozdział. Wspólnie przyspieszymy realizację naszej skutecznej strategii wielokanałowej platformy detalicznej. Możemy teraz przejść od wizji strategicznej do konkretnego wdrożenia, łącząc mocne strony obu spółek – mówi Remko Rijnders, prezes CECONOMY.

Zdaniem Sandy Xu, prezes JD.com, transakcja to dobra wiadomość dla europejskiego rynku detalicznego i konsumentów, choć głosów krytycznych w odniesieniu do decyzji nie brakuje.

Chiny coraz mocniej wypierają polskie produkty z europejskiego rynku. Od początku roku do UE trafiło trzy razy więcej urządzeń AGD z Chin niż z naszego kraju. 

Firma to 50 tys. pracowników i ponad 1 tys. sklepów. Zarząd będzie w dalszym ciągu odpowiadał za kierowanie strategią biznesową i działalnością operacyjną spółki, a JD.com zobowiązała się wiążąco do ochrony fundamentów, które mają najistotniejsze znaczenie zarówno dla pracowników, jak i dla marek oraz sklepów.