W Trybunale Konstytucyjnym doszło do głębokiego kryzysu. W piątek sędzia Anna Korwin-Piotrowska, uznając się za najstarszą stażem sędzię w TK, wydała zarządzenie o odsunięciu od czynności służbowych i miesięcznym zawieszeniu prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Trzy dni później, mimo bojkotu sędziów powołanych przez poprzednią większość parlamentarną, zwołane przez nią Zgromadzenie Ogólne sędziów TK przyjęło budżet instytucji i wyłoniło składy do postępowań dyscyplinarnych wobec Święczkowskiego i Sochańskiego, opierając się na kontrowersyjnej interpretacji kworum
We wpisie w mediach społecznościowych prof. Marcin Matczak zwraca uwagę, że eksperci już dawno mówili, jak „lepiej” można rozwiązać sytuację w Trybunale Konstytucyjnym, eskalującą od 2015 r. i wyboru najpierw sędziów „na zapas” przez ustępującą koalicję rządową, a następnie wprowadzenie „dublerów” do TK przez PiS. „Mówiliśmy wam, jak to zrobić od 2019 roku, między innymi w 240-stronicowej książce »Jak przywrócić państwo prawa« opublikowanej przez Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji Batorego. Ale wy byliście mądrzejsi” – pisze.
Prof. Marcin Matczak: TK nie będzie funkcjonował normalnie
„Prawnicy proponowali wam legalną drogę usunięcia dublerów z TK, ale wam, politykom, to się nie opłacało – gdybyście ich usunęli, usunęlibyście skazę na Trybunale, która pozwalała wam go lekceważyć i nie publikować wyroków. Podobnie nie opłacało się wam powoływać w terminie nowych sędziów – wszak głupio byłoby lekceważyć TK, w którym zasiadają wasi nominaci” – punktuje Matczak. Jak zauważa, „dopiero gdy przyszła szansa na większość w TK” koalicja rządowa uznała, że „można już go »naprawić«”. „Ale jak już się wzięliście za naprawianie, to z przytupem – wprowadzając sędziów do TK z policją, i z Maciejem Berkiem, byłym członkiem rządu, ogłaszającym, że teraz TK będzie już funkcjonował normalnie” – dodaje. „Nie, nie będzie” – ocenia.
Czytaj więcej
Bogdan Święczkowski został odsunięty od kierowania Trybunałem Konstytucyjnym przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, której ani Święczkowski, ani Karo...
Prawnik chciałby „ustalić, jaka prawnicza głowa w rządzie stała za tym genialnym planem utrzymywania chorego TK w stanie wegetacji, niepublikowania wyroków, niepowoływania sędziów i pozbawiania ich wynagrodzeń”. Piątkowe zarządzenie Korwin-Piotrowskiej i jego następstwa według Matczaka „nie były początkiem czegoś dobrego, ale końcem czegoś bezsensownego: szeregu decyzji rządu Donalda Tuska, które w przemyślany sposób nie miały na celu naprawienia TK, ale najpierw izolowania go jako ciała obcego, a następnie przejęcia jako swojego”.
„To od początku nie była strategia naprawy, ale strategia przejęcia. A jej finał wszyscy widzieliśmy w piątek i wszyscy, w tym przede wszystkim demokracja, zapłacimy za to, jak został on przeprowadzony” – konkluduje prof. Marcin Matczak.