W piątek estońskie władze poinformowały, że trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 bez uzyskania pozwolenia przekroczyły granicę Estonii i przez 12 minut pozostawały w przestrzeni powietrznej kraju nad Zatoką Fińską.
Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna podkreślił, że Rosja już czterokrotnie w tym roku naruszyła przestrzeń powietrzną Estonii – ocenił, że to nie do przyjęcia i wyraził opinię, że ostatnie naruszenie było „bezprecedensowo bezczelne”.
Czytaj więcej
Na rozkaz Dowództwa Operacyjnego w województwie lubelskim 150 żołnierzy prowadzi poszukiwania szczątków pocisków, użytych do zestrzelenia dronów, k...
Rosyjskie myśliwce w przestrzeni powietrznej Estonii
Szef estońskiej dyplomacji mówił, że coraz częstsze prowokacje ze strony Rosji powinny spotkać się z szybkim zaostrzeniem presji politycznej oraz ekonomicznej wobec Moskwy.
Prezydent Czech Petr Pavel wyraził przekonanie, że należy odpowiednio reagować i „ewentualnie zestrzelić rosyjskie maszyny”. – Rosja bardzo szybko zda sobie sprawę, że popełniła błąd i przekroczyła dopuszczalne granice. Niestety, jest to balansowanie na krawędzi konfliktu, ale ustępowanie złu po prostu nie jest możliwe – stwierdził.
Na prośbę Estonii we wtorek rano zebrała się Rada Północnoatlantycka. Były to kolejne w ostatnim czasie konsultacje na podstawie art. 4. Traktatu Północnoatlantyckiego – poprzednie odbyły się 10 września na wniosek Polski w odpowiedzi na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. W wydanym komunikacie NATO podało, że Rada zebrała się, by „omówić i stanowczo potępić niebezpieczne naruszenie estońskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję 19 września”.
Rosyjski MiG-31 sfotografowany przez szwedzkie wojsko nad Bałtykiem
W tekście zaznaczono, że reakcja na wtargnięcie rosyjskich samolotów była „szybka i zdecydowana” – poderwano sojusznicze maszyny w celu przechwycenia rosyjskich maszyn i odeskortowania ich z przestrzeni powietrznej Estonii.
NATO reaguje na działania Rosji. „Wzmocnimy naszą postawę odstraszania”
„To wtargnięcie wpisuje się w szerszy schemat coraz bardziej nieodpowiedzialnego zachowania Rosji” – głosi oświadczenie, w którym wspomniano także o naruszeniach przestrzeni powietrznej Polski, Finlandii, Łotwy, Litwy, Norwegii i Rumunii. „Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za te działania, które mają charakter eskalacyjny, grożą błędną oceną sytuacji i stanowią zagrożenie dla życia. Muszą się one zakończyć” – czytamy w komunikacie NATO.
Sojusz zadeklarował, że jego odpowiedź na „lekkomyślne” działania Rosji będzie zdecydowana. W tekście przypomniano o operacji Eastern Sentry (Wschodnia Straż), która rozpoczęła się 12 września, a której celem jest wzmocnienie wschodniej flanki NATO.
Czytaj więcej
– Ktoś wszedł w przestrzeń, która była nie do końca zabezpieczona i obserwowana, wykonał saturację, czyli sprawdzenie, jak wygląda zabezpieczenie l...
„Wzmocnimy naszą postawę odstraszania i obrony, w tym poprzez skuteczną obronę powietrzną” – głosi deklaracja. „Rosja nie powinna mieć wątpliwości: NATO i sojusznicy, zgodnie z prawem międzynarodowym, będą wykorzystywać wszystkie niezbędne wojskowe i pozawojskowe środki, by bronić się i odstraszać wszelkie zagrożenia z wszystkich kierunków. Będziemy reagować w wybrany przez nas sposób i w wybranym czasie” – czytamy. NATO podkreśliło jednocześnie zobowiązanie wynikające z art. Traktatu Waszyngtońskiego. Oświadczenie głosi także, że państwa NATO nie zrezygnują ze wspierania Ukrainy.