Choć Election Day, czyli dzień wyborów prezydenckich, w USA przypada zawsze w pierwszy wtorek następujący po pierwszym poniedziałku listopada, to już wcześniej odbywa się głosowanie przedterminowe, czyli early voting.
Obywatele w wyborach prezydenckich w USA nie głosują na wybranego przez siebie kandydata, a na elektorów, którzy reprezentują poszczególne partie, gdyż wybory w USA są pośrednie. Dopiero elektorzy będą głosować na konkretnego, przypisanego im kandydata. Wybieranych jest 538 elektorów, a żeby wygrać wybory, należy uzyskać głosy 270 z nich.
Co ciekawe, w większości stanów możliwe jest wcześniejsze głosowanie osobiście lub korespondencyjnie, natomiast niektóre stany przesyłają karty automatycznie wszystkim głosującym.
Czytaj więcej
Zasady wyboru prezydenta w Stanach Zjednoczonych znacząco różnią się od polskiego prawa wyborczego. Jedna z kluczowych różnic dotyczy kwestii ciszy...
Głosowanie przedterminowe w USA
Jak można przeczytać w publikacji Absentee and early voting Johna C. Fortiera, przedterminowe oddawanie głosów było obecne od dawna, ale to w latach 90. trend ten zaczął się rozszerzać. Przedterminowe głosowanie było na przykład obecne w Teksasie już od lat 80., ale rozszerzono je w latach 90. W 1991 roku zostało wprowadzone w Oklahomie, a w 1994 toku w Tennessee, Nowym Meksyku i Nevadzie. Obecnie coraz więcej stanów decyduje się na możliwość udostępnienia wcześniejszego głosowania. W roku 2000 early voting był możliwy w 24 stanach, a w 2024 roku – już w 47. Ustawy wprowadzające przedterminowego głosowanie i określające jego przebieg są odmienne w każdym ze stanów.
Early voting organizują władze stanowe i to od nich zależy, kto i w jaki sposób będzie mógł zagłosować. Niektórzy muszą stawić się w miejscu głosowania osobiście, inni mogą wybrać głosowanie korespondencyjnie (zależnie od stanu – mając do tego powód lub nie).
Przed obecnymi wyborami, jak podaje U.S. Vote Foundation, można głosować w niemal wszystkich stanach. Takiej możliwości nie mają mieszkańcy Alabamy i New Hampshire. Z kolei między innymi w Illinois, Michigan, Missisipi i Wirginii głosować można było już od września.
Czytaj więcej
5 listopada 2024 roku w USA odbędą się wybory prezydenckie. Dniem wyborów będzie – jak zawsze od ponad 175 lat – wtorek. Jest to tradycja wyborcza...
Do teraz zagłosowało już ponad 70 mln obywateli. Jak podaje portal Election Lab University of Florida, łączna liczba głosujących przed terminem to 78 003 222, w tym 42 654 364 głosujących osobiście oraz 35 348 858 zwróconych kart do głosowania korespondencyjnego na 67 456 847 próśb o ich wydanie. Dane są aktualne na 3 listopada 2024 roku, godzinę 9:09 czasu wschodniego.
Dlaczego Amerykanie mogą głosować wcześniej?
Jak podaje portal NBC News Demokraci, z których ramienia startuje w wyborach Kamala Harris, nawołują do tego, by skorzystać z przedterminowego głosowania – dzięki temu głosy mają być zabezpieczone przed Election Day. Chociaż Republikanie podchodzą do wcześniejszego głosowania sceptycznie, to także oni zachęcają w tej kampanii do skorzystania z takiej możliwości.
Dlaczego Amerykanie mogą głosować przed wyznaczonym dniem wyborów? Ma to ułatwić dostęp do głosowania i zwiększyć frekwencję. Gdyby wszyscy mogli głosować tylko jednego dnia, byłoby to bardzo duże obciążenie, co odbić mogłoby się niekorzystnie zarówno na głosujących, jak i na komisjach wyborczych. Omijają ich długie kolejki lub niemożność zagłosowania przez na przykład zobowiązania zawodowe, wyjazd, sprawy rodzinne czy chociażby zdrowotne. To także pewnego rodzaju zabezpieczenie, gdyby coś stało się w dniu wyborów i nie pozwoliło na oddanie głosów wszystkim zainteresowanym.