Mateusz Morawiecki wrócił przed komisję śledczą: Niczego się nie boję, a już na pewno nie tej komisji

W środę sejmowa komisja śledcza ds. organizacji wyborów korespondencyjnych kontynuowała przesłuchanie byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Działaliśmy jak jedna pięść walcząca z tym szalejącym wówczas wirusem - mówił Morawiecki o decyzjach podejmowanych w sprawie organizacji wyborów korespondencyjnych.

Publikacja: 22.05.2024 13:50

Wezwany na świadka były prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia sejmowej komisj

Wezwany na świadka były prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 r.

Foto: PAP/Leszek Szymański

W ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, na którym przesłuchano byłego premiera Mateusza Morawieckiego. 

Były szef rządu nie miał sobie nic do zarzucenia w związku z wyborami kopertowymi, do których nie doszło, i wydania na nie 88 mln zł.

– Podpisałem decyzję o przygotowaniu wyborów, jestem z tego dumny i biorę odpowiedzialność za wszystko, co się z tymi decyzjami wiąże – powiedział Morawiecki.

– Nastawiam się na drugą i trzecią część, bo mam doświadczenie ze służb bezpieczeństwa, najdłuższe przesłuchanie trwało dziesięć godzin – tak Morawiecki odniósł się do faktu, że będzie przesłuchiwany kolejny raz.

Czytaj więcej

Trybunał ocenił przepisy, które umożliwiły zarządzenie wyborów kopertowych

Do przesłuchania Morawieckiego powrócono w środę. Przed rozpoczęciem posiedzenia przewodniczący komisji, poseł KO Dariusz Joński podkreślał, że były premier jest kluczowym świadkiem. 

- Podpisał decyzje odbierającą z jednej strony uprawnienia PKW i przekazującą je do PWPW i Poczty Polskiej bez podstawy prawnej, co orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny i co było w raporcie NIK-u — powiedział Joński.

Pierwszy pytania miał zadawać poseł PiS Mariusz Krystian. Zamiast pytania cytował wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie organizacji wyborów korespondencyjnych. 

- Między ostatnim posiedzeniem a dzisiejszym nastąpiła jedna bardzo ważna rzecz, czyli orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał jednogłośnie uznał, że przygotowanie przepisów antycovidowych do przygotowania wyborów w stanie epidemii, było zgodne z konstytucją - mówił.

Po upomnieniu ze strony Dariusza Jońskiego, że powinien zadawać pytania lub zostanie mu odebrany głos, poseł PiS opuścił salę.

Joński zapytał byłego premiera, czy widzi zaniedbania po stronie byłego ministra Jacka Sasina w sprawie realizacji decyzji z 16 kwietnia.

Czytaj więcej

Joński: Wybory kopertowe? Eksperci mówią wprost, że Morawiecki złamał Konstytucję

- Nie widzę takich zaniechań, zaniedbań - mówił Morawiecki. - Nie ma między mną, panem premierem Sasinem, panem ministrem Kamińskim żadnych rozbieżności. Działaliśmy jak jedna pięść walcząca z tym szalejącym wówczas wirusem w dramatycznych okolicznościach - dodał.

- Niczego się nie boję, a już na pewno nie boję się tej waszej komisji — odpowiedział Morawiecki, gdy Joński zapytał go, czemu unika odpowiedzi na pytania.

Wybory korespondencyjne. Decyzja premiera Mateusza Morawieckiego

Były premier Mateusz Morawiecki 16 kwietnia 2020 r. polecił Poczcie Polskiej podjęcie czynności niezbędnych do przeprowadzenia wyborów prezydenckich w 2020 r. w trybie korespondencyjnym, czyli druk kart do głosowania i innych dokumentów wyborczych.

Ustawa o wyborach kopertowych weszła jednak w życie kilka tygodni później (ówczesna opozycja w szczególności w Senacie była im przeciwna). Wobec faktycznej niewykonalności takich wyborów odbyły się one nieco później w normalny sposób.

W ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, na którym przesłuchano byłego premiera Mateusza Morawieckiego. 

Były szef rządu nie miał sobie nic do zarzucenia w związku z wyborami kopertowymi, do których nie doszło, i wydania na nie 88 mln zł.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Konflikt w PiS w Małopolsce. Łukasz Kmita: Nie chcą uszanować woli kierownictwa partii
Polityka
Krzysztof Bosak: Nie straszę migrantami. Straszenie to jak się robi "bu!"
Polityka
Najnowszy sondaż: Jak Polacy oceniają premiera Donalda Tuska i jego ministrów?
Polityka
Sawicki: Tusk będzie kandydował na prezydenta. Politycy często zmieniają zdanie
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Polityka
Janusz Kowalski chce, by żona Ziobry przejęła władzę w partii
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży