Brytyjski miliarder popierał torysów. Zmienił zdanie, gdy Partia Pracy idzie po władzę

John Caudwell, brytyjski miliarder, jeden z największych darczyńców rządzącej Wielką Brytanią Partii Konserwatywnej przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku, teraz zadeklarował, że zagłosuję na Partię Pracy. Ugrupowanie Keira Starmera prowadzi w sondażach przed wyborami, które odbędą się 4 lipca.

Publikacja: 19.06.2024 09:28

Keir Starmer

Keir Starmer

Foto: REUTERS/Maja Smiejkowska

Sondaże wskazuję, że po wyborach z 4 lipca labourzyści wrócą do władzy w Wielkiej Brytanii po 14 latach sprawowania jej przez torysów. Sondaże wskazują, że Partia Konserwatywna przegrywa nie tylko z Partią Pracy, ale też z ugrupowaniem Reform UK Nigela Farage'a.

Sondaż wskazuje na klęskę torysów, miliarder podkreśla, że jest rozczarowany Partią Konserwatywną

„Mogę publicznie zadeklarować, że zagłosuję na Partię Pracy, zachęcam wszystkich, aby zrobili to samo” - oświadczył Caudwell.

„Potrzebujemy silnego rządu Partii Pracy, który będzie mógł podejmować niezwykle odważne decyzje i możecie być pewni, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, by wpłynąć na nich gdziekolwiek się da, aby przywrócić wielkość Wielkiej Brytanii” - dodał.

Czytaj więcej

Brytyjski miliarder na złość Putinowi nie będzie ogrzewał swojej rezydencji

Według sondażu Ipsos Partia pracy po wyborach ma szansę zdobyć wyraźną bezwzględną większość w Izbie Gmin, zdobywając nawet 453 mandaty (bezwzględna większość w Izbie Gmin wynosi 256 mandatów). Torysi po wyborach mogą mieć zaledwie 115 mandatów.

Caudwell zarobił blisko 1,5 mld funtów sprzedając swoją firmę Phones 4u (firma handlowała telefonami komórkowymi).

Mogę publicznie zadeklarować, że zagłosuję na Partię Pracy, zachęcam wszystkich, aby zrobili to samo

John Caudwell, brytyjski miliarder

Miliarder podkreślił, że przez wiele lat czuł rozpacz widząc działania rządzących krajem torysów. Wcześniej w rozmowie z agencją Reutera Caudwell wyrażał frustrację z powodu tego, jak krajem rządzą torysi, ale Partię Pracy określał mianem „niesprawdzonej”.

Brytyjski miliarder liczy, że Partia Pracy zwiększy PKB kraju, aby nie podnosić podatków

We wtorek Caudwell krytykował sposób zarządzania finansami przez Rishiego Sunaka w czasie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, zarzucając mu „obniżanie standardów etycznych”. Krótki czas rządu Lizz Truss określił mianem „klęski” - Truss wywołała zamieszanie na rynkach finansowych zapowiadając radykalną obniżkę podatków, co stwarzało obawę, że na Wyspach dojdzie do załamania się finansów publicznych. 

Miliarder zapowiedział, że skupi się na zapisach mówiących o przyspieszeniu wzrostu gospodarczego w programie wyborczym Partii Pracy. „Jak zawsze mówiłem, rząd musi być bardziej zorientowany na gospodarkę, by zwiększać PKB, aby finansować usługi publiczne z korzyścią dla całego społeczeństwa, bez podnoszenia podatków” - podkreślił.

Zadowolenie z poparcia miliardera wyraził Starmer. - Przekaz jest jasny: biznes popiera zmiany i stabilność gospodarczą i odrzuca pięć kolejnych lat chaosu i załamania z torysami — powiedział.

Sondaże wskazuję, że po wyborach z 4 lipca labourzyści wrócą do władzy w Wielkiej Brytanii po 14 latach sprawowania jej przez torysów. Sondaże wskazują, że Partia Konserwatywna przegrywa nie tylko z Partią Pracy, ale też z ugrupowaniem Reform UK Nigela Farage'a.

Sondaż wskazuje na klęskę torysów, miliarder podkreśla, że jest rozczarowany Partią Konserwatywną

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Biden zapowiada powrót na szlak kampanii. "Wiemy, dokąd prowadzi nas Trump"
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Nieoficjalnie. Obywatel Niemiec skazany na śmierć na Białorusi
Polityka
Ursula von der Leyen zapowiada korekty. "Wszyscy mamy poczucie, że UE potrzebuje zmian"
Polityka
Przemysław Wipler o zatrzymaniu Romanowskiego: Nie zostawia się kolegów
Polityka
Joe Biden coraz poważniej myśli o wycofaniu się. Demokraci: To kwestia czasu