SPD zdobyła 31,2 proc. głosów, a AfD 29,9 proc. - podawały szacunkowe dane niemieckie media, podkreślając, że rywalizacja w wyborach do brandenburskiego landtagu była wyrównana.
Jeżeli te rezultaty się potwierdzą, to słuszną okaże się taktyka, którą zastosował popularny premier landu, polityk SPD Dietmar Woidke.
Brandenburski premier Dietmar Woidke z SPD, groził, że jeżeli AfD wygra z jego partią, to on odejdzie
Gdy sondaże pokazywały, że AfD może wygrać wybory (a tak było we wszystkich ostatnich sondażach), zasugerował, że walka toczy toczy się o to, czy on pozostanie na stanowisku szefa brandenburskiego rządu.
Kto chce, by on nadal rządził i by zwycięstwa w tym wschodnim landzie nie odniosła AfD, niech głosuje na SPD, choć tej partii nie musi popierać - podkreślał.
Premier nie chciał, by w kampanii u jego boku występował mieszkający w Brandenburgii kanclerz Olaf Scholz, kolega partyjny
Federalna SPD nie jest popularna na wschodzie Niemiec do tego stopnia, że Woidke nie chciał, aby w kampanii wyborczej wspierał go socjaldemokratyczny kanclerz Olaf Scholz, choć jest on mieszkańcem Poczdamu, stolicy Brandenburgii. Premier Woidke nie chciał, by Scholz występował na spotkaniach wyborczych u jego boku. Mówił, że nie jest to potrzebne, bo „brandenburska SPD ma szczęście do własnych silnych liderów”.
Wynik AfD i tak jest niepokojącym ostrzeżeniem dla elit. Polityka władz federalnych i najważniejszej w opozycji CDU wobec imigracji i wojny na Ukrainie nie podoba się większości mieszkańców Brandenburgii.
Czytaj więcej
Poparcie dla Rosji i sprzeciw wobec pomocy dla Ukrainy – to czołowy temat wyborów do parlamentów w landach na wschodzie Niemiec. W Brandenburgii na...
Prorosyjski Sojusz Sahry Wagenknecht będzie miał kluczowe znaczenie w tworzeniu nowego rządu Brandenburgii
Według prognoz 12 proc. w wyborach do parlamentu Brandenburgii uzyskał nowy na scenie politycznej Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW), który był w czasie kampanii co najmniej równie prorosyjski jak AfD. Hasło „pokoju”, czyli wstrzymania wojny i dostaw niemieckiej broni dla Ukrainy, było dla BSW najważniejsze.
AfD nastawiła się na radykalne hasła antyimigranckie, w tym uderzające w uchodźców z Ukrainy.
BSW będzie miał teraz kluczowe znaczenie w tworzeniu nowego rządu Brandenburgii, podobnie jak po niedawnych wyborach w Saksonii i Turyngii.
Według prognoz 11,9 proc. dostała chadecka CDU, również kandydatka do rządzenia. CDU jest w obecnym gabinecie Woidkego, razem jeszcze z Zielonymi. Nie jest jasne, czy Zieloni przekroczą 5-procentowy próg - według pierwszej prognozy mają dokładnie 5 proc. Progu zapewne nie przekroczą postkomuniści z Die Linke oraz Wolni Wyborcy. Nie mówiąc już o mającej śladowy wynik liberalnej FDP, która też jest w koalicji federalnej.
Czytaj więcej
W kolejnym po Turyngii landzie zwycięstwo może odnieść skrajnie prawicowa AfD. Premier Brandenburgii robi wszystko, by do tego nie dopuścić, łączni...
Napięcie w Niemczech po wyborach w Turyngii i Saksonii z 1 września
Na wyniki w 2,5-milionowej Brandenburgii czekały w napięciu całe Niemcy. Trzy tygodnie wcześniej wybory odbyły się w dwóch innych landach wschodnich - Saksonii i Turyngii. W obu wyniki AfD były imponujące, w Turyngii, gdzie na jej czele stoi Björn Höcke - szczególnie radykalny i najbardziej znienawidzony przez elity polityk, zwany faszystą i nazistą – wygrała zdecydowanie, zdobywając 32,4 proc. głosów i uzyskując mniejszość blokującą część decyzji w landzie.
W Saksonii była druga z wynikiem 30,6 proc., tuż za wyjątkowo tam konserwatywną CDU, która zdobyła 31,9 proc.
Wiedząc o antyimigracyjnych nastrojach, z których korzysta, władze federalne wprowadziły kontrole na wszystkich granicach Niemiec, co miało pokazać determinację w walce z nielegalną imigracją. W samej Brandenburgii trzy dni przed wyborami szef landowego MSW, Michael Stübgen, zapowiedział super ostry kurs przeciwko migrantom. I podważył konstytucyjne prawo do azylu.
Czytaj więcej
Tryumf AfD w Turyngii. Jeszcze nigdy na poziomie landu nie było zwycięstwa skrajnej prawicy w Republice Federalnej Niemiec. To szok dla elit. Czy p...
Jaka jest przyszłość kanclerza Olafa Scholza?
Nie jest jasne, jak wyniki w Brandenburgii wpłyną na losy kanclerza Scholza. W SPD niektórzy chcieliby go zastąpić najpopularniejszym politykiem z tej partii i w ogóle najpopularniejszym w Niemczech politykiem – ministrem obrony Borisem Pistoriusem, przynajmniej w roli kandydata na kanclerza w wyborach do Bundestagu, które odbędą się za rok.
To, że SPD może w landzie wygrać wtedy, gdy schowa się Scholza, nie jest dla niego dobrą informacją.
Tekst powstał dzięki stypendium dziennikarskiemu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej