Sienkiewicz o zmianach w TVP: Działałem w stanie wyższej konieczności

Ja jestem dumny z tego, że jestem byłym wysokim oficerem, że tworzyłem fundamenty pod niepodległą Polskę - mówił w Sejmie w czasie debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec niego, zgłoszonym przez PiS, Bartłomiej Sienkiewicz.

Publikacja: 17.01.2024 14:56

Bartłomiej Sienkiewicz

Bartłomiej Sienkiewicz

Foto: PAP

- Musimy mieć jasność o co się toczy spór. To nie jest spór o kształt mediów publicznych. Istota tego sporu zawiera się w dwóch nazwiskach: Adamowicz i Filiks. Paweł Adamowicz (zamordowany w 2019 roku prezydent Gdańska, wcześniej ostro atakowany przez TVP — red.) i Mikołaj Filiks (syn posłanki KO, Magdaleny Filiks, który popełnił samobójstwo; wcześniej media publiczne opublikowały informacje pozwalające ujawnić jego tożsamość - red.). To spór o sprawy fundamentalne, o życie i śmierć. Bo to media publiczne, publiczne tylko z nazwy, były współodpowiedzialne za ich tragedie — mówił minister kultury — rozpoczął Sienkiewicz. 

Bartłomiej Sienkiewicz: Media publiczne współodpowiedzialne za tragedię Pawła Adamowicza, za samobójstwo Mikołaja Filiksa

- Pięć wyroków oddalających pozwy TVP pozwala powiedzieć z tej mównicy: media publiczne pod rządami PIS są współodpowiedzialne za tragedię Pawła Adamowicza. Podobnie jak rozgłośnia regionalna ze Szczecina jest współodpowiedzialna za samobójczą śmierć Mikołaja Filiksa - dodał.

Czytaj więcej

Sienkiewicz o zmianach w TVP: Działałem w stanie wyższej konieczności

- Na tej sali siedzą ci ludzie, którzy tworzyli ten system i ci, którzy są najbliższymi ofiar. Siedzą w tej sali pospołu jak jaskrawy przykład, symbol, zupełnego pomieszania dobra i zła, po ośmiu latach rządów w Polsce — mówił.

- Kiedy koalicja 15 października po wygranych wyborach objęła władzę było oczywiste, że tego nie można tolerować. Tego chcieli nasi wyborcy — chcieli mieć wolne od propagandy media publiczne i dlatego zagłosowali przeciw PiS — tłumaczył minister kultury.

Bartłomiej Sienkiewicz o zmianach w TVP: Miałem obowiązek

- Jako minister kultury i dziedzictwa narodowego miałem wybór: wejść na ścieżkę ustawodawcą trwającą miesiące, albo nawet lata, tym samym pozwalając tej nienawiści rozlewać się dalej i zaakceptować ryzyko, że eskalacja pochłonie kolejne ofiary, albo położyć temu kres. Trzeba było zatamować potok podłości (...) wywołujący najgłębsze podziały społeczne — dodał.

- Dlatego uznałem, że działając w stanie wyższej konieczności mam obowiązek natychmiast przystąpić do działania. Środkami prawnymi, dopuszczalnymi i weryfikowalnymi przez sądy powszechne. Nikt nigdy w przyszłości nie może się godzić na podobny stan degeneracji i bezprawia, jaką stały się media publiczne — wyjaśnił. 

- Ja jestem dumny z tego, że jestem byłym wysokim oficerem, że tworzyłem fundamenty pod niepodległą Polskę, budując fundamenty pod niepodległe państwo — mówił też Sienkiewicz nawiązując do nazywania go przez polityków PiS „pułkownikiem”.

- Musimy mieć jasność o co się toczy spór. To nie jest spór o kształt mediów publicznych. Istota tego sporu zawiera się w dwóch nazwiskach: Adamowicz i Filiks. Paweł Adamowicz (zamordowany w 2019 roku prezydent Gdańska, wcześniej ostro atakowany przez TVP — red.) i Mikołaj Filiks (syn posłanki KO, Magdaleny Filiks, który popełnił samobójstwo; wcześniej media publiczne opublikowały informacje pozwalające ujawnić jego tożsamość - red.). To spór o sprawy fundamentalne, o życie i śmierć. Bo to media publiczne, publiczne tylko z nazwy, były współodpowiedzialne za ich tragedie — mówił minister kultury — rozpoczął Sienkiewicz. 

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Nieoficjalnie: Znamy "jedynki" KO w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Są ministrowie
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Polityka
Śmiszek: Hyc z rządu do PE? W Brukseli też się ciężko pracuje
Polityka
Szymon Hołownia kontra Julia Przyłębska. "Nie wykonam postanowienia TK"
Polityka
Marta Lempart: Trzecia Droga nie jest demokratycznym ugrupowaniem
Polityka
Sławomir Mentzen: Broń atomowa w Polsce? Nic nie daje. Mamy inny problem