Reklama

Monika Piątkowska: Kraków nie potrzebuje samotnego jeźdźca

Rozdział Aleksandra Miszalskiego został zamknięty, moja propozycja na miasto – styl zarządzania, restrukturyzacja zadłużenia, priorytety – jest zupełnie inna – mówi „Rzeczpospolitej” Monika Piątkowska, kandydatka w wyborach na prezydenta Krakowa popierana przez KO i PSL.
Monika Piątkowska

Monika Piątkowska

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Kandyduje pani z poparciem Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza w mieście, które w maju w referendum odwołało prezydenta z KO. Ma pani w sobie coś z kamikadze?

Startuję w momencie, kiedy po bardzo brutalnej kampanii referendalnej został odwołany prezydent miasta, który dał preteksty do odwołania. Nie zmienia to postaci rzeczy, że w tę kampanię wpompowano mnóstwo pieniędzy. Dziś już to wiemy, bo mamy sprawozdanie. Dość jednostronnie – przez Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, tworzone przez mojego największego kontrkandydata. A miasto stoi przed potwornie ważnymi wyzwaniami. Kraków jest jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce i jesteśmy na takiej granicy, przy której możemy brać pod uwagę, że w którymś momencie miasto może utracić swoją samodzielność budżetową. Nie mamy planu ogólnego, nie mamy strategii rozwoju – dwóch największych dokumentów strategicznych, które miasto powinno mieć. Potrzebujemy realnego wsparcia polskiego rządu, żeby Kraków mógł odbić się od tej trudnej sytuacji.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama