Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który w Dorohusku wystąpił wspólnie z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim, poinformował o działaniach mających zwiększyć bezpieczeństwo przejść granicznych z Ukrainą. Jak mówił, decyzje o wzmocnieniu obecności wojska i wsparciu Straży Granicznej zapadły podczas odprawy u premiera Donalda Tuska przed tygodniem.
Na przejściach granicznych pojawiły się dodatkowe elementy ochrony. Pułki saperów w ciągu kilkunastu godzin zbudowały umocnienia, a wojsko rozwinęło kolejne elementy obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej i przeciwdronowej.
- Przewidując różnego rodzaju niebezpieczne sytuacje, już dwa lata temu wpisaliśmy infrastrukturę przejść granicznych jako infrastrukturę krytyczną. Daje nam to znacznie większe możliwości reagowania na incydenty. Mamy nadzieję, że poważnych nie doświadczymy, ale musimy być na to gotowi – mówił Kierwiński.
MON: Rosja eskaluje konflikt z państwami NATO
Kosiniak-Kamysz powiedział, że wzmacnianie obrony powietrznej jest związane z informacjami o działaniach Rosji w rejonie przejść granicznych Ukrainy z Mołdawią i Rumunią. Szczególne znaczenie miało zdarzenie z 13 września, gdy niedaleko Dorohuska dron odrzutowy uderzył po stronie ukraińskiej.
Według ministra obrony narodowej Rosja poprzez kolejne działania „wspina się po szczeblach drabiny eskalacyjnej” i rozszerza konflikt poza Ukrainę na państwa NATO. Zastrzegł jednocześnie, że obecne zagrożenia dotyczą przede wszystkim prowokacji i działań o charakterze hybrydowym.
Czytaj więcej
Litwa jest przygotowana na ewakuację mieszkańców w przypadku zagrożenia ze strony Rosji - mówił w rozmowie z BBC premier Litwy Mindaugas Sinkevičiu...
Sabotaż i prowokacje. Polska wzmacnia zabezpieczenia
Szef MON wskazywał na możliwość aktów sabotażu oraz innych działań wymierzonych w bezpieczeństwo Polski. Wśród potencjalnych zagrożeń wymienił również próby naruszania polskiej przestrzeni powietrznej.
- Może dochodzić do prowokacji związanych z naruszaniem polskiej przestrzeni powietrznej, dlatego rozwinięte zostały kolejne jednostki, zostały uruchomione kolejne stanowiska obrony przeciwlotniczej na przejściach granicznych, jak również baterie Patriot już kilka tygodni temu zostały rozmieszczone w województach lubelskim i mazowieckim. Od dawna stacjonują w województwie podkarpackim - wymieniał.
Sojusznicy Polski wzmacniają wschodnią flankę
Polską obronę powietrzną wspierają również państwa NATO. Minister poinformował, że na wschodniej flance Sojuszu w Polsce obecne są czeskie śmigłowce. W najbliższych dniach Słowacja ma natomiast dostarczyć systemy radarowe.
Warszawa prowadzi także rozmowy z sojusznikami na temat kolejnych misji wzmacniających operację Eastern Sentry, uruchomioną po nocnych atakach dronów z 9 na 10 września 2025 roku.
Kosiniak-Kamysz zapowiedział również dalsze działania związane z budową miejsc schronienia oraz rozwijaniem systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwdronowej. Zaapelował do osób przebywających w rejonie przejść granicznych o stosowanie się do komunikatów Straży Granicznej.
Odwołane spotkanie w Pentagonie
Kosiniak-Kamysz pytany był również o planowaną wizytę w Stanach Zjednoczonych. Zaplanowane na 23 września spotkanie z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem zostało odwołane - poinformował Pentagon. Spotkanie ma odbyć się w innym terminie, który na razie nie jest znany.
- Wczoraj była prośba ze strony amerykańskiej, wydaje się, że z uwagi na wizytę przywódcy Chin wraz z całym otoczeniem i całodniowe zaangażowanie sekretarza Hegsetha. W tym momencie moi zastępcy – pani minister Sobkowiak-Czarnecka i pan minister Zalewski wraz z zespołami – udali się już do Stanów Zjednoczonych, więc będą tam prowadzić rozmowy. Znajdziemy dogodny termin, nigdy nie miałem problemu z tym, czy to w USA, Polsce, Brukseli czy niedawno w Ankarze, by się spotkać. To jest kwestia przesunięcia terminu – odpowiedział minister.