Anna Sobolak z KO tłumaczy zmiany w TVP: Konfiskata majątku złodzieja to nie jest bezprawie

- Media publiczne należą do Skarbu Państwa i walne zgromadzenie, czyli minister Bartłomiej Sienkiewicz podjął takie, a nie inne decyzje, które są słuszne w moim odczuciu. Taka była wola większości parlamentarnej - mówiła Anna Sobolak, posłanka Koalicji Obywatelskiej, tłumacząc zmiany w mediach publicznych, forsowane przez rządzącą Koalicję 15 Października.

Publikacja: 27.12.2023 11:53

Anna Sobolak z KO tłumaczy zmiany w TVP: Konfiskata majątku złodzieja to nie jest bezprawie

Foto: PAP/Marcin Obara

Sobolak była pytana w Radiu Wrocław o sytuację w TVP, w której nową radę nadzorczą powołał minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz, a rada ta wybrała na prezesa Tomasza Syguta. Tymczasem odwołana rada nadzorcza TVP powierzyła funkcję prezesa TVP Maciejowi Łopińskiemu, a Rada Mediów Narodowych wyznaczyła na prezesa Michała Adamczyka.

PiS uważa, że zmiany dokonane przez ministra kultury jeśli chodzi o kierownictwo TVP, Polskiego Radia i PAP są nielegalne, ponieważ - zgodnie z obowiązującą ustawą o Radzie Mediów Narodowych — to ten ostatni organ, powołany w 2016 roku, wybiera władze mediów publicznych. Z kolei rząd KO-TD-Nowa Lewica twierdzi, że udział Rady Mediów Narodowych w wyborze władz TVP czy Polskiego Radia jest niezgodny z konstytucją.

Anna Sobolak: „Pułkownik” Sienkiewicz, „stan wojenny”? Nie dajmy się zwariować

Zdaniem Anny Sobolak kierunek zmian w TVP jest „bardzo słuszny”. - Wyborcy podczas całej kampanii wyborczej i również podczas pierwszych dni po wygranych wyborach, pytali o to, kiedy rozliczymy przede wszystkim ustępujący rząd, kiedy zostanie zrobiony porządek z telewizją niepubliczną, ale telewizją partyjną, telewizją propagandową. Przecież, umówmy się, przez ostatnie osiem lat Telewizja Polska była tubą propagandową ustępującego rządu, czyli Prawa i Sprawiedliwości i wykorzystywali to narzędzie do tego, aby sprawować władzę. Interpretacja politycznej rzeczywistości była po prostu przez pryzmat ich ideologii pokazywana i publikowana. W związku z czym ostre cięcie jest słuszne — oceniła, przyznając jednocześnie, że obecnie w mediach publicznych panuje „chaos”.

Pytana o wątpliwości prawne, dotyczące działań ministra Bartłomieja Sienkiewicza, posłanka odparła, że nie jest prawnikiem i nie jest „od oceny tego, czy wszystko jest zgodne z prawem czy nie”. - Z całą pewnością media publiczne należą do Skarbu Państwa, czyli akcjonariuszem jest tutaj Skarb Państwa i walne zgromadzenie, czyli minister Sienkiewicz, podjął takie, a nie inne decyzje, które są słuszne w moim odczuciu. Taka była wola większości parlamentarnej. Do tego doszło i to musimy uszanować - apelowała.

- Wiadomo, że w tej chwili ustępujący rząd, Prawo i Sprawiedliwość, będą mówić, że jest to nielegalne, że jest to niezgodne z konstytucją. W ogóle śmiesznie to brzmi, kiedy słyszymy w ustach (polityków) Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko na okoliczność tej sytuacji, (...) „demokracja”, „konstytucja” itd. - stwierdziła.

- Ostatnio (...) słuchałam wywiadu posłanki (PiS Joanny) Lichockiej, która co drugie słowo używała: „uzurpatorzy”, „pułkownik” Sienkiewicz, „stan wojenny”... Nie dajmy się zwariować. Na pewno jest to słuszny kierunek. Ja zresztą, czytając projekt tej uchwały, który był dosyć łagodny, obawiałam się, że jest to tylko uchwała dla uchwały, że ciekawa jestem, co na tej podstawie my z tym faktem zrobimy. Następnego dnia okazało się, że minister Sienkiewicz naprawdę wykazał się dużą determinacją i to mnie akurat cieszy bardzo, co zostało zrobione - mówiła.

- Przede wszystkim, co my teraz robimy, to ja bym to nazwała tak: konfiskata majątku złodzieja to nie jest bezprawie, czyli to jest przewrócenie sprawiedliwości — podkreśliła Anna Sobolak. „Złodziejem” jest według niej rząd Zjednoczonej Prawicy, który „zawłaszczył sobie media publiczne na własny użytek”. - Były to wyłącznie media propagandowe i służące interesowi partii — zauważyła.

Spór o media publiczne. Kto rządzi TVP?

Minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz odwołał prezesów i rady nadzorcze Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, powołując się na przepisy Kodeksu spółek handlowych. Nowa rada nadzorcza wybrała na prezesa TVP Tomasza Syguta.

We wtorek, na nadzwyczajnym posiedzeniu Rada Mediów Narodowych wskazała jako nowego prezesa TVP Michała Adamczyka, byłego prezesa TAI. Dzień wcześniej odwołana przez Bartłomieja Sienkiewicza rada nadzorcza TVP, która nie uznała decyzji o swoim odwołaniu, wobec rezygnacji prezesa TVP (również odwołanego już wcześniej przez Sienkiewicza), Mateusza Matyszkowicza, wskazała, że p.o. prezesa TVP jest Maciej Łopiński.

W środę szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział złożenie wniosku o wotum nieufności wobec ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Sobolak była pytana w Radiu Wrocław o sytuację w TVP, w której nową radę nadzorczą powołał minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz, a rada ta wybrała na prezesa Tomasza Syguta. Tymczasem odwołana rada nadzorcza TVP powierzyła funkcję prezesa TVP Maciejowi Łopińskiemu, a Rada Mediów Narodowych wyznaczyła na prezesa Michała Adamczyka.

PiS uważa, że zmiany dokonane przez ministra kultury jeśli chodzi o kierownictwo TVP, Polskiego Radia i PAP są nielegalne, ponieważ - zgodnie z obowiązującą ustawą o Radzie Mediów Narodowych — to ten ostatni organ, powołany w 2016 roku, wybiera władze mediów publicznych. Z kolei rząd KO-TD-Nowa Lewica twierdzi, że udział Rady Mediów Narodowych w wyborze władz TVP czy Polskiego Radia jest niezgodny z konstytucją.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Gdzie odbędzie się II tura? Kraków, Poznań i Wrocław znów będą głosować
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Koniec epoki Leszka Millera. Nie znajdzie się na listach do europarlamentu
Polityka
Polexit. Bryłka: Zagłosowałabym za wyjściem Polski z UE
Polityka
"To nie jest prawda". Bosak odpowiada na zarzut ambasadora Izraela
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Polityka
Wybory samorządowe 2024. Kto wygra w Krakowie? Nowy sondaż wskazuje na rolę wyborców PiS