Całkowite zaćmienia Słońca należą do najbardziej spektakularnych zjawisk astronomicznych. W tym roku w sierpniu pas zaćmienia całkowitego przebiegnie względnie blisko Polski. Zjawisko w całej swej pełni będzie można zobaczyć na Islandii i w Hiszpanii. Najdłużej fazę całkowitą zaobserwujemy z miejsca położonego 45 kilometrów od zachodniego wybrzeża Islandii (2 minuty i 18 sekund), na lądzie z obszaru o nazwie Latrabjarg.

Zaćmienie Słońca 2026. Gdzie i kiedy będzie widoczne?

W Polsce zaćmienie będzie widoczne jako częściowe na całym terenie kraju. Niezwykły pokaz na niebie rozpocznie się przed zachodem, a jego koniec nastąpi już po schowaniu się Słońca za horyzont. Faza maksymalna w naszym kraju wyniesie 88 proc. w Dolinie Kłodzkiej, a już na Mazurach będzie to 85 proc. Od linii Olsztyn–Łódź–Opole nastąpi ona dopiero po zachodzie Słońca. Najgorszym miejscem do obserwacji okażą się Bieszczady, gdzie uda się zobaczyć tylko 42 proc. zasłoniętej tarczy.

Częściowe zaćmienie rozpocznie się w Polsce, w zależności od miejsca mniej więcej między godz. 19.10 a 19.20. Słońce zajdzie z kolei między godz. 20 (w Rzeszowie) a około 20.30 (w Szczecinie). 

W wielu miejscowościach zaplanowano pokazy i pikniki astronomiczne. Zaćmienia częściowego nie zobaczymy gołym okiem. Pomimo zakrycia części tarczy słonecznej przez Księżyc, nadal jest ona zbyt jasna dla naszego oka. Aby bezpiecznie spojrzeć w Słońce, warto użyć specjalnych okularów.

Ostatnie całkowite zaćmienie widoczne z kontynentalnej Europy miało miejsce w 1999 r. Kolejne – jeszcze bardziej widowiskowe i już teraz nazywane zaćmieniem stulecia – zobaczymy 2 sierpnia 2027 r. Wtedy najdłuższa część potrwa aż 6 minut i 23 sekundy. 

Kosmiczny zbieg okoliczności. Dlaczego na Ziemi możemy oglądać zaćmienia Słońca?

Jak wyjaśnia fizyk dr inż. Paweł Janowski z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Księżyc jest około 400 razy mniejszy od Słońca, a jednocześnie znajduje się około 400 razy bliżej Ziemi niż Słońce. Dlatego oba te ciała niebieskie wydają się na naszym niebie niemal tej samej wielkości. 

„To właśnie ten wyjątkowy zbieg okoliczności sprawia, że Księżyc może niemal idealnie zasłonić tarczę słoneczną podczas całkowitego zaćmienia” – tłumaczy fizyk. „Gdyby Księżyc był nieco mniejszy albo znajdował się trochę dalej od Ziemi, całkowite zaćmienia nie byłyby możliwe. Widzielibyśmy jedynie zjawisko obrączkowe, podczas którego wokół ciemnej tarczy Księżyca pozostaje świetlisty pierścień słoneczny” – dodaje naukowiec.

Noc „spadających gwiazd”. Szczyt roju Perseidów

Drugą atrakcją astronomiczną w nocy z 12 na 13 sierpnia będzie maksimum meteorów z roju Perseidów. Podczas pokazu „spadających gwiazd” dojrzymy nawet 100 zjawisk na godzinę. Warunki do obserwacji będą bardzo dobre, ponieważ Księżyc znajdzie się wówczas w nowiu, a więc jego blask nie rozświetli nocnego nieba.

W przypadku meteorów nie potrzeba okularów ochronnych. Widoczne są na całym niebie, a więc kwestia przesłonięcia horyzontu nie ma tutaj znaczenia, o ile budynek czy drzewo nie zasłania nam bardzo dużej części firmamentu. Najlepiej wybrać miejsce znajdujące się z dala od sztucznego oświetlenia. 

Meteory to zjawiska powstające podczas przelotu skalnego okruchu z kosmosu (meteoroidu) przez ziemską atmosferę. W większości przypadków obiekt ulega zniszczeniu. Jeśli jednak jest odpowiednio duży, może uderzyć w ziemię. Kamienie pozostałe po takiej kolizji to meteoryty.

Meteory mogą pojawiać się losowo (tzw. meteory sporadyczne) albo w pewien uporządkowany sposób. W tym drugim przypadku zwane są rojami. Meteory z danego roju wydają się wybiegać z jednego obszaru na niebie, zwanego radiantem. Zwykle są związane z jakąś kometą lub planetoidą – meteoroidy powstałe z rozpadu komety lub zderzenia planetoid rozciągają się wzdłuż orbity ciała macierzystego. Gdy Ziemia przecina tę orbitę, widzimy rój.

Parada planet. Kumulacja zjawisk 

To nie koniec wyjątkowych zjawisk tej nocy. Nad ranem ma być widoczna parada planet. W jednej linii na niebie ustawią się Merkury, Jowisz, Mars, Saturn, Uran i Neptun. Najlepsze warunki do obserwacji powinny pojawić się przed wschodem Słońca. Mars i Saturn mają być wówczas dostrzegalne gołym okiem. W przypadku Merkurego i Jowisza warunkiem obserwacji okaże się bezchmurne niebo. Natomiast by dostrzec Uran i Neptun, będzie trzeba użyć lornetki lub teleskopu.

Taka kumulacja zjawisk wśród niektórych osób budzi pewne obawy, co można dostrzec w internetowych komentarzach. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że jest to po prostu zbieg okoliczności.