Dane o stosowaniu leków GLP-1 podaje firma YouGov w oparciu o badanie zrealizowane w marcu 2026 r. wśród 2150 polskich gospodarstw domowych. Wynika z niego również, że stosowanie leków, z których najbardziej znany jest Ozempic, zaczyna zmieniać nawyki zakupowe polskich gospodarstw domowych.

Leki typu GLP-1 i GIP, potocznie nazywane „lekami GLP-1”, przestają być wyłącznie tematem medycznym. Choć w powszechnej świadomości kojarzone są przede wszystkim z Ozempikiem, obejmują szerszą grupę preparatów stosowanych m.in. w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości. Z danych YouGov wynika, że leki te są obecnie stosowane w 4,5 proc. polskich gospodarstw domowych, a w kolejnych 12 proc. przynajmniej jedna osoba rozważa rozpoczęcie ich stosowania. Analiza łączy deklaracje konsumentów z danymi o ich rzeczywistych zakupach FMCG.

Ozempic dla bogatych. Kto stosuje GLP-1?

Wśród obecnych użytkowników GLP-1 duże znaczenie mają gospodarstwa o wysokiej sile nabywczej. Te, w których głowa rodziny ma od 35 do 55 lat, odpowiadają za 72 proc. wartości zakupów FMCG w tej grupie. Pod względem dochodów 68 proc. wydatków przypada na gospodarstwa o wysokich dochodach (powyżej 9 tys. netto łącznie na całe gospodarstwo domowe), a pod względem liczby domowników – blisko 80 proc. na gospodarstwa co najmniej trzyosobowe. Wśród rozważających rozpoczęcie stosowania GLP-1 dwa ostatnie udziały wynoszą odpowiednio 42 proc. i 56 proc.

Czytaj więcej

Nowy kierunek w farmakoterapii ADHD? Wstępne wyniki eksperymentalnego leku są obiecujące

– Użytkownicy GLP-1 częściej deklarują jedzenie mniejszych porcji, ograniczanie przekąsek i szybsze osiąganie uczucia sytości. W ich koszykach większe znaczenie zyskują m.in. woda mineralna, naturalny nabiał, ryby i gotowe dania chłodzone, natomiast maleje udział słodyczy i produktów skrobiowych – mówi Paweł Szymański, partner w YouGov.

Skalę zmian widać szczególnie w gospodarstwach, w których leki GLP-1 stosowane są krócej niż rok. Wolumen zakupów jogurtów naturalnych wzrósł w tej grupie o 39 proc., gotowych dań chłodzonych o 24 proc., a konserw rybnych o 22 proc. Jednocześnie spadły zakupy wafelków (o 57 proc.), cukru (o 46 proc.) i ryżu (o 39 proc.). Dane wskazują na ograniczanie produktów związanych z podjadaniem i większe zainteresowanie wygodnymi daniami oraz produktami będącymi źródłem białka.

Polacy lubią się sami leczyć. Aż 95 proc. Polaków kupuje leki bez recepty, zanim nawet pomyślą o wizycie u lekarza. Robią to najczęściej w sklepach spożywczych. To miejsce kupowania leków głównie przez najstarszych konsumentów, młodsi też często leczą się poradami z serwisów internetowych.

Ekonomiczne skutki stosowania Ozempicu. Mniej jedzenia, droższy koszyk

Mniejszy apetyt nie musi oznaczać proporcjonalnego spadku wartości zakupów. Gospodarstwa stosujące GLP-1 stanowią 4,5 proc. wszystkich gospodarstw, ale odpowiadają za około 6 proc. wartości zakupów FMCG. Ich ponadprzeciętne wydatki wynikają m.in. z profilu demograficznego tej grupy. Choć użytkownicy leków mogą ograniczać ilość kupowanej żywności, jednocześnie mogą wybierać produkty droższe, o lepszym składzie lub dodatkowych właściwościach funkcjonalnych.

– W tradycyjnym ujęciu premiumizacja oznaczała wybór produktu wyższej jakości lub bardziej prestiżowej marki. W świecie GLP-1 produktem premium może być ten, który najlepiej odpowiada na potrzebę mniejszej, ale bardziej wartościowej porcji. To istotna zmiana perspektywy, szczególnie dla producentów żywności – wyjaśnia ekspert YouGov.

Różnice dotyczą także miejsca zakupów. W porównaniu z przeciętnym gospodarstwem domowym udział hipermarketów w wydatkach gospodarstw stosujących GLP-1 jest o 32 proc. wyższy, a drogerii o 28 proc. Hipermarkety mogą przyciągać szeroką ofertą produktów odpowiadających na zmieniające się potrzeby żywieniowe, natomiast drogerie bardziej specjalistycznym asortymentem, obejmującym m.in. produkty funkcjonalne i suplementy diety.

Czytaj więcej

Fałszywy Ozempic na zamkniętych forach. Policja ujawnia taktykę oszustów

– Rosnąca liczba użytkowników GLP-1 może również skłonić detalistów do zmian w prezentacji asortymentu. Podobnie jak w przypadku wydzielonych półek z produktami bez laktozy, bezglutenowymi czy high-protein, znaczenia może nabierać grupowanie produktów odpowiadających na konkretne potrzeby żywieniowe – dodaje Paweł Szymański.

Polowanie na promocje to już nie tylko domena zakupów spożywczych czy elektroniki. – Leki bez recepty online potrafią być nawet kilkadziesiąt proc. tańsze, nie dziwne więc, że to główny magnes na klientów – mówi przedstawiciel jednego ze sklepów. Polacy wydają już na produkty medyczne bez recepty czy suplementy diety ponad 20 mld zł, zatem jest o co walczyć.

Czytaj więcej

„Efekt Ozempiku” dosięgnął branżę odzieżową. Marki zmieniają rozmiarówki

18 proc. wydaje na tego rodzaju produkty do 500 zł w ciągu trzech miesięcy, a 18 proc. nawet ponad ten pułap i to najczęściej wskazywane odpowiedzi, jeśli chodzi o wydatki na ten cel – wynika z badania Kantar i Grupy Blix.