- Musimy mieć jasność o co się toczy spór. To nie jest spór o kształt mediów publicznych. Istota tego sporu zawiera się w dwóch nazwiskach: Adamowicz i Filiks. Paweł Adamowicz (zamordowany w 2019 roku prezydent Gdańska, wcześniej ostro atakowany przez TVP — red.) i Mikołaj Filiks (syn posłanki KO, Magdaleny Filiks, który popełnił samobójstwo; wcześniej media publiczne opublikowały informacje pozwalające ujawnić jego tożsamość - red.). To spór o sprawy fundamentalne, o życie i śmierć. Bo to media publiczne, publiczne tylko z nazwy, były współodpowiedzialne za ich tragedie — mówił minister kultury — rozpoczął Sienkiewicz.
Bartłomiej Sienkiewicz: Media publiczne współodpowiedzialne za tragedię Pawła Adamowicza, za samobójstwo Mikołaja Filiksa
- Pięć wyroków oddalających pozwy TVP pozwala powiedzieć z tej mównicy: media publiczne pod rządami PIS są współodpowiedzialne za tragedię Pawła Adamowicza. Podobnie jak rozgłośnia regionalna ze Szczecina jest współodpowiedzialna za samobójczą śmierć Mikołaja Filiksa - dodał.
- Na tej sali siedzą ci ludzie, którzy tworzyli ten system i ci, którzy są najbliższymi ofiar. Siedzą w tej sali pospołu jak jaskrawy przykład, symbol, zupełnego pomieszania dobra i zła, po ośmiu latach rządów w Polsce — mówił.
- Kiedy koalicja 15 października po wygranych wyborach objęła władzę było oczywiste, że tego nie można tolerować. Tego chcieli nasi wyborcy — chcieli mieć wolne od propagandy media publiczne i dlatego zagłosowali przeciw PiS — tłumaczył minister kultury.