Protesty nie pomogły. Gruziński parlament przyjął ustawę o „zagranicznych agentach”

W trzecim, ostatnim czytaniu gruziński parlament przyjął ustawę o „zagranicznych agentach”. Nowe prawo wzbudza olbrzymie kontrowersje i doprowadziło do wielotygodniowych protestów na ulicach Tbilisi.

Publikacja: 14.05.2024 17:18

Ustawa została przyjęta mimo wielotygodniowych protestów

Ustawa została przyjęta mimo wielotygodniowych protestów

Foto: Vano SHLAMOV / AFP

Ustawę przyjęto 84 głosami spośród 150 członków parlamentu. Jeśli wejdzie w życie, organizacje otrzymujące ponad 20% środków z zagranicy będą musiały zarejestrować się jako „agenci wpływów zagranicznych”. Ustawa nakłada też uciążliwe wymogi dotyczące ujawniania informacji i wysokie kary za naruszenia przepisów.

Gruzińska telewizja transmitowała bójki pomiędzy partią rządzącą a legislatorami opozycji, którzy podczas debaty nad ustawą popychali się i gniewnie gestykulowali, krytykując rząd i kraje zachodnie.

Ustawa będzie barierą w integracji Gruzji z Unią Europejską

Demonstracje na ulicach trwają od tygodni. Bierze w nich udział dziesiątki tysięcy osób, co powoduje, że jest to jeden z największych protestów, jakie widziała Gruzja od czasu odzyskania przez nią niepodległości w 1991 roku.

Unia Europejska, która w grudniu przyznała Gruzji status kraju kandydującego, wielokrotnie powtarzała, że ustawa będzie barierą w dalszej integracji Tbilisi ze wspólnotą. Rządząca partia Gruzińskie Marzenie twierdzi, że chce przystąpić zarówno do UE, jak i do NATO, mimo że w ostatnich miesiącach przyjęła antyzachodnią retorykę.

Przeciwnicy ustawy nazwali projekt ustawy „prawem rosyjskim”, porównując ją do rosyjskiego ustawodawstwa stosowanego przeciwko krytykom Kremla i prezydenta Władimira Putina

Przeciwnicy ustawy wzywają do dalszych protestów. Nazwali projekt ustawy „prawem rosyjskim”, porównując ją do rosyjskiego ustawodawstwa stosowanego przeciwko krytykom Kremla i prezydenta Władimira Putina.

Rząd Gruzji twierdzi, że ustawa jest potrzebna, aby promować przejrzystość, zwalczać „pseudoliberalne wartości” promowane przez cudzoziemców i zachować suwerenność kraju. Słysząc, że ustawa została przyjęta, demonstranci stojący pod przypominającym fortecę budynkiem parlamentu, krzyczeli: „Niewolnicy!” i „Rosjanie!”.

Gruzini zdecydowanie popierają integrację z UE

Sondaże pokazują, że gruzińska opinia publiczna zdecydowanie popiera integrację z UE, podczas gdy wielu Gruzinów jest wrogo nastawionych do Rosji w związku z poparciem Moskwy dla separatystycznych regionów Osetii Południowej i Abchazji. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy i Francja wezwały Gruzję do wycofania ustawy.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Gruzja o krok od przepaści

Kreml zaprzecza jakiejkolwiek roli w inspirowaniu tych przepisów. – Widzimy z zewnątrz zdemaskowaną interwencję w wewnętrzne sprawy Gruzji” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. – To wewnętrzna sprawa Gruzji, nie chcemy w nią w żaden sposób ingerować.

Projekt trafił teraz do prezydent Salome Zourabichvili, która zapowiedziała, że ​​go zawetuje. Jej decyzję może unieważnić kolejne głosowanie w parlamencie kontrolowanym przez partię rządzącą i jej sojuszników.

Ustawę przyjęto 84 głosami spośród 150 członków parlamentu. Jeśli wejdzie w życie, organizacje otrzymujące ponad 20% środków z zagranicy będą musiały zarejestrować się jako „agenci wpływów zagranicznych”. Ustawa nakłada też uciążliwe wymogi dotyczące ujawniania informacji i wysokie kary za naruszenia przepisów.

Gruzińska telewizja transmitowała bójki pomiędzy partią rządzącą a legislatorami opozycji, którzy podczas debaty nad ustawą popychali się i gniewnie gestykulowali, krytykując rząd i kraje zachodnie.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Stan zdrowia Roberta Ficy. "Najgorsze obawy minęły"
Polityka
Koalicyjny gabinet w Holandii. To będzie rząd skrajnej prawicy
Polityka
Robert Fico pozostaje na oddziale intensywnej terapii. Przejdzie kolejną operację
Polityka
Izba Reprezentantów ustawą chce zmusić Joe Bidena do wysyłania broni Izraelowi
Polityka
Spotkanie Xi Jinping–Władimir Putin. Zamrożenie wojny albo całkowita kapitulacja Kijowa