Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny gwałtownych spadków notowań spółek z sektora AI po amerykańskich wyborach.
- Dlaczego Teksas jest kluczowy dla rozwoju centrów danych i jakie ryzyka się tam pojawiły.
- Które branże, takie jak kryptowaluty i OZE, odczuły skutki nowego układu politycznego.
- Z jakimi wyzwaniami mierzą się firmy, które przeniosły działalność w poszukiwaniu stabilnego otoczenia.
Koreański indeks KOSPI oraz japoński Nikkei 225 spadały w środę nad ranem po ponad 4 proc., ale później zaczęły odzyskiwać straty. KOSPI wyszedł w końcówce sesji na plus, a Nikkei 225 tracił wówczas ponad 1,6 proc. Zapowiadała się spadkowa sesja na Wall Street. Kontrakty terminowe na indeks Nasdaq 100 traciły 0,8 proc. Pod presją znalazły się spółki zaangażowane w rozbudowę infrastruktury AI. ETF State Street Technology Select Sector SPDR (XLK) spadał o 2 proc. na platformie Robinhood. Wysokiego ryzyka neocloud CoreWeave – który wykorzystuje pożyczony kapitał do budowy centrów danych – tracił 7 proc., koncern Oracle zniżkował o 7 proc., a SpaceX (firma kosmiczna Elona Muska) zniżkowała o 6 proc.
Inwestorzy reagowali w ten sposób na wstępne wyniki wyborów „połówkowych” w USA. Z danych spływających z komisji wyborczych wynikało, że demokraci przejmą kontrolę nad Senatem. Wygrali m.in. w Teksasie, gdzie oprócz mandatu senackiego zdobyli stanowisko gubernatora. Demokratka Gina Hinojosa uzyskała tam przewagę nad dotychczasowym republikańskim gubernatorem Gregiem Abbotem. Rynki już wcześniej spodziewały się, że Demokraci zdobędą Izbę Reprezentantów i ewentualnie kontrolę nad Senatem. Jednak przejście gubernatorskiej siedziby w Teksasie w ręce Demokratów wydawało się największym ciosem dla akcji technologicznych.
Czytaj więcej
Według projekcji CNN Partia Demokratyczna może być pewna większości w Izbie Reprezentantów. Demokraci odbili też osiem mandatów w Senacie - w Karol...
Dlaczego wygrana demokratów w Teksasie uderzyła w spółki AI?
– Jedyną rzeczą, która naprawdę mogłaby ruszyć rynkami, byłaby ewentualna przegrana Abbotta w Teksasie. Bo istnieje realne pytanie: gdzie budować te centra danych? Teksas jest pod tym względem żyznym gruntem. A jeśli on przegra, to ten żyzny grunt w dużej mierze stanie się jałowy. To będzie wyzwanie – mówił przed rozstrzygnięciem wyborów Scott Ladner, dyrektor inwestycyjny w firmie Horizon Investments.
Kandydatka demokratów na gubernatora Gina Hinojosa otwarcie wspierała moratorium na centra danych AI. Tymczasem według danych banku Wells Fargo 27 proc. planowanych gigawatów mocy centrów danych znajduje się w Teksasie. Ten stan jest również od 2024 r. centrum działalności spółki SpaceX.
Demokratyczne zwycięstwo w Teksasie dokłada się do istniejącej presji na prowadzący hossę handel AI. Indeks Nasdaq 100 wpadł w strefę korekty pod koniec października, gdy rosły obawy, o wzrost wydatków na centra danych ze strony wielkich hyperskalerów oraz prywatnych gigantów AI – OpenAI i Anthropic.
Demokraci mieli według projekcji wygrać lub utrzymać stanowiska gubernatorów w innych kluczowych stanach z centrami danych: Georgii, Pensylwanii i Ohio. Georgia stanowi 7 proc. wszystkich planowanych amerykańskich gigawatów centrów danych, a Ohio i Pensylwania po 5 proc. – szacuje Wells Fargo.
Znany strateg inwestycyjny Michael Hartnett z Bank of America ostrzegał wcześniej w tym roku, że zwycięstwo Demokratów w Senacie w połączeniu z przejęciem gubernatorstwa w Teksasie może doprowadzić do „dużego spadku” akcji o ponad 10 proc. do końca roku.
„Centra danych przeszły od bycia popularnym narzędziem rozwoju gospodarczego w latach 2024 i 2025 do czegoś w rodzaju pariasa, gdy kampanie przed wyborami „połówkowymi” nabierały tempa” – napisał w tym tygodniu zespół ds. polityki waszyngtońskiej firmy Optimal Advisory.
– Obserwujmy SpaceX. Obserwujmy Teslę. To teraz kraina Elona Muska. Jest sporo kalifornijskich firm, które przeniosły się do Teksasu, myśląc: »Dobra, wyjdziemy z tego niebieskiego stanu i pójdziemy gdzieś bezpiecznie«, a teraz okazało się, że nie jest – stwierdził w wywiadzie dla CNBC Jay Woods, główny strateg rynkowy Freedom Capital Markets.
Czytaj więcej
Dolar traci wobec innych głównych walut w środowy poranek. Kolor czerwony przeważa na parkietach azjatyckich, a kontrakty na amerykańskie indeksy z...
Jak zwycięstwo demokratów może wpłynąć na rynki?
Bitcoin początkowo lekko tracił, ale rano jego kurs wrócił w okolice 77,8 tys. USD. Branża kryptowalutowa poniosła jednak porażkę, bo nie udało się jej powstrzymać wyboru demokraty Sherroda Browna do Senatu. W tym cyklu wyborczym przeznaczyła ponad 55 milionów dolarów, by nie dopuścić do jego powrotu. Brown był głównym celem sieci komitetów politycznych Fairshake, finansowanej m.in. przez firmy kryptowalutowe, takie jak Ripple i Coinbase Global. Gdy Brown ostatnio sprawował urząd i przewodniczył Komisji Bankowej Senatu, był uważany za wroga branży kryptowalut. Demokratyczne reguły starszeństwa prawdopodobnie uniemożliwią mu odzyskanie przewodnictwa komisji, ale to niewielka ulga. Prawdopodobnym kolejnym przewodniczącym będzie demokratka Elizabeth Warren, kolejna z najbardziej zagorzałych przeciwniczek branży.
Ceny złota nieznacznie rosły w środę, wspierane przez słabszego dolara amerykańskiego przed wynikiem amerykańskich wyborów midtermowych, podczas gdy inwestorzy czekali na dane o zatrudnieniu poza rolnictwem w dalszej części tygodnia, szukając wskazówek co do ścieżki polityki Rezerwy Federalnej. Traderzy obecnie widzą 78 proc. szans na podwyżkę stóp przez Fed w grudniu według barometru CME FedWatch.
Tymczasem akcje firm z branży energetyki odnawialnej, w tym spółek solarnych, rosły w handlu po sesji na spekulacjach, że demokratyczna większość w Kongresie wstrzyma polityki prezydenta Donalda Trumpa wymierzone w tę branżę. ETF Invesco Solar rósł o 3 proc. w handlu na Robinhood.
Dane historyczne sugerują jednak, że amerykańskie rynki akcji mają tendencję do zyskiwania w średnim i długim terminie po wyborach „połówkowych” niezależnie od tego, kto je wygrywa. Indeks S&P 500 był wyższy rok po wszystkich 20 wyborach midtermowych od 1946 r., licząc od dnia wyborów, ze średnim wzrostem około 14 proc. Najgorzej poradził sobie po wyborach z 1946 r. – rosnąc w ciągu roku o zaledwie 0,1 proc.
Prezydent Donald Trump mógł nieco złagodzić presję na rynek w nocy, nie kwestionując wyników midtermów w wywiadzie dla Wall Street Journal. – Myślę, że będziemy współpracować z Demokratami i dogadamy się z nimi bardzo dobrze – stwierdził Trump.