W czerwcu 2022 r. Ukraina uzyskała status oficjalnego kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej. Wniosek o akcesję został złożony przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego 28 lutego 2022 r., cztery dni po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. W 2024 r. zainaugurowano negocjacje akcesyjne, a w czerwcu 2026 r. otwarto pierwszy merytoryczny klaster, co oznacza, że Kijów rozpoczął formalne dopasowywanie przepisów w kwestiach najważniejszych dla Brukseli.
Potencjalne przystąpienie Ukrainy do UE było dla Rosji jednym z prawdopodobnych powodów agresji na sąsiedni kraj. Już w 2013 r. Kreml za pomocą szantażu gospodarczego zmusił władze w Kijowie do porzucenia planów podpisania umowy stowarzyszeniowej z Brukselą. Wywołało to masowe protesty Ukraińców, zwane Euromajdanem. Kryzys polityczny stał się bezpośrednim pretekstem do nielegalnego anektowania Krymu przez Rosję w 2014 r. Dalsza integracja Kijowa z Zachodem, w tym potencjalne przystąpienie kraju do NATO oraz próby ucieczki ze strefy wpływów Moskwy, stały się jednymi z głównych przyczyn pełnoskalowej inwazji Kremla na Ukrainę, trwającej od 2022 r.
Unijni i ukraińscy autorzy raportu przeanalizowali 244 tys. publikacji w serwisach społecznościowych, w tym na Telegramie, X, Facebooku, YouTube i TikToku, które były zamieszczane od stycznia 2025 do maja 2026 r. Treści te osiągnęły ponad 1,39 mld wyświetleń. Analitycy oszacowali, że 2680 źródeł tych publikacji „wykazało oznaki nieautentycznego zachowania, w tym synchronizacji rozpowszechniania, skoordynowanej reakcji na wydarzenia i sztucznego wzmacniania (przekazu)”.
W raporcie podkreślono, że Kreml wykorzystuje do dezinformacji oficjalne media państwowe i agencje informacyjne, takie jak TASS i Ria Nowosti, a także kanały na portalach społecznościowych rosyjskich urzędników, np. byłego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Narracje antyeuropejskie i antyukraińskie pojawiały się również na platformach ukrywających publicznie związki z Moskwą.
Czytaj więcej
Wicepremier minister obrony narodowej przestrzega, że nasila się dezinformacja w sprawie zakupów uzbrojenia z pożyczek SAFE posługując się m.in. ha...
Cel uderzenia: Polska. Fałszywe mapy i uchodźcy na celowniku
Analitycy wyodrębnili główne narracje rosyjskiej dezinformacji. Jedna z nich dotyczy rzekomego dążenia państw unijnych do podziału Ukrainy. Jako przykład podano wpis na Telegramie, w którym wykorzystano mapę Europy. Towarzyszył jej fałszywy tekst, mówiący o tym, że przewodniczący Zarządu Wołyńskiego Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego rzekomo rozpowszechniał materiały przedstawiające Wołyń jako część Polski, a miejscowa ludność powinna być przygotowywana na odłączenie tego regionu od Ukrainy.
Innym podanym w raporcie przykładem była prowadzona przez Rosję manipulacja autentycznymi wypowiedziami polityków, urzędników czy ekspertów. „Poszczególne cytaty są wyrywane z kontekstu, aby sugerować, że Ukraina nie ma perspektyw na członkostwo (w UE–PAP), że Zachód jest zmęczony wspieraniem Ukrainy lub że istnieją ukryte sprzeczności między Kijowem a europejskimi partnerami” – czytamy w dokumencie.
W raporcie podkreślono, że jedną z cech rosyjskiej dezinformacji jest rozpowszechnianie „dużej ilości treści (...) w celu zalania europejskiego środowiska informacyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem odbiorców niemieckich, francuskich i polskich w UE”. „Polska wyróżnia się jako kraj szczególnie narażony na treści dotyczące ukraińskich uchodźców. Są oni często oskarżani o przestępcze i niebezpieczne zachowania” – zaznaczono w opracowaniu.
W opinii wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej i szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas cytowanej w raporcie rosyjskie działania nie są ani odosobnione, ani przypadkowe. „Są celowe, skoordynowane i uporczywe. Ich celem jest wykorzystanie obaw związanych z korupcją, bezpieczeństwem, tożsamością i kosztami ekonomicznymi. Są one skierowane do odbiorców zarówno w Ukrainie, jak i w państwach członkowskich UE, i dążą do podważenia członkostwa Ukrainy w UE” – oceniła Kallas. Podkreśliła jednocześnie, że „działania Rosji ujawniają ważną prawdę: Kreml obawia się sukcesu Ukrainy”.
Szef biura prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oznajmił we wstępie do raportu, że Moskwa „wykorzystuje platformy cyfrowe, anonimowe sieci i manipulację emocjonalną, aby zdyskredytować instytucje demokratyczne, podważyć zaufanie do reform i podjąć próbę osłabienia europejskiego charakteru Ukrainy”.
Autorzy raportu zasugerowali, że warunkiem skutecznego zwalczania rosyjskich operacji manipulowania informacjami są dalsze sankcje na podmioty powiązane z Moskwą i infrastrukturę internetową. Ponadto rekomendowali wzmocnienie współpracy między platformami cyfrowymi i organizacjami fact-checkingowymi. Zwrócili także uwagę, że działania dezinformacyjne często łączą się z cyberprzestępczością, dlatego zaapelowali o uszczelnienie prawa unijnego i krajowego poprzez stosowanie właściwych narzędzi prawnych i orzeczenia sądów.