Reklama

Moskwa: parada przeszła, samotność pozostała

Największa w historii Rosji defilada wojskowa z okazji 9 maja nie przesłoniła politycznych problemów prezydenta Władimira Putina.
Moskwa: parada przeszła, samotność pozostała

Foto: AFP

Ponad 16 tys. rosyjskich żołnierzy, ale też oddziały m.in. z Chin, Kazachstanu, Tadżykistanu, Armenii, Azerbejdżanu i Serbii przemaszerowały przez moskiewski plac Czerwony. W wygłoszonym tam przemówieniu prezydent Putin przestrzegał przed „próbami budowy jednobiegunowego świata", przez co rozumie amerykańską dominację.

Na moskiewskiej trybunie przysłuchiwali mu się m.in. prezydenci Chin, Indii, RPA i Egiptu – liderzy prawie wszystkich najważniejszych państw azjatyckich. Przez obserwatorów zostało to przyjęte jak dowód na to, że Moskwa – bojkotowana przez Zachód – zwraca się w kierunku swych wschodnich sąsiadów.

„To jest całkowicie taktyczna, krótkoterminowa wspólnota interesów Rosji i Chin; raczej nie zamieni się w długoterminowy sojusz" – powiedział były singapurski minister Bilahari Kausikan o najważniejszym gościu rosyjskiej ceremonii, prezydencie Chin Xi Jingpingu. „Xi jest ważny dla Putina, dla prestiżu Rosji" – stwierdził chiński profesor Shi Yinhong.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama