W wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych demokraci odnieśli zwycięstwo, zdobywając większość w Izbie Reprezentantów i Senacie. Doszło też do historycznych zwrotów akcji, m.in. kandydat demokratów James Talarico wygrał w Teksasie, co dla partii jest pierwszym triumfem w tym stanie od lat 80. 

W programie Wirtualnej Polski były ambasador Polski w USA Marek Magierowski stwierdził, że wyniki wyborów przypominają mu mecz Węgry – Salwador z mistrzostw świata w piłce nożnej z 1982. Węgry wygrały wtedy 10:1. Do dziś to największe tego typu zwycięstwo w historii zawodów.

– Nie spodziewałem się nigdy, że dzisiaj będziemy mieli demokratów jako Węgrów i republikanów reprezentujących Salwador. To jest absolutna polityczna rzeź – stwierdził Magierowski.

Czytaj więcej

Barack Obama komentuje wyniki wyborów w USA. „Amerykanie wysłali jasny sygnał”

Ukarali Trumpa

Ocenił, że to „porażka dla prezydenta, Partii Republikańskiej i całego ruchu konserwatywnego w Stanach Zjednoczonych”. Dodał, że według niego Amerykanie głosowali tak, by „ukarać” administrację prezydenta. - Za ten kontrast między tym, co Donald Trump mówił o stanie amerykańskiej gospodarki, a jak amerykańska gospodarka wygląda - powiedział.

- Wyniki tych wyborów nie świadczą tylko o niepopularności prezydenta, ale o pewnych trendach społecznych, które narastają, pączkują - mówił. Wskazał m.in. na pierwszego muzułmanina w Senacie Abdula El-Sayeda, pierwszą senatorkę pochodzenia indiańskiego Peggy Flanagan oraz pierwszego czarnoskórego gubernatora Florydy Byrona Donaldsa.