Tylko głęboki wstrząs może jeszcze uratować gaullizm. Pod takim hasłem w niedzielę 18 maja szef MSW przejął przywództwo ruchu, który wydał czterech prezydentów Francji: poza Charles’em de Gaulle’em także George’a Pompidou, Jacques’a Chiraca i Nicolasa Sarkozy’ego. Retailleau uzyskał 3/4 głosów, miażdżąc bardziej umiarkowanego faworyta Laurenta Wauquieza.
Wielu działaczy partii podziela jednak diagnozę Retailleau, bo od 2017 roku życie ugrupowania stało się pasmem ciągłych porażek. Zamieszany w skandal korupcyjny wieloletni premier François Fillon nie wszedł wtedy do drugiej tury wyborów prezydenckich. Niedługo później skandale korupcyjne pogrążyły też samego Sarkozy’ego. A w ostatnim starciu o Pałac Elizejski gaullistowska kandydatka Valérie Pécresse uzyskała niespełna 5 proc. głosów.