Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakiej podstawie resort klimatu łączy krytykę systemu kaucyjnego z prorosyjską dezinformacją.
  • Z czego wynika rosnąca frustracja społeczna wokół systemu i jak na nią odpowiadają jego twórcy.
  • Kto według oficjalnych analiz jest faktycznym źródłem negatywnych opinii na temat nowego rozwiązania.
  • Jaka przyszłość czeka system kaucyjny w obliczu sporów politycznych i głosów krytyki.

Pod koniec lipca w Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, poświęcone podsumowaniu pierwszego półrocza działalności systemu kaucyjnego w Polsce. Brali w nim m.in. przedstawiciele organizacji branżowych, w związku z czym posiedzenie trwało aż trzy godziny. Jedną z najważniejszych uczestniczek była wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska, odpowiedzialna za system kaucyjny. Zachwalała system, wyliczając, że „do końca czerwca oddano już 2,3 mld sztuk opakowań” i dodawała, że „Polki i Polacy dostrzegają zmianę w czystości ulic, lasów czy parków”.

Czytaj więcej

Odkryto słabość systemu kaucyjnego. W nieuczciwy sposób można otrzymać kaucję

W czasie posiedzenia wypowiedziała też słowa, które mogą być zaskoczeniem: o tym, że „dezinformacja” w sprawie systemu kaucyjnego „jest szerzona przez środowiska prorosyjskie”.

Wiceminister Anita Sowińska nie czyta komentarzy w internecie, bo „są generowane przez boty”

Wypowiedź wiceminister padła po tym, gdy część uczestników posiedzenia wskazywała na negatywne komentarze dotyczące systemu kaucyjnego, które pojawiają się w internecie. Np. przewodniczący Izby Branży Komunalnej Dominik Marczyk wskazywał, że takie komentarze dominują nawet pod postami na oficjalnych profilach Ministerstwa Klimatu i Środowiska. – Nie chciałbym wyrażać swojej opinii na temat systemu kaucyjnego, żeby nie zostać posądzonym o dezinformację, ale polecam państwu lekturę komentarzy pod tymi postami, jeżeli chodzi o system kaucyjny. To są komentarze Polaków, uczestników systemu kaucyjnego – powiedział Dominik Marczyk.

Przykładów przewodniczący izby nie podał, jednak łatwo można je odnaleźć w internecie. Np. 7 września ministerstwo opublikowało na Facebooku post o tym, że butelki w systemie kaucyjnym odbywają „cierpliwą podróż”, bo do butelkomatu trafiają często dopiero po kilku miesiącach. „To jedynie realne okradanie ludzi z ich czasu i nerwów oraz częściowo z pieniędzy, niemające absolutnie nic wspólnego z ochroną środowiska” – skomentował jeden z internautów. „Ciekawe, kto przytulił kasę za wprowadzenie tego systemu, który okrada Polaków” – napisał kolejny.

Komentarzy przychylnych wobec systemu kaucyjnego pod postami ministerstwa właściwie nie ma. Przykładem może być inny post ministerstwa, z sierpnia o tym, że „zwrot opakowań mamy już w nawyku”. „Nic nie wraca. Nikt nam nie płaci za zmarnowany czas, poświęcony na oddawanie śmierdzących butelek i puszek. Nikt nam nie zwraca pieniędzy za zmarnowaną powierzchnię mieszkaniową, która teraz służy jako tymczasowe wysypisko śmieci. A najbardziej zaszliście za skórę pracownikom sklepów. Zrobiliście z nich śmieciarzy na jedną piątą etatu. Nie zapomnimy wam tego do wyborów” – napisał jeden z internautów.

Czytaj więcej

Tajna broń Kremla uderza w Polskę. Nowy raport ujawnia skalę dezinformacji

Co o tym sądzi wiceminister Sowińska? Jej zdaniem wiele z tych komentarzy nie zostało napisanych przez ludzi. – Była zachęta do czytania komentarzy przez Polaków. W tym wypadku (…) nie do końca się z tym zgadzam. Komentarze często są generowane przez boty, a niestety social media tak działają, że podbijają negatywne emocje – powiedziała Sowińska.

A potem przedstawiła tezę o prorosyjskiej dezinformacji. – Natomiast jeżeli chodzi o szerzenie dezinformacji, to chciałabym państwa poinformować, że współpracowaliśmy w tym roku bardzo ściśle z NASK, który zrobił dla nas dobry raport o dezinformacji w systemie kaucyjnym. Rzeczywiście było tego bardzo dużo. Zwracano uwagę, że w części dezinformacja jest szerzona przez środowiska prorosyjskie, ale w części również podgrzewana przez środowiska polityczne. Natomiast jak pokazują ostatnie wyniki Eurobarometru, jednak radzimy sobie nienajgorzej – powiedziała.

Konfederacja: Ministerstwo Klimatu i Środowiska traci kontakt z rzeczywistością

Rzeczywiście, w maju w Ministerstwie Klimatu i Środowiska odbyła się sesja ekspercka poświęcona dezinformacji na temat systemu kaucyjnego, oparta m.in. na analizie NASK. Problem w tym, że z materiałów, które trafiły do internetu, nie wynika, że za dezinformacją stoją „środowiska prorosyjskie”. NASK wymienia inne „trzy grupy aktorów odpowiedzialnych za dezinformację”: środowiska antysystemowe, konta zaangażowane politycznie oraz konta parodystyczne i trolle internetowe.

Frustracja związana z systemem kaucyjnym nie jest prorosyjską propagandą, lecz obiektywnym faktem

Michał Wawer, poseł Konfederacji

Na jakiej podstawie wiceminister twierdzi, że krytyka systemu kaucyjnego jest sterowana przez Kreml? Spytaliśmy o to Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które odesłało nas do ustaleń Zespołu ds. Dezinformacji Komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich, którą kieruje szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk. Problem w tym, że raport ten powstał na początku 2025 r., czyli przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego. Ministerstwo wysłało nam też link do wspomnianej wcześniej sesji eksperckiej z maja tego roku, podczas której nie wskazano wprost, że za dezinformację stoją środowiska prorosyjskie.

Dlatego zdaniem Konfederacji, która złożyła w Sejmie projekt o likwidacji systemu kaucyjnego, to Ministerstwo Klimatu i Środowiska szerzy dezinformację. – Niektórzy politycy obozu rządzącego wierzą w to, że każda jego krytyka jest kierowana z Rosji. Takie myślenie pojawia się nie tylko w kontekście systemu kaucyjnego, ale praktycznie każdej sprawy, która jest przedmiotem debaty publicznej. I fakt, że oni z uporem używają tego argumentu, świadczy o tym, że po prostu stracili kontakt z rzeczywistością – komentuje poseł Konfederacji Michał Wawer.

Czytaj więcej

Posłowie koalicji tracą cierpliwość do systemu kaucyjnego. „To upokorzenie społeczeństwa”

Jego zdaniem społeczna frustracja związana z systemem kaucyjnym nie jest prorosyjską propagandą, lecz obiektywnym faktem. – Ludzie denerwują się, że muszą gromadzić worki tych odpadów w domach, stać w kolejkach, odbijać się od niedziałających automatów. A na końcu wzrastają opłaty za wywóz śmieci, bo gminne sortownie straciły cenny surowiec. System kaucyjny oznacza po prostu cofnięcie się cywilizacyjne – komentuje.

Poseł KO o systemie kaucyjnym: Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy

Jak zauważa poseł Konfederacji, podobne wnioski płyną z badań opinii publicznej. Np. z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że zdaniem 49 proc. respondentów, system kaucyjny powinien zostać utrzymany, a jego likwidacji chce 44,6 proc. Oznacza to, że zwolenników obecnego rozwiązania jest więcej o zaledwie 4,4 pkt. proc.

44,6 proc.

badanych chce likwidacji systemu kaucyjnego – wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski

Jak pisaliśmy przed miesiącem w „Rzeczpospolitej”, cierpliwość do systemu kaucyjnego tracą nawet niektórzy posłowie koalicji, a tak przynajmniej wynika z interpelacji, które wysyłają do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Pytają w nich m.in., czy ministerstwo monitoruje skalę niewykorzystanych talonów, dlaczego mają one krótki termin ważności i jakie obowiązki ciążą na sklepach w sytuacji, gdy butelkomat nie przyjmuje opakowań. „To upokorzenie naszego społeczeństwa” – napisał w interpelacji poseł KO Robert Dowhan, a jego słowa do dziś rezonują w sieci. „Widząc tych ludzi z wielkimi workami pełnymi opakowań, wstyd mi, że takie prawo stanowimy. Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy” – dodał.

Jednak zdaniem ministerstwa problemu nie ma. – Jest dobry odbiór społeczny, co nie znaczy oczywiście, że wszyscy są z niego zadowoleni, ale nigdy nie będzie tak, że przy takiej dużej zmianie wszyscy będą zwolennikami dużej zmiany – powiedziała podczas posiedzenia komisji sejmowej wiceminister Sowińska.

Później poinformowała, że we wrześniu ministerstwo zdecyduje o ewentualnym włączeniu do systemu kaucyjnego szkła jednorazowego.