W niedzielę 1 czerwca odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich, w której zmierzą się kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski (PO) oraz kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość Karol Nawrocki (bezpartyjny). W pierwszej turze Trzaskowski uzyskał 6,14 mln głosów, a Nawrocki – 5,79 mln.
W piątek wieczorem orędzie przed drugą turą wygłosił marszałek Sejmu Szymon Hołownia (Polska 2050), który w pierwszej turze otrzymał 978 tys. głosów i zajął piąte miejsce.
Czytaj więcej
235 tys. osób pobrało od 19 maja zaświadczenia o prawie do głosowania w II turze. Aż 622 tys. osób jednorazowo dopisało się do spisu wyborców. I bl...
Orędzie Szymona Hołowni. „Kampania wyborcza wzbudzała agresję jednych wobec drugich”
- Szanowni państwo, 19 tygodni temu zarządziłem wybory prezydenta Rzeczypospolitej. Pojutrze, już po raz ósmy w wolnej Polsce, wybierzecie najwyższego przedstawiciela naszego kraju, gwaranta ciągłości władzy państwowej, zwierzchnika naszych Sił Zbrojnych - rozpoczął.
- Powiem to wprost: my, politycy, zamęczyliśmy was tą kampanią - oświadczył. Dodał, że zwłaszcza w miarę zbliżania się finału, kampania „zamiast dawać nadzieję, spokój płynący z perspektywy rychłego spełnienia się marzeń, przynosiła niepokój, pogłębiała podziały, wzbudzała agresję jednych wobec drugich, stawała się nie do zniesienia”.
- Politycy - mówię to bijąc się też we własne piersi - zamiast dawać wam tlen i siłę, odbierali często i jedno, i drugie. A przecież ostatnie pięć lat to i tak był wyjątkowo ciężki dla was czas. Lockdowny, zamknięte szkoły, sklepy, nawet lasy, zagrożenie ze wschodu, przyjęcie z otwartymi ramionami milionów ukraińskich uchodźców, dwucyfrowa inflacja, nasilający się do granic polityczny spór. Macie państwo pełne prawo czuć się przytłoczeni i zmęczeni. I macie pełne prawo odpocząć - mówił Hołownia.
Jako marszałek Sejmu deklaruję, że będę współpracował z każdym ważnie wybranym przez was prezydentem.
Polityk Polski 2050 zaapelował o udział w wyborach. Przekonywał, że w niedzielę 1 czerwca będzie chodzić o Polskę, „nie o męczących polityków”. - To ona zapyta nas sam na sam w zaciszu wyborczej kabiny: i co dalej? Co budujemy tu, nad Wisłą, przez następne pięć lat? Mury czy domy? Co ma być między nami, pokój czy domowa wojna? Koszt tego, co zrobimy w niedzielę, poniesie nie ten czy inny kandydat, a nasze dzieci i wnuki - powiedział.
Marszałek Sejmu apeluje o udział w wyborach 1 czerwca
- Dlatego jako marszałek Sejmu X kadencji, wybranego przez rekordową liczbę Polek i Polaków, proszę: idźcie i na te wybory. Nie dla któregokolwiek z nas. Dla niej. Naszej jedynej, ukochanej Rzeczypospolitej - apelował. Podkreślił przy tym, że w Polsce obowiązuje demokracja, a nie „system, w którym wynik wyborów znany jest, zanim się odbędą”. - Co więc będzie w poniedziałek? Polska. W poniedziałek, niezależnie od wyniku, polskie państwo, tak jak my wszyscy, ruszy do swojej codziennej, normalnej pracy - zaznaczył.
Czytaj więcej
Kinga Gajewska z workiem ziemniaków w domu pomocy społecznej ośmieszyła nie tylko siebie, ale i cały obóz Koalicji Obywatelskiej. Jej akcję można w...
Marszałek dodał, że państwo to „więcej niż polityk, nawet prezydent”. - Prezydent nie rządzi Polską. To zadanie rządu, opartego na większości w Sejmie. Prezydent ma zapewnić nam szacunek na świecie i być stróżem wewnętrznego pokoju - kontynuował podkreślając, że od wyborców zależy, jaką wizję relacji między prezydentem a rządem wybiorą, „współpracę czy konflikt”.
Szymon Hołownia: Bardzo proszę, oddajcie ważny głos
- Ja jako marszałek Sejmu deklaruję, że będę współpracował z każdym ważnie wybranym przez was prezydentem. Jesteśmy przecież jednym narodem - oświadczył Szymon Hołownia. Ocenił, że Polacy są dziś „pęknięci na pół”, ale niedługo będą się cieszyć sukcesami polskich siatkarzy czy pięknem muzyki na Konkursie Chopinowskim. - Naprawdę jesteśmy lepsi niż niektórzy próbują nam dziś wmówić - mówił.
Czytaj więcej
- Wiem, że Polacy są mądrzy. Dlatego idźmy na wybory! Zachęcajmy do tego naszych bliskich – rodzinę, przyjaciół i sąsiadów. Bo każdy głos się liczy...
- Idźmy więc na te wybory. Nie ze strachem, a z nadzieją. Polska jest dziś bezpieczna, bo jest w najlepszych, waszych rękach. W niedzielę nie zaciskajmy ich znowu w pięści. Pięści są w życiu ważne, ale samymi pięściami nic się nie zbuduje - powiedział polityk dodając, że Polska potrzebuje „budowy, nie walki” oraz „bezpieczeństwa i dobrobytu”. - Ten plan można zrealizować tylko razem. Nikt nie zrobi tego w pojedynkę - ocenił.
- Bardzo was proszę. Oddajcie ważny głos. Dajcie kolejnemu prezydentowi silny, wyraźny mandat. Tak, bym mógł 6 sierpnia wraz z całym Zgromadzeniem Narodowym odebrać przysięgę od nowego prezydenta najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Prezydenta różnych Polaków. Prezydenta, dla którego rozkazem będzie nie interes partii, a marzenia polskich dzieci. Prezydenta pokoju, który przyniesie nam lata wytchnienia, a nie zemsty - apelował marszałek. - Dziękuję wam za waszą dobroć, cierpliwość i wiarę. Do zobaczenia w niedzielę - zakończył.