Ustawa dotycząca SAFE, unijnego instrumentu finansowego, w ramach którego Polska ma otrzymać 43,7 mld euro (ok. 180 mld zł) niskooprocentowanej (na ok. 3 proc.) pożyczki na wzmocnienie swojego potencjału obronnego, trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego 27 lutego. Prezydent miał czas do 20 marca na jej podpisanie, zawetowanie lub skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego. 12 marca ogłosił w orędziu, że ustawy nie podpisze (co oznacza weto).
Czytaj więcej
W czwartek 12 marca o 20 prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że podjął decyzję o zawetowaniu ustawy o unijnym programie SAFE. - Polska musi się zbroi...
Zapowiedziane przez prezydenta weto wywołało ostrą reakcję polityków opozycji. Poseł PiS Przemysław Czarnek, kandydat partii na premiera, ocenił, że decyzja głowy państwa „zablokowała możliwość zaciągnięcia nieuczciwej niemiecko-brukselskiej chwilówki”, a rząd powinien natychmiast sięgnąć po środki, które – jak twierdzi – są dostępne w Polsce.
Podczas porannej konferencji prasowej przed zwołanym pilnie przez Donalda Tuska posiedzeniem rządu, przekonywał, że Polska potrzebuje natychmiastowych inwestycji w sprzęt wojskowy.
– Na stole leżą pieniądze, które są natychmiast do wykorzystania i są nam konieczne. To 185 miliardów złotych, które pozwolą kupić sprzęt potrzebny do odstraszania rosyjskiego agresora i zapewnienia bezpieczeństwa naszym obywatelom – mówił.