Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie modyfikacje są wprowadzane do regulaminu Sejmu?
- Które zasady dotyczące zabierania głosu przez urzędników państwowych ulegną zmianie?
- Jakie przesłanki stoją za koniecznością wprowadzenia nowych uregulowań?
- Jakie rozbieżne interpretacje pojawiają się wokół celowości i charakteru proponowanych zmian?
- Czy podobne sytuacje dotyczące zasad zabierania głosu miały miejsce w polskim parlamencie w niedawnej przeszłości?
27 lutego, Sejm. Posłowie na sali plenarnej rozpatrują sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o projekcie uchwały w sprawie przywrócenia konstytucyjnych standardów wyboru członków‑sędziów Krajowej Rady Sądownictwa. W pewnym momencie szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki prosi o możliwość wystąpienia w trybie art. 186 regulaminu Sejmu, który głosi, że „marszałek udziela głosu członkom Rady Ministrów, prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, szefowi Kancelarii Prezydenta (…) poza kolejnością mówców zapisanych do głosu, ilekroć tego zażądają”.
Czytaj więcej
Zbigniew Bogucki dla Karola Nawrockiego miał cechy, których brakowało Przemysławowi Czarnkowi. Merytoryczny, umiejący dyskutować z każdym i nie gra...
Bogucki przemawia przez prawie dziesięć minut, podczas których mówi m.in., że uchwała, nad którą pracuje Sejm, jest „tyle warta, ile papier, na którym została wydrukowana” i szybko zaczyna budować obszerne dygresje. Przypomina m.in. papierosa, jakiego szef MSZ Radosław Sikorski miał wypalić ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem, i zarzuca większości sejmowej, że „zatrzymała się w okolicach 1 czerwca, między godz. 21 a może godz. 23” i „cały czas wydaje jej się, że kto inny wygrał wybory”.
Tego typu wystąpienia szefa Kancelarii Prezydenta już wkrótce przestaną być możliwe. Sejm pracuje nad nowelizacją, którą zarówno posłowie koalicji, jak i PiS, powszechnie określają mianem „lex Bogucki”.