Rafał Trzaskowski napisał „list do przyjaciół z Koalicji Obywatelskiej”. Wbił szpilkę Radosławowi Sikorskiemu

„Potrzebny nam kandydat, który ma za sobą prawdziwe testy wyborcze. Potrafi zachować spokój i nie da się sprowokować w żadnej sytuacji” – pisze Rafał Trzaskowski w opublikowanym w mediach społecznościowych „liście do przyjaciół z Koalicji Obywatelskiej”. W kontekście prawyborów prezydenckich w KO podkreśla swoje doświadczenie zdobyte w samorządzie i poprzednich kampaniach.

Publikacja: 18.11.2024 10:06

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

qm

W opublikowanym w poniedziałek rano liście Trzaskowski wskazuje, że wyzwania, przed którymi stoi Polska, wymagają szczególnego przywództwa. „Dla mnie bezpieczeństwo to nie tylko silna armia, ale także sprawna policja, bezpieczna żywność, dobrze funkcjonująca służba zdrowia i ochrona przed skutkami zmian klimatu – tak, jak widzą to Polki i Polacy” – pisze. Podkreśla, że jego celem jest prezydentura, która nie ucieka przed trudnymi decyzjami i patrzy w przyszłość.

„Potrafię porozumieć się z każdym, nawet z przeciwnikami politycznymi, aby szukać drogi wyjścia z kryzysu i przekonywać do wspólnego działania” – deklaruje. Jak zauważa, „rolą nowoczesnego państwa nie jest trwanie w starych podziałach na lewicę i prawicę, lecz tworzenie przestrzeni dla ludzi o różnych poglądach.”

Prawybory prezydenckie w KO. Radosław Sikorski czy Rafał Trzaskowski?

Trzaskowski odnosi się również do swojej wizji prezydentury: „Potrzebujemy prezydenta, który nie ma kompleksów wobec świata. Prezydenta, który wie, kiedy słowa budują, a kiedy osłabiają reputację państwa. Prezydenta przewidywalnego, który posiada wiedzę, wewnętrzny spokój i doświadczenie, które pozwoli mu chłodno analizować wyzwania” – analizuje. Wskazuje, że kluczowe jest, by Polska była „wolna od nienawiści” oraz by młodzi ludzie chcieli wiązać z nią swoją przyszłość.

Czytaj więcej

Leszek Miller: Szymonowi Hołowni prezydentura nie grozi

„Dziś jest czas, żeby przewrócić kolejną kartę historii. Dziś jest czas, żeby raz na zawsze wygrać Polskę dla demokracji!” - pisze Trzaskowski i podkreśla, że wygrana w wyborach to dopiero początek prawdziwych zmian: „Nie chodzi tylko o wygraną z naszymi przeciwnikami i udowodnienie sobie, że jesteśmy silni. Naszym celem jest zmiana Polski, którą ta wygrana dopiero umożliwi.”

Trzaskowski czyni także aluzję w kierunku Radosława Sikorskiego, konkurenta w walce o nominację do wyborów prezydenckich. „Jak wiecie, zawsze w centrum swojego działania stawiam ludzi. Potrafię rozmawiać zarówno z przywódcami innych państw, jak i wsłuchiwać się w troski i nadzieje Polek i Polaków. Wiem, że karierę międzynarodową można budować na salonach, ale prawdziwe zaufanie zdobywa się tylko na ulicach naszych miast, miasteczek i wsi To właśnie w samorządzie nauczyłem się pokory i takiego rozumienia demokracji, które chcę nieść dalej” – pisze w liście.

Czytaj więcej

Jak wygrana Donalda Trumpa wpłynie na kampanię prezydencką w Polsce? Aleksander Kwaśniewski wskazał cztery aspekty

Na zakończenie zwraca się do członków ugrupowań tworzących Koalicję Obywatelską z wyraźnym apelem: „Jeśli zgadzacie się, że takiego prezydenta potrzebuje dzisiaj Polska, a chcecie Polski, której chcą i miliony Polek i Polaków, to proszę Was o poparcie. Proszę Was o głos nie dla siebie, ale dla Polski naszych marzeń!”

Polityka
Jacek Sasin o celu PiS: Odsunąć od władzy Koalicję Obywatelską. Razem z Konfederacją
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Gospodarka
Prezes Adam Glapiński zmienia kurs? „Tak jakby wojna celna”
Polityka
Łatwiej spolaryzować wyborców sprawami światopoglądowymi niż tematem ceł
Polityka
Roman Giertych: Jarosław Kaczyński idzie w niepoczytalność, posłowie PiS łamią przykazania Boże
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Polityka
Karol Nawrocki o cłach Donalda Trumpa: To nie jest dobre dla Polski
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?