Najpierw nad Sekwanę czy najpierw nad Szprewę? Sekwencja wizyt ma duże znaczenie w dyplomacji. Na razie nie ma jednak jeszcze jasnej odpowiedzi na to pytanie.
– Szukamy daty, która odpowiadałaby zarówno kanclerzowi, jak i premierowi – mówią niemieckie źródła dyplomatyczne. W piątek do Warszawy przyjedzie sekretarz stanu w MSZ Niemiec i były ambasador w Polsce Thomas Bagger.
Emmanuel Macron zadowolony z wyniku wyborów parlamentarnych w Polsce
22 stycznia Donald Tusk był z pierwszą wizytą zagraniczną w Kijowie. Pomijając udział w szczytach UE w Brukseli, Berlin i Paryż znalazły się więc na kolejnych miejscach na liście wizyt szefa polskiego rządu.
Czytaj więcej
Donald Tusk w czasie spotkania ze studentami w Kijowie mówił o perspektywach Ukrainy na stanie się członkiem NATO.
Tusk, którego Jarosław Kaczyński oskarża o bycie „niemieckim agentem”, być może wolałby najpierw pojechać do Francji. Tu przygotowania wydają się w każdym razie bardziej zaawansowane. Premiera będzie gościł na obiedzie w Pałacu Elizejskim prezydent Emmanuel Macron.
Z naszych informacji wynika, że Macron przyjął z wielkim zadowoleniem wyniki wyborów 15 października. Utrzymał też w bardzo serdecznym tonie list gratulacyjny, jaki wysłał na ręce Tuska 13 grudnia. Wspomniał w nim o determinacji Polski we wspieraniu Ukrainy. Ale wskazał też, że to wsparcie musi zyskać trwały wymiar europejski. Podkreślił, że oba kraje powinny wykuć wspólną wizję Unii i nadać jej większą „zdolność do działania” oraz odpowiednie środki finansowe.
Macron wielokrotnie wysuwał pomysły idące w tym kierunku, w tym powołania budżetu Unii wartego „kilka procent jej dochodu narodowego”, prezydenta UE powoływanego w wyborach powszechnych czy ograniczenia prawa weta przy podejmowaniu przez Radę Unii decyzji w sprawach zagranicznych. Nigdy jednak nie udało się ich wcielić w życie. Nowa dynamika polityczna w Warszawie może to zmienić.
Z naszych informacji wynika, że Polska jest teraz otwarta na dyskusje w tej sprawie. Jednym z powodów jest ciągła obstrukcja Viktora Orbána w sprawie wsparcia Ukrainy. Szef MSZ Radosław Sikorski poparł z kolei pomysł francuskiego komisarza ds. obrony i rynku wewnętrznego Thierry’ego Bretona powołania wartego 100 mld euro funduszu na rzecz rozwoju europejskiego przemysłu obronnego.
Czytaj więcej
Zwolennicy Donalda Trumpa blokują pomoc dla Ukrainy w Kongresie a Viktor Orban wetuje ją w Brukseli. Tymczasem Donald Tusk zapowiedział w czasie wi...
Ale Francji zależy też na wielkich kontraktach gospodarczych, w tym budowie elektrowni jądrowej w naszym kraju oraz dostaw uzbrojenia. Mówił o tym w połowie stycznia podczas swojej pierwszej po Berlinie wizycie w Warszawie nowy szef francuskiego MSZ Stéphane Séjourné.
Donald Tusk doprowadzi do ożywienia Trójkąta Weimarskiego?
Przygotowaniem do wizyty Tuska w Berlinie był z kolei przyjazd 30 stycznia do niemieckiej stolicy Radosława Sikorskiego. Minister starał się zepchnąć na drugi plan tematy, które do tej pory blokowały bliższą współpracę między krajami, zaczynając od reparacji: w tej sprawie wystąpił do swojej odpowiedniczki Annaleny Baerbock o „kreatywność”.
Bo też obie stolice są zgodne, że wolna Europa stoi przed egzystencjalnym zagrożeniem ze strony Rosji. Putin – uważają tak zarówno polskie, jak i niemieckie władze – rozkaże rosyjskim wojskom przekroczyć granice NATO, jeśli postawi na swoim w Ukrainie, a Biały Dom ponownie zdobędzie Donald Trump. Stąd konieczność koordynacji wsparcia dla Ukrainy: przed szczytem 1 lutego Sikorski i Baerbock omawiali np. plan przełamania oporu Orbána w sprawie pomocy dla Kijowa. Tak Polacy, jak i Niemcy zgadzają się też, że wojna musi się skończyć zwycięstwem Ukraińców, którzy sami określą, co należy rozumieć pod tym pojęciem.
Intensyfikacja kontaktów między Polską a Francją i Niemcami ma zaowocować odrodzeniem Trójkąta Weimarskiego. W marcu mają się spotkać w Paryżu ministrowie spraw zagranicznych trzech krajów, później miałoby dojść w tym samym gronie do szczytu przywódców.
Polskie oczekiwania w sprawie tego formatu są ogromne. W jego ramach miałyby być uzgadniane kluczowe decyzje odnoszące się do Unii. Później – tak uważa się w Warszawie – reszcie Wspólnoty pozostałoby je zaakceptować.
– Francja reprezentuje nie tylko siebie, ale i południe Europy. Polska jest największym krajem Europy Środkowej, a Niemcy to największa potęga gospodarcza Unii. Jeśli więc coś uda się nam we trójkę uzgodnić, czy nie będzie to do zaakceptowania dla innych? – pytają w Warszawie.
W taki scenariusz wpisują się Francja i Niemcy. Tandem obu państw nie jest już w stanie skutecznie nadawać kierunku rozwoju Wspólnoty. Macron bez większości w Zgromadzeniu Narodowym i Olaf Scholz, którego koalicja notuje fatalne wyniki w sondażach, po raz pierwszy mogą traktować bardziej po partnersku Polskę w ramach współpracy weimarskiej.