Demokraci przejmują kontrolę nad Kongresem USA, odbierając Republikanom większość w obu izbach – wynika z prognoz opartych na niepełnych wynikach wyborów. Rezultaty głosowania komentują polscy politycy. Pojawił się już między innymi pierwszy komentarz z Kancelarii Prezydenta.
Marcin Przydacz komentuje wybory w USA. „Żadna władza nie trwa wiecznie”
Do wyników amerykańskich wyborów odniósł się m.in. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP. Polityk podkreślił, że zmiana układu sił w Kongresie nie wpłynie na gotowość Polski do dalszej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.
„Zgodnie z przewidywaniami w wyborach połówkowych w USA wyborcy zdecydowali o zmianie. Wcześniej wygrywali Republikanie, dziś Demokraci. Polska będzie kontynuować dobrą współpracę z USA, bo jest to nasz sojusznik, a kooperacja jest w naszym wspólnym interesie” – napisał Przydacz w serwisie X. „O tym, kto sprawuje władzę w ich legislatywie czy egzekutywie – decydują Amerykanie” – dodał.
Przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego w dalszej części wpisu odniósł sytuację w USA do polskiej polityki, kierując ostrzeżenie pod adresem premiera Donalda Tuska i jego współpracowników. „Ale ta sytuacja to memento dla D. Tuska i jego ludzi. Żadna władza nie trwa wiecznie. Po jednej ekipie, przychodzi inna. A państwo musi trwać i prawo musi być przestrzegane” – czytamy.
Zdaniem prezydenckiego ministra również w Polsce może wkrótce dojść do zmiany układu sił politycznych. „Przyjdzie taki moment, kiedy i w polskim Sejmie wyborcy zdecydują o zmianie. I może to być już całkiem niedługo” – wskazał.
Czytaj więcej
Kandydat skrajnego skrzydła Partii Demokratycznej Abdul El-Sayed zdobył mandat w stanie Michigan. Tym samym stał się pierwszym w historii muzułmani...
Arogancja i weto. Włodzimierz Czarzasty punktuje styl uprawiania polityki Trumpa
Do wyników wyborów w USA odniósł się także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
„Skąd ja to znam? Arogancja. Buta. Nieuzasadniona pewność siebie. Brak szacunku dla kobiet (a to popchnę jakąś dwojga nazwisk, a to zakpię prymitywnie). Dziwna przeszłość. Instrumentalne traktowanie dziennikarzy. Pieniądze za spotkania. Transakcyjne wykorzystywanie funkcji. Uwielbienie dla faszyzujących polityków. I wtedy zostaje bezradne weto” – czytamy we wpisie polityka opublikowanym w mediach społecznościowych.
Maciej Konieczny o porażce Republikanów. „Totalna klęska trumpizmu”
Wyniki wyborów w USA skomentował także poseł partii Razem Maciej Konieczny, który przedstawił krytyczną ocenę prezydentury Donalda Trumpa. W swoim wpisie wskazał na rosnące koszty życia w Stanach Zjednoczonych, wojnę z Iranem oraz zarzuty dotyczące korupcji w otoczeniu amerykańskiego prezydenta. Nawiązał również do związków Trumpa z Jeffreyem Epsteinem, a także do publicznych wypowiedzi i zachowań prezydenta USA.
W ocenie Koniecznego wszystkie te czynniki przyczyniły się do porażki Republikanów. „To wszystko doprowadziło do totalnej klęski trumpizmu w wyborach połówkowych” – napisał polityk.
Poseł Razem ocenił, że rezultat głosowania jest pozytywną wiadomością, ponieważ może osłabić entuzjazm zwolenników ruchu MAGA, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w innych krajach, w tym w Polsce.
Jednocześnie Konieczny wyraził obawy dotyczące dalszych działań amerykańskiego prezydenta. „To jest dobra wiadomość, bo może ostudzi trochę rewolucyjny zapał wielbicieli czerwonych czapeczek MAGA na całym świecie, w tym w Polsce, ale i duże ryzyko, bo nie wiadomo jak w tej sytuacji zachowa się coraz to bardziej nieobliczalny prezydent Trump” – stwierdził.
Czytaj więcej
Donald Trump napisał w serwisie Truth Social, że gdyby jego nazwisko znalazło się na kartach wyborczych w czasie wyborów połówkowych, Partia Republ...
USA: Demokraci zdobyli większość w obu izbach Kongresu
Demokraci przejęli co najmniej sześć senackich mandatów należących dotąd do Republikanów, zapewniając sobie większość w Senacie – wynika z prognoz opartych na niepełnych wynikach. Demokraci przejmą też kontrolę nad Izbą Reprezentantów.
Kandydaci Demokratów wygrali w Karolinie Północnej i Maine oraz uznawanych dotąd za bastiony Republikanów Teksasie, Kansas, Ohio, Karolinie Południowej i Iowa. Partia ma zapewnione już 53 mandaty w 100-miejscowej izbie, lecz prawdopodobnie powiększy swoją przewagę.
W najbardziej śledzonym i najdroższym pod względem wydanych pieniędzy pojedynku Demokrata James Talarico, były student teologii i deputowany do stanowego parlamentu, pokonał prokuratora generalnego Teksasu Kena Paxtona.
Największą dotąd sensacją była przegrana Darline Graham siostry zmarłego niedawno senatora Lindseya Grahama w Karolinie Południowej, gdzie Trump w 2024 r. wygrał z przewagą 18 p.p. Nową senatorką zostanie lekarka Annie Andrews.
W relatywnie liberalnym Maine sprawująca od 30 lat urząd senatorka Republikanów Susan Collins została pokonana przez Troya Jacksona, byłego lidera Demokratów w stanowym parlamencie.
W wyścigu w Ohio były senator, Demokrata Sherrod Brown pokonał obecnego senatora, Republikanina Jona Husteda.
W Kansas pastor metodystów, Demokrata Adam Hamilton pokonał senatora Rogera Marshalla, a w Iowa były paraolimpijczyk Josh Turek pokonał kongresmenkę Republikanów Ashley Hinson. Zgodnie z przewidywaniami, partia będąca dotąd w opozycji obroniła swoje mandaty we wszystkich stanach poza Michigan, gdzie kandydat Abdul El-Sayed jest faworytem.
Demokraci mają też szansę na przejęcie mandatów Republikanów na Alasce. Nieoczekiwanie wyrównany pojedynek trwa też w konserwatywnym Mississippi. Rezultaty te wskazują, że Demokraci mają szansę przejąć największą liczbę senackich mandatów od wyborów 2014 r., kiedy za rządów Baracka Obamy dziewięć miejsc zdobyli Republikanie.
Czytaj więcej
Przegrana republikanów w Teksasie i Kansas to nie jest zwykła polityczna zmiana – to przewrót o skali, którą w polskich realiach można przyrównać d...
Już wcześniej rozstrzygnięta została kwestia większości w nowej Izbie Reprezentantów. Tam również kontrolę odzyskają Demokraci, wskutek czego partia będzie miała pełnię władzy w Kongresie po raz pierwszy od 2022 r.
Według prognozy NBC News, Demokraci obejmą 255 mandatów w Izbie, czyli 41 więcej, niż dotychczas. Są to dla Demokratów wyniki nieco lepsze, niż wskazywały na to przedwyborcze sondaże. Kandydaci opozycji wygrali w wielu okręgach, gdzie dwa lata temu Donald Trump wygrywał z dwucyfrową przewagą.
Nadspodziewanie dobrze Demokraci wypadli też w szeregu wyścigów o fotele gubernatorów. Gubernatorem zdominowanego dotąd przez Republikanów stanu zostanie natomiast Demokratka Gina Hinojosa, która pokonała urzędującego gubernatora Grega Abbotta. W Georgii pierwszą Afroamerykanką na czele stanowych władz zostanie Keisha Lance Bottoms. Demokraci przejęli też władzę w Ohio, Iowa i Kansas.
Reagując na wyraźną porażkę swojej partii prezydent Donald Trump w serii wpisów na swojej platformie Truth Social starał się umniejszać swój udział w klęsce.
„Nie było mnie na karcie wyborczej, a gdybym był, wygralibyśmy Z OGROMNĄ PRZEWAGĄ!” – oznajmił w jednym z wpisów. W innym opublikował jedynie zdjęcie czerwonej czapki z napisem „VETO”, sygnalizując, że będzie blokował ustawy uchwalane przez kontrolowany przez Demokratów Kongres.
Mimo to w wywiadzie telefonicznym dla Fox News Trump chwalił Demokratów za dobrą kampanię, choć jednocześnie nazywał ich „szaleńcami”. Ocenił przy tym, że historia dobrze osądzi jego decyzję o ataku na Iran, choć przyczyniła się ona do wzrostu cen paliw i spadku jego notowań.