Reklama

Te wybory to start walki o Biały Dom. I partie bardzo dobrze o tym wiedzą

Wtorkowe wybory do Kongresu oznaczają też start kampanii przed inną batalią. Jeszcze ważniejszą walką między partiami – czyli starciem o Biały Dom za dwa lata.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Te wybory to start walki o Biały Dom. I partie bardzo dobrze o tym wiedzą

Foto: REUTERS/Evelyn Hockstein

Reklama
Reklama
Reklama

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto rzuca wyzwanie następcy Trumpa i jak wpłynie to na przyszły kierunek Partii Republikańskiej.
  • Dlaczego faworyt republikanów dystansuje się od swojego mentora i jaką rolę w walce o władzę odgrywa Wenezuela.
  • Kto w Partii Demokratycznej może zagrozić pozycji obecnej faworytki do nominacji prezydenckiej.
  • Jaką strategię przyjął gubernator kluczowego „wahającego się” stanu, by wejść do gry o Biały Dom.
Pozostało jeszcze 94% artykułu

Choć minęło już przeszło ćwierć wieku, wspomnienie tamtych wydarzeń musi spędzać sen z oczu JD Vance’a. W 2000 r. ówczesny wiceprezydent Al Gore podjął ostateczną walkę o najwyższy urząd w państwie z gubernatorem Teksasu Georgem W. Bushem. I choć jego dotychczasowy szef Bill Clinton miał znacznie lepsze notowania niż dziś Donald Trump, demokrata to starcie przegrał (walka była tak wyrównana, że ostateczny werdykt wydał sąd). Zapłacił za błędy, jakie w odczuciu Amerykanów popełnił dotychczasowy amerykański przywódca. 

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama