Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak jednodniowe święto zakupów przekształciło się w miesięczny maraton i jakie rodzi to konsekwencje dla rynku.
- Jaką nową rolę w tegorocznych polowaniach na okazje odgrywa sztuczna inteligencja i kto na tym zyska.
- Czym polskie wydatki podczas Black Friday różnią się od globalnych trendów i co to mówi o naszym rynku.
Ponad 90 proc. konsumentów w Polsce zna zasady „Black Friday” i w tym roku o 6 pkt. proc., do 79 proc. wzrósł odsetek osób planujących w tego dnia zakupy. To wynik tylko 2 pkt. poniżej globalnej średniej – wynika z badania Boston Consulting Group, którego wyniki „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.
Polacy nie szaleją na Black Friday
Zgodnie z badaniem w Polsce planowane wydatki wynoszą 308 dol. na osobę, która jest zdecydowana na zakupy tego dnia. Analitycy wskazują, że to najniższa kwota spośród 10 analizowanych rynków (głównie z Europy), o około 25 proc. poniżej średniej, wynoszącej 416 dol. Mimo to, dynamika wzrostu wydatków jest tu najwyższa. Dodatkowo 35 proc. badanych planuje wydać więcej, a 16 proc. mniej. Budżet rozkłada się niemal równomiernie między produkty pierwszej potrzeby z 47-proc. udziałem, a towary o wyższej wartości.
Niezależnie od wyników sklepy starają się wycisnąć z tej okazji co się tylko da, dlatego wiele wystartowało z okolicznościowymi akcjami już 2 listopada. – Black Weeks w Empiku potrwają do 30 listopada. Przygotowaliśmy promocje sięgające 70 proc. obejmujące m.in. elektronikę, AGD, gaming i zabawki – wyjaśnia biuro prasowe Empik.
– Dane z ubiegłorocznej edycji pokazują, że to właśnie te kategorie, obok AGD i produktów supermarketowych, notowały największe wzrosty zainteresowania w porównaniu z okresem poprzedzającym wyprzedaże – wyjaśnia Empik. Z kolei pod względem liczby zamówień dominowały zabawki i książki. Dlatego zgodnie z zapowiedziami Empiku, nie zabraknie także rabatów na książki.
Czytaj więcej
Tegoroczny Black Friday przynosi rewolucję w podejściu do konsumpcji. Polacy coraz częściej inwestują w doświadczenia, a nie w przedmioty – widać t...
– Black Friday nie umarł, ale z jednodniowego zrywu zmienił się w trwający cały miesiąc festiwal zakupów. Dane z polskiego e-commerce pokazują, że okres ten nadal generuje ponad dwukrotny wzrost obrotów, jednak sam „Czarny Piątek” odpowiada za mniej niż 1/5 listopadowych zakupów – mówi Pola Ziejewska, dyrektorka obszaru B2C w Univio.
– Klienci traktują ten czas jako okazję do kupna świątecznych prezentów, elektroniki, odzieży lub AGD. Rozciągnięcie akcji na „Black Weeks” z jednej strony ratuje e-sklepy przed zawałem logistycznym, ale z drugiej prowadzi do wyraźnego zmęczenia promocyjnego u konsumentów i mocniejszej weryfikacji promocji – dodaje, podkreślając że gdy marketingowy szum trwa cztery tygodnie, a dyrektywa Omnibus bezlitośnie ujawnia fikcyjne obniżki, sztucznie podtrzymywane rabaty przestają działać. – W efekcie gracze e-commerce nadal zarabiają w listopadzie najwięcej w roku, ale portfele klientów otwierają się wyłącznie na głębokie, realne upusty. Konsumenci nauczyli się już „jak to działa” i szukają prawdziwych okazji – podkreśla ekspertka.
Pomóc może im AI. Zgodnie z badaniem 34 proc. już korzysta z takich narzędzi na zakupach, a kolejne 34 proc. planuje ich użyć podczas nadchodzących polowań na okazje.
Czytaj więcej
Leki GLP-1 są obecnie stosowane w 4,5 proc. polskich gospodarstw domowych, ale w kolejnych 12 proc. przynajmniej jedna osoba rozważa rozpoczęcie ic...
Za długie promocje?
Także największy internetowy sprzedawca, czyli Allegro ruszył już z okolicznościową akcją. Firma zapowiada tysiące produktów w cenach obniżonych nawet o 50 proc. Firma szykuje także dodatkowe akcje na 11 listopada – z okazji Singles Day na Allegro pojawi się dedykowany kod rabatowy obejmujący wybrane kategorie.
Jest to najgorętszy okres dla handlu w roku i potrwa aż do samych świąt. Marka kosmetyczna Neonail do połowy października chce umieścić w centrach logistycznych Amazon zapas wystarczający do końca stycznia 2027 r. W najgorętszym okresie jej sprzedaż rośnie o około 120 proc., a podczas akcji sprzedażowych platformy – nawet o 300–450 proc. w porównaniu ze zwykłym tygodniem. – W tym roku zmieniliśmy podejście do zaopatrzenia. Odpowiednie prognozowanie popytu i wcześniejsze zabezpieczenie zapasów to dla nas jeden z najważniejszych elementów przygotowań do końcówki roku – mówi Adrian Bierła, koordynator marketplace w firmie Cosmo Group, do której należy marka.
Czytaj więcej
Najważniejszym kryterium zakupowym Polaków jest wciąż cena, ale niewiele mniej liczą się promocje i bliskość sklepu. Sieci handlowe coraz mocniej w...
Dla marki Kubota zdecydowana większość sprzedaży na Amazon to eksport – najwięcej zamówień trafia do Niemiec i Francji. Od ubiegłego roku sprzedaje także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. – Na każdym rynku bestsellerem są kultowe klapki Kubota Rzep – mówi Joanna Kwiatkowska, współzałożycielka i szefowa sprzedaży Kubota.