Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, wygrałaby je Koalicja Obywatelska z wynikiem 30,9 proc. – wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej”. W porównaniu z badaniem z ubiegłego miesiąca poparcie dla KO wzrosło z 28,1 proc.
Mimo wzrostu poparcia Koalicja Obywatelska nie byłaby jednak w stanie samodzielnie stworzyć rządu. Lewica zwiększyła wynik z 6,6 do 7,7 proc., ale w obecnym układzie obie formacje nie uzyskałyby większości. Koalicja 15 października mogłaby liczyć na 192 mandaty.
– Sondaż pokazuje, że koalicja 15 października żegna się z władzą. Chyba że porozumiałaby się z Rozwojem Plus Mateusza Morawieckiego, w co trudno uwierzyć, albo do wyborów poszłaby na trzech listach, czyli lewica poszłaby razem, a Trzecia Droga reaktywowałaby się i przekroczyła próg. Koalicję Tuska może uratować tylko konsolidacja. Prawicowe partie mogą przejąć władzę – komentuje sondaż prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ekspert specjalizujący się w sondażach.
Czytaj więcej
30 proc. poparcia dla Koalicji Obywatelskiej, uzyskiwane w sondażach, zyskało na wartości, odkąd towarzyszą mu problemy PiS-u z przebiciem pułapu 2...
Im mniej list wyborczych, tym większe szanse na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych ma więc zarówno koalicja rządząca, jak i obóz prawicowy. Dla Donalda Tuska kluczowe może się okazać, czy partie lewicowe wystartują ze wspólnej listy. Dla Jarosława Kaczyńskiego istotne będzie natomiast to, jak będzie zmieniała się pozycja partii Mateusza Morawieckiego.
Czytaj więcej
Koalicja Obywatelska pozostaje liderem najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski i zwiększa przewagę nad Prawem i Sprawiedl...
PiS traci poparcie. Konfederacja coraz bliżej
W dalszym ciągu spada poparcie dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Na PiS chce głosować 17,3 proc. respondentów. Miesiąc wcześniej było to 18,1 proc. PiS po piętach depcze Konfederacja, która uzyskała 15,3 proc. poparcia. To wzrost z 13,2 proc. w poprzednim badaniu. Obie formacje dzielą więc już tylko 2 pkt proc.
Rośnie również poparcie dla Konfederacji Korony Polskiej. Na ugrupowanie to chce dziś głosować 10 proc. badanych. W poprzednim pomiarze było to 8,8 proc. Do Sejmu weszłoby również ugrupowanie Mateusza Morawieckiego z wynikiem 6,4 proc., podobnym, jak przed miesiącem zyskując kosztem PiS. Pod progiem wyborczym znalazło się Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 4,4 proc. i Partia Razem (3,1 proc.). Polska 2050 w zasadzie przestaje mieć jakichkolwiek wyborców – chce na nią głosować zaledwie 0,2 proc. respondentów.
Niezdecydowanych jest 4,8 proc. badanych, a gotowość pójścia do urn deklaruje 58,9 proc. respondentów.
Co wynika z tych danych? – Partie tworzące koalicję 15 października, idąc do wyborów na czterech listach, nie mają szans na prolongatę władzy, tym bardziej jeśli Partia Razem będzie szła osobno. Prawica jest mocniejsza, ale sytuacja nie jest przesądzona. PiS traci na rzecz Morawieckiego. Wiele może się jeszcze zmienić i wydarzyć przez rok pozostający do wyborów – zauważa prof. Jarosław Flis.
Czytaj więcej
Prawica przygotowuje pakt senacki, w którym będzie również Konfederacja Korony Polskiej. - Bez środowiska Grzegorza Brauna porozumienie nie miałoby...
Wspólna lista lewicy może zmienić układ sił politycznych
Prof. Flis przeprowadził również symulację dotyczącą możliwych wariantów startu partii rządzących. Wynika z niej, że gdyby ugrupowania koalicji 15 października wystartowały na trzech listach, Nowa Lewica połączyła się z Partią Razem, a PSL z Polską 2050, układ mandatów mógłby wyglądać inaczej.
Przy założeniu, że poszczególne ugrupowania przekroczyłyby próg wyborczy, a w wyliczeniach uwzględniono również osoby niezdecydowane, partie tworzące obecny obóz rządzący mogłyby uzyskać 231 mandatów, czyli minimalną większość, co pozwoliłoby na utworzenie rządu.
W obecnym układzie koalicja 15 października mogłaby liczyć na 218 mandatów. Sytuację mogłoby zmienić stanowisko Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego, które jest skonfliktowane z PiS. Teoretycznie ugrupowanie mogłoby opowiedzieć się po stronie Donalda Tuska. Już dziś niektórzy politycy PiS zarzucają Morawieckiemu, że rozważa taką możliwość.
– Rozwój Plus może okazać się formacją kluczową dla układu sił po wyborach parlamentarnych. Teoretycznie Morawiecki mógłby wzmocnić koalicję Tuska, ale praktycznie trudno sobie wyobrazić, żeby premier z czasów rządów PiS znalazł wspólny język z obecnym szefem rządu po latach wzajemnych ataków i oskarżeń, choć nie takie rzeczy widzieliśmy w polskiej polityce – mówi „Rz” prof. Antoni Dudek, politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Czytaj więcej
Dlaczego w niektórych środowiskach lęk budzi każdy rytuał wspólnotowy? W najnowszym podcaście „Rzecz w tym” Michał Płociński i Estera Flieger rozkł...
Jeśli PiS chce rządzić, będzie potrzebował koalicjantów
Partia Jarosława Kaczyńskiego traci poparcie i jest blisko utraty drugiej pozycji. Gdyby po wyborach chciała współrządzić, musiałaby znaleźć partnerów do stworzenia większości.
W grę wchodziłaby współpraca z obiema Konfederacjami albo z Konfederacją i partią Mateusza Morawieckiego. PiS wciąż podtrzymuje deklarację o braku współpracy z ugrupowaniem Grzegorza Brauna.
Między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim w ostatnim czasie padło wiele ostrych słów. Jednym z punktów spornych pozostają wzajemne relacje obu środowisk.
– Nie chcę się wypowiadać na temat utraty poparcia przez PiS, bo gdy jeszcze z koleżankami i kolegami z Rozwoju Plus byliśmy w partii, wskazywaliśmy, że przejęła ona błędny kierunek i spodziewaliśmy się takich efektów. Po naszym odejściu poparcie dla PiS jest niższe, a my możemy realizować jasno i bez półtonów nasz program – mówi w rozmowie z „Rz” Marcin Horała, wicemarszałek Sejmu z Rozwoju Plus.
Horała zapowiada aktywność nowej formacji, w tym sobotnie forum samorządowe. – Nie jest lekko, ale powoli będziemy ciułać punkty i przeć do przodu – dodaje.
Czego więc można spodziewać się przed wyborami parlamentarnymi?
– Rząd Tuska może uratować tylko konsolidacja, a prawica pod wezwaniem Karola Nawrockiego jest na siebie skazana, jeśli chce przejąć władzę – konkluduje prof. Flis.
Czytaj więcej
Ponad 60 proc. uczestników sondażu SW Research dla rp.pl uważa, że afera Zondacrypto wpłynie na wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.