W ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, na którym przesłuchano byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
– Podpisałem decyzję o przygotowaniu wyborów, jestem z tego dumny i biorę odpowiedzialność za wszystko, co się z tymi decyzjami wiąże – powiedział Morawiecki.
– Nastawiam się na drugą i trzecią część, bo mam doświadczenie ze służb bezpieczeństwa, najdłuższe przesłuchanie trwało dziesięć godzin – tak Morawiecki odniósł się do faktu, że będzie przesłuchiwany kolejny raz.
Czytaj więcej
Przepisy antycovidowe w zakresie, w jakim dopuszczały przygotowania do wyborów w czasie epidemii są konstytucyjne - orzekł we wtorek Trybunał Konst...
Do przesłuchania Morawieckiego powrócono w środę. Przed rozpoczęciem posiedzenia przewodniczący komisji, poseł KO Dariusz Joński podkreślał, że były premier jest kluczowym świadkiem.
- Podpisał decyzje odbierającą z jednej strony uprawnienia PKW i przekazującą je do PWPW i Poczty Polskiej bez podstawy prawnej, co orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny i co było w raporcie NIK-u — powiedział Joński.
Pierwszy pytania miał zadawać poseł PiS Mariusz Krystian. Zamiast pytania cytował wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie organizacji wyborów korespondencyjnych.
- Między ostatnim posiedzeniem a dzisiejszym nastąpiła jedna bardzo ważna rzecz, czyli orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał jednogłośnie uznał, że przygotowanie przepisów antycovidowych do przygotowania wyborów w stanie epidemii, było zgodne z konstytucją - mówił.
Po upomnieniu ze strony Dariusza Jońskiego, że powinien zadawać pytania lub zostanie mu odebrany głos, poseł PiS opuścił salę.
Joński zapytał byłego premiera, czy widzi zaniedbania po stronie byłego ministra Jacka Sasina w sprawie realizacji decyzji z 16 kwietnia.
Czytaj więcej
To jest kpina i bezczelność Morawieckiego. W kwietniu 2020 roku z jednej strony zamykali ludzi w domach i nie pozwalali nawet wejść do parku czy la...
- Nie widzę takich zaniechań, zaniedbań - mówił Morawiecki. - Nie ma między mną, panem premierem Sasinem, panem ministrem Kamińskim żadnych rozbieżności. Działaliśmy jak jedna pięść walcząca z tym szalejącym wówczas wirusem w dramatycznych okolicznościach - dodał.
- Niczego się nie boję, a już na pewno nie boję się tej waszej komisji — odpowiedział Morawiecki, gdy Joński zapytał go, czemu unika odpowiedzi na pytania.
Wybory korespondencyjne. Decyzja premiera Mateusza Morawieckiego
Były premier Mateusz Morawiecki 16 kwietnia 2020 r. polecił Poczcie Polskiej podjęcie czynności niezbędnych do przeprowadzenia wyborów prezydenckich w 2020 r. w trybie korespondencyjnym, czyli druk kart do głosowania i innych dokumentów wyborczych.
Ustawa o wyborach kopertowych weszła jednak w życie kilka tygodni później (ówczesna opozycja w szczególności w Senacie była im przeciwna). Wobec faktycznej niewykonalności takich wyborów odbyły się one nieco później w normalny sposób.