Jeszcze w poniedziałek do Kowna (ledwie godzina drogi ze stolicy – Wilna) nie wybierali się ani premier Algirdas Butkevičius, ani prezydent Dalia Grybauskait?, ani przewodnicząca Sejmu Loreta Graužinien?.
– Ostro skrytykowały to litewskie media. W poniedziałek po południu naciski na polityków rozpoczęła agencja prasowa, podchwyciły to portale. Premier się przestraszył i przyjechał, podjął decyzję w nocy lub już we wtorek rano – mówi „Rz" doc. Andrzej Pukszto, politolog z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, uczelni, której honorowym doktorem został Bronisław Komorowski.