Barack Obama skomentował w nocy z wtorku na środę wyniki wyborów połówkowych w USA. Były demokratyczny prezydent napisał w serwisie X, że rezultat głosowania jest wyraźnym sygnałem dotyczącym oczekiwań Amerykanów wobec polityków i sposobu sprawowania władzy.

„Amerykanie wysłali jasny sygnał — chcą polityki, która łączy ludzi, zamiast ich dzielić, oraz przywódców, którzy proponują konkretne rozwiązania problemów, z jakimi muszą się mierzyć” – ocenił Obama.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Donald Trump nie popłynął na fali Donalda Trumpa. Przereklamowana sprawczość

Były prezydent podkreślił jednocześnie, że mimo korzystnego dla Demokratów wyniku wyborów administracja Donalda Trumpa pozostanie u władzy jeszcze przez dwa lata. Wezwał zwolenników swojej partii do dalszego działania i wykorzystywania możliwości wpływania na politykę państwa.

„Choć obecna administracja pozostanie u władzy jeszcze przez dwa lata, teraz naszym zadaniem jest zakasać rękawy, wprowadzać zmiany wszędzie tam, gdzie mamy taką możliwość, powstrzymywać dalsze szkodliwe działania i przygotowywać grunt pod przyszłość” – napisał.

Demokraci przejmują kontrolę nad Kongresem

Barack Obama aktywnie uczestniczył w kampanii przed wyborami połówkowymi, udzielając poparcia kandydatom Partii Demokratycznej. Wyniki głosowania okazały się korzystne dla jego ugrupowania.

Z prognoz opartych na niepełnych danych wynika, że Demokraci zdobyli co najmniej sześć mandatów w Senacie, które wcześniej należały do Republikanów. Pozwoliło im to uzyskać większość w izbie wyższej Kongresu. Ugrupowanie przejmie również kontrolę nad Izbą Reprezentantów.

Oznacza to istotną zmianę układu sił w amerykańskim parlamencie i ograniczenie politycznej przewagi obozu Donalda Trumpa.

Czytaj więcej

Michał Płociński: Trzęsienie ziemi w Pasie Biblijnym. Demokraci odbijają tradycjonalistyczne bastiony