W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” były szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaznaczył, że 450 tys. zł od Przemysława Krala trafiło na konto findacji kilka miesięcy po jego spotkaniu z byłym funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzińskim, który przyszedł do niego w imieniu szefa Zondacrypto.
W ubiegłym tygodniu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek informował, że w oparciu o zabezpieczony materiał dowodowy prokuratura weryfikuje informacje dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto m.in. Instytutu Polski Suwerennej, fundacji byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Czytaj więcej
Zeznania Przemysława Krala pogrążają kolejnych polityków PiS. Według informacji „Rzeczpospolitej” prokuratura bada inwestycję w kryptowaluty ważneg...
Zbigniew Ziobro zabiera głos na temat Przemysława Krala i Artura Chodzińskiego
Ziobro, przez lata lider Solidarnej Polski (późniejszej Suwerennej Polski) to poseł PiS, który otrzymał azyl polityczny na Węgrzech, a po wiosennej zmianie władzy w tym kraju wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Były minister jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in., że jako szef resortu sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro, który według prokuratury miał popełnić 26 przestępstw, odpiera zarzuty twierdząc, że mają charakter polityczny.
W sobotę „Gazeta Wyborcza” podała, że „w ostatnich dniach” rozmawiała z Ziobrą o jego relacji z Przemysławem Kralem, szefem upadłej giełdy Zondacrypto. W tekście czytamy, że były minister „dał się (...) namówić na rozmowę w sprawie swojego spotkania z Arturem Chodzińskim, byłym funkcjonariuszem CBA, zaufanym szefów Agencji z czasów rządów PiS”. W artykule zaznaczono, że po przejściu na emeryturę Chodziński przez kilka miesięcy pracował dla Krala i to on skontaktował Ziobrę z szefem Zondacrypto.
Czytaj więcej
Donald Tusk może uważać, że polaryzacja mu służy. Uznał, że temat Zondacrypto jest lepszy niż tłumaczenie się, dlaczego ten rząd, jak to się mówi w...
Chodziński miał w imieniu Krala zgłosić się do Ziobry w drugiej połowie 2025 r. W rozmowie z „GW” Zbigniew Ziobro powiedział, że Kral został mu opisany przez Chodzińskiego jako „poważny przedsiębiorca, związany z największą firmą tej branży finansowej w naszej części Europy”. Chodzińskiego Ziobro miał kojarzyć z czasów jego pracy w CBA. Ziobro przyznał, że jednym z tematów rozmowy była sprawa karna Krala (w 2023 r. sąd uniewinnił Krala, w 2025 r. sąd apelacyjny uchylił wyrok i kazał powtórzyć proces; chodziło o przygotowanie scenariusza nagrania mającego podważyć wiarygodność zawiadomianie o groźbach wobec dziennikarza TVN).
– Pan Artur Chodziński opisywał mi konflikt prawny pomiędzy Przemysławem Kralem a TVN jako kaskadę wzajemnych sporów karnych i cywilnych. Z jego relacji wyłaniał się obraz Krala jako osoby niesłusznie atakowanej przez TVN – opisywał w rozmowie z „GW” Ziobro. Przekonywał, że jako minister i prokurator generalny nie zetknął się z tą sprawą i nie kojarzył nazwiska Krala, nie miał też wiedzy o Zondacrypto.
Donald Tusk ujawnił w Sejmie zeznania ws. afery Zondacrypto
W piątek w Sejmie do Zbigniewa Ziobry odniósł się premier Donald Tusk. Przed głosowaniem w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów przewodniczący Koalicji Obywatelskiej przeczytał z mównicy fragment protokołu z przesłuchania głównego świadka ws. afery Zondacrypto. – Zbyszek zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił – cytował zeznania Tusk.
W dalszej części protokołu zeznający – jak wskazał premier – powiedział, że „rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski”. – Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze. Ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby – czytał Tusk.
Premier Donald Tusk na sali obrad Sejmu
Według odczytanego przez lidera KO protokołu z zeznań „główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka” (żona Zbigniewa Ziobry). „Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X – publicznie znana osoba – obiecywał, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie gdybym został skazany w tej sprawie” – przeczytał w Sejmie Tusk.
Według „GW”, Tusk w Sejmie cytował słowa Krala, który miał relacjonować swoją rozmowę z pośrednikiem, który w jego imieniu kontaktował się z Ziobrą, a tym pośrednikiem miał być Chodziński. Wcześniej były agent CBA mówił w rozmowie z „Wyborczą”, że do Ziobry poszedł na prośbę Krala.
Zbigniew Ziobro reaguje na słowa Donalda Tuska. „Na kryptowalutach znałem się jak na hieroglifach”
W rozmowach z „GW” Chodziński i Ziobro zaprzeczali, by dotacja na fundację była „rekompensatą za usługę”. Według gazety, to Patrycja Kotecka odezwała się ponownie do Chodzińskiego z informacją, że Ziobro zgadza się przyjąć pieniądze. – Darowizna Przemysława Krala nie była nam początkowo potrzebna, ponieważ mieliśmy dobrze przemyślany plan finansowania, oparty na ogromnych zasięgach byłej Suwerennej Polski, zwłaszcza na Facebooku i YouTubie – powiedział „GW” były minister, który miał też wspomnieć o nieudanych negocjacjach z kierownictwem PiS w sprawie finansowania środowiska Solidarnej Polski.
Czytaj więcej
Premier cytował w Sejmie informacje ze śledztwa. Powołał się na kontrowersyjne przepisy, przygotowane za czasów Zbigniewa Ziobry. Te jednak pozwala...
Ziobro powiedział „GW”, że wrócił do rozmowy z Chodzińskim o darowiźnie od Krala na rzecz fundacji. Kwota 450 tys. zł wpłynęła na rachunek fundacji od kancelarii prawnej Krala jesienią 2025 r. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl były szef resortu sprawiedliwości mówił, że nie zgodził się na kolejne wpłaty po publikacjach mediów o Zondacrypto oraz wnioskach posłów PiS i Konfederacji.
W rozmowie z „GW” Ziobro mówił też, że nie wiedział o projekcie ustawy regulującej rynek kryptowalut, jaki w czerwcu 2025 r. wpłynął do Sejmu. – Na kryptowalutach znałem się jak na hieroglifach egipskich – dodał, zaznaczając też, że z uwagi na stan zdrowia w ograniczonym stopniu angażował się w prace parlamentu.
Były minister przyznał, że popełnił błąd. – Z dzisiejszej perspektywy przyznaję, że zdecydowanie zbyt pobieżnie zweryfikowaliśmy pana Krala. Po spotkaniu z Arturem Chodzińskim powinienem był pogłębić swoją wiedzę na temat Krala. I gdybym dowiedział się tego, co wiadomo o biznesmenie dziś, nie przyjąłbym darowizny – oświadczył, cytowany przez „GW”.
Czytaj więcej
Będzie nowy projekt rządowy dotyczący ustawy o kryptowalutach, nad którym pracuje Ministerstwo Finansów - dowiaduje się „Rzeczpospolita”. Zdaniem e...
Zbigniew Ziobro żąda ujawnienia akt wszystkich śledztw dotyczących Przemysława Krala i Zondacrypto
Zbigniew Ziobro do słów Donalda Tuska, które padły w piątek w Sejmie, odniósł się też w mediach społecznościowych. Po północy w nocy z piątku na sobotę napisał w serwisie X, że szef rządu „przekroczył nieprzekraczalną granicę”. „Będąc premierem Rzeczypospolitej Polskiej, sięgnął po bandytów i kłamstwa, aby uruchomić operację zniszczenia prawicowej opozycji. Pomówieniami zaatakował mnie, prezydenta RP i sejmową opozycję” – czytamy. Były minister przekonywał, że Tusk chce odwrócić uwagę społeczeństwa od drożyzny i afer.
„Żądam więc, aby szef rządu ujawnił Polakom, kto i kiedy wszczynał śledztwa w sprawie Zondacrypto, a kto i kiedy je umarzał – za rządów Zjednoczonej Prawicy i za rządów koalicji 13 grudnia. Niech premier pokaże Polakom fakty, a nie spreparowane skrawki kłamliwych oskarżeń składanych pod dyktando obrońcy Przemysława Krala, Romana Giertycha” – oświadczył Ziobro, apelując do Donalda Tuska o „ujawnienie akt z wszystkich śledztw dotyczących Przemysława Krala, Zondacrypto i wszelkich podmiotów z nimi związanych”.
Afera giełdy kryptowalut Zondacrypto
Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo połączono ze śledztwem ws. zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach. Sylwester Suszek to założyciel giełdy kryptowalut BitBay, czyli poprzedniczki Zondacrypto. Zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W. ps. „Maniek”.
Następcą Suszka został Przemysław Kral - obecnie kluczowa postać w śledztwie dot. upadku giełdy kryptowalut. Pod koniec sierpnia media podały, że Kral współpracuje z prokuraturą, chcąc uzyskać statusu tzw. małego świadka koronnego (osoba mająca ten status może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania). Biznesmena w śledztwie reprezentują adwokaci Roman Giertych (poseł KO) i Jacek Dubois. Jak przekazał Giertych, w trakcie czynności procesowych Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury majątek do zaspokojenia roszczeń pokrzywdzonych.
Czytaj więcej
– Dzisiaj nikt ci nie obieca tyle, ile Roman Giertych. Ale zmieni się władza i ktoś może tej obietnicy nie spełnić – tak prawnicy komentują to, że...
W ramach śledztwa zatrzymano i aresztowano prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą giełdzie kryptowalut niewypłacalnością; nie przyznał się do winy. W środę w związku ze sprawą zatrzymane zostały jeszcze trzy inne osoby. Usłyszały one zarzuty, a w piątek zostały tymczasowo aresztowane.