Cooper jest byłym gubernatorem Karoliny Północnej. Stanowisko to zajmował w latach 2017-2025, wygrywając wybory w 2016 i 2020 roku – czyli w latach, w których Donald Trump wygrywał w tym stanie z, odpowiednio, Hillary Clinton i Joe Bidenem. 

Partia Demokratyczna odbiła Karolinę Północną po 18 latach

Partia Demokratyczna obsadzi mandat senatora w Karolinie Północnej po raz pierwszy od 18 lat. Poprzednim politykiem Partii Demokratycznej, który wywalczył mandat w Senacie w tym stanie, był Kay Hagan w 2008 roku. 

Cooper wywalczył miejsce zwalniane przez senatora Partii Republikańskiej Thoma Tillisa, który w 2025 roku ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Polityk, jak zauważa CNN, nigdy nie przegrał żadnych wyborów, w których startował w ciągu ostatnich czterech dekad. Po raz pierwszy jednak wygrał wybory na szczeblu federalnym – wcześniej wygrywał na poziomie stanowym (oprócz wyborów na gubernatora wygrywał też wybory do Izby Reprezentantów i Senatu w stanowym Kongresie). 

Ray Cooper wygrał wybory obiecując, że „będzie taniej”

Wygrana Coopera nie jest jednak niespodzianką - w sondażach przed wyborami wypracował on dwucyfrową przewagę nad kandydatem Partii Republikańskiej Michaelem Whatleyem. W czasie kampanii Cooper skupiał się na temacie wysokich kosztów życia w USA i obiecywał wprost, że „będzie taniej”. Na jego stronie internetowej można przeczytać, że startuje w wyborach po to, aby tańsza była m.in. żywność. 

Cooper w czasie kampanii wyborczej wskazywał też na swoją sześcioletnią walkę - w czasie, gdy był gubernatorem – ze zdominowanym przez Partię Republikańską stanowym Kongresem w sprawie poszerzenia programu Medicaid. Jak mówił jest to dowód, że potrafi działać ponad partyjnymi podziałami. Jednocześnie krytykował Donalda Trumpa za jego cięcia wydatków na system ochrony zdrowia przekonując, że uderzają one w mieszkańców Karoliny Północnej. 

Trump dwa razy pojawiał się w kampanii wyborczej na wiecach Whatleya. W październiku zapowiadał, że kandydat republikanów wygra, wbrew sondażom.