Z tego artykułu się dowiesz:
- Z kim Szymon Hołownia ma spotkać się w Nowym Jorku?
- Jakie wsparcie polityczne otrzymuje Szymon Hołownia w swoich staraniach o stanowisko w ONZ?
- Jak Szymon Hołownia odnosi się do zarzutów o to, że stara się o pracę w ONZ, by uciec z Polski?
Hołownia ujawnił 29 września, że ubiega się o stanowisko Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców ONZ (UNHCR). Kadencja obecnego Komisarza kończy się w grudniu. Wyboru dokona sekretarz generalny ONZ. Kandydatów do tego stanowiska jest siedmioro. Kadencja Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców trwa pięć lat, można ubiegać się o jedną reelekcję. Dziś komisarzem tym jest Filippo Grandi.
Z kolei w ubiegły weekend Hołownia, lider współtworzącej koalicję rządzącą Polski 2050, poinformował, że nie będzie ubiegał się o kierowanie partią przez kolejną kadencję.
Szymon Hołownia: Nie jestem faworytem wyścigu o stanowisko Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców
W rozmowie z TVN24 Hołownia był pytany „jak czuje się przed rozmową o pracę”. – To nie jest jeszcze rozmowa o pracę, rozmów o pracę w tym procesie będzie mnóstwo. UNHCR to bardzo złożona organizacja. Trzeba przekonać nie tylko sekretarza generalnego – odparł marszałek Sejmu.
Kandydaci na Wysokiego Komisarza ONZ ds. uchodźców
Niels Annen (Niemcy) - sekretarz stanu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej i Rozwoju;
Christine Schraner Burgener (Szwajcaria) - była specjalna wysłannik ONZ w Mjanmie;
Matthew Crentsil (Ghana) - przedstawicielem UNHCR w Ugandzie;
Anne Hidalgo (Francja) - mer Paryża;
Szymon Hołownia (Polska) - marszałek Sejmu;
Nicole de Moor (Belgia) - była sekretarza stanu do spraw azylu i migracji;
Ahmet Yıldız (Turcja) - stały przedstawiciel Turcji przy ONZ.
Jak dodał, w czasie wizyty w Nowym Jorku spotka się też z Annaleną Baerbock, byłą szefową MSZ Niemiec, obecnie przewodniczącą Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Podkreślił, że spotkanie z Baerbock odbywa się „w ramach jego obowiązków” jako marszałka Sejmu.
O spotkaniu z Guterresem Hołownia mówił, że jest to spotkanie „zapoznawcze”. – Przedstawienie się całej tej sieci Narodów Zjednoczonych, natomiast to jeszcze są tygodnie rozmów, spotkań, pokazywania swojej wizji, przekonywania, że kandydat nieoczywisty, kandydat spoza systemu, który jest czasami hermetycznie zamknięty, może mieć szansę ubiegania się o możliwość robienia ważnych rzeczy dzisiaj na świecie – dodał. – Problem uchodźców wydaje się, że powinien być też oglądany z polskiej perspektywy – mówił też.
Czytaj więcej
Politycy, którzy w ramach obozu liberalnego mogli być alternatywą dla Donalda Tuska, okazali się zbyt słabi. Jeden – Szymon Hołownia – ucieka, drug...
Marszałek Sejmu przyznał, że „nie jest faworytem w wyścigu” o stanowisko Wysokiego Komisarza.– Zaczęliśmy (starania) tydzień temu. Co najważniejsze – i z tego się bardzo cieszę – jestem kandydatem zgłoszonym przez państwo polskie. To jest kandydatura bardzo podzielonej Polski, bo za nią stoi murem prezydent, premier, minister spraw zagranicznych i rząd. I to bardzo dobry też sygnał, że tak jak mi się nie udało połączyć tych zwaśnionych stron przez bardzo długi czas, to na koniec mi się udało – ocenił.
Szymon Hołownia: Nie jestem studolarówką, żeby się każdemu podobać
Na uwagę, że jego słabością jest to, że zna tylko jeden język (angielski), Hołownia odparł, że „kilka języków rozumie”, ale „w nawale pracy nie miał czasu, aby dokończyć proces” nauki.– Można się tego nauczyć – dodał.
Czytaj więcej
Na czele Polski 2050 stanie polityczka, która nie ma dobrych relacji z premierem Donaldem Tuskiem. Części partii jest bliżej do formacji Jarosława...
– Ja za swój największy atut uważam to, że przez wiele lat pracowałem w polu – zakładając moje NGOsy (organizacje pozarządowe – red.) w Afryce, w Azji, w wielu miejscach na świecie. To dziś owocuje pierwszymi poparciami ze strony państw Afryki w tym całym procesie, które już spływają. To jest coś co pozwala mi powiedzieć: ja naprawdę mogę mieć pojęcie o tym, co dzisiaj zrobić – podkreślił.
Tak jak mi się nie udało połączyć tych zwaśnionych stron przez bardzo długi czas, to na koniec mi się udało
A co Hołownia odpowiedziałby tym, którzy zarzucają mu, iż ucieka z Polski? – Ja bym raczej cieszył się z tego, że Polak będzie reprezentował ważne polskie sprawy, tam gdzie Polaków nie ma. Bo nas w ONZ w bardzo wielu miejscach nie ma. My nie jesteśmy nawet cieniem potęgi w Narodach Zjednoczonych, a powinniśmy budować tam swoją pozycję. Dlatego cały aparat dyplomatyczny i rząd zaangażowali się w tę walkę, bo dawno nie było Polaka, który grałby w tej lidze – odparł.
– Przyzwyczaiłem się już do tego, że nie dogodzisz: Jestem w polityce – to mówią, kiedyż on wreszcie odejdzie. Mówię, że odchodzę – to mówią: o, odchodzi, ucieka. Ja nie jestem zupą pomidorową ani studolarówką, żeby się każdemu podobać. Zamierzam robić swoje – podsumował.