Donald Tusk niezadowolony z liczby kobiet w swoim rządzie. O rządzie Morawieckiego mówi "biedactwa"

- Wydaje mi się, że osoby wykorzystane do tego spektaklu nie zasługują na dodatkowe złośliwości - mówił Donald Tusk pytany o ocenę liczby kobiet w rządzie Mateusza Morawieckiego, powołanym przez Andrzeja Dudę 27 listopada.

Publikacja: 28.11.2023 14:25

Donald Tusk w Sejmie

Donald Tusk w Sejmie

Foto: PAP/Marcin Obara

Duda powołał w poniedziałek rząd, który nie ma w parlamencie większości - PiS po wyborach z 15 października dysponuje 194 mandatami w Sejmie i do bezwzględnej większości brakuje mu 37 głosów. PiS nie ma też koalicjanta co sprawia, że rząd Morawieckiego prawdopodobnie nie uzyska w Sejmie wotum zaufania (ma na to 14 dni).

Donald Tusk o powołaniu rządu Morawieckiego: Obraz budzący współczucie

- To nie łatwa sytuacja dla tych, którzy uczestniczą w tego rodzaju przedsięwzięciach, to takie trochę biedactwa były. Mówię serio, raczej budziło to współczucie, skoro wszyscy wiedzą w jakiej grze uczestniczą, musieli zbiorowo poudawać i to na pewno nie było przyjemne zadanie - skomentował przebieg uroczystości powołania rządu lider PO.

- Taki kosztowny dla wszystkich Polaków plan mają, będziemy musieli to jeszcze kilka czy kilkanaście dni obserwować. Sam obraz był budzący raczej współczucie - dodał.

Czytaj więcej

Szymon Hołownia o powołaniu rządu Morawieckiego: To nie powinno się wydarzyć

Lider PO, który jest kandydatem na premiera koalicji KO, PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy, która dysponuje 248 głosami w Sejmie, był też pytany czy jest zadowolony z liczby kobiet w swoim rządzie (z doniesień medialnych wynika, że do rządu mają wejść cztery kobiety).

- Nie, nie jestem zadowolony. Oczywiście wypadkowa różnych decyzji koalicyjnych, to są cztery partie, nie jest to takie proste z punktu widzenia osoby odpowiedzialnej za kształt całego rządu. Oczywiście wolałbym, aby był możliwy mniej więcej parytet w rządzie. nie będzie, ale nie będzie też tak źle jak niektórzy prognozują - odparł.

Po ośmiu latach nadużywania władzy nagle świadomość, że nie ma się nic do powiedzenia i to decyzją Polaków jest dla PiS trudna do zniesienia

Donald Tusk, przewodniczący PO

Dopytywany "jak będzie" jeśli chodzi o liczbę kobiet w rządzie Tusk odparł, że "będzie nieźle".

- Będziemy dyskutować jak misję skończy wczorajszy rząd - dodał.

Pytany o skład rządu Morawieckiego, w którym kobiety stanowią ponad połowę członków, Tusk odparł, że "osoby wykorzystane do tego spektaklu nie zasługują na dodatkowe złośliwości". - W jakimś sensie prezes Kaczyński wystarczająco upokarza swoich współpracowników, żebym ja musiał dokładać swoją cegiełkę. Przynajmniej mają wynagrodzenie na te dwa tygodnie, dość wysokie - dodał.

Donald Tusk o PiS: Patrzę na salę sejmową i widzę, że są zdezorientowani

A co z zapowiedziami, że prezydent może powołać rząd Donalda Tuska 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia w PRL stanu wojennego?

- 13 grudnia to w moim życiu też dość istotna data, ale nie sądzę, by pan prezydent w tej kwestii kierował się swoim specyficznym poczuciem humoru. Przetrzymamy ewentualne złośliwości. Trzeba mieć czasem też zrozumienie dla tych, którzy przegrywają i pewną cierpliwość. Patrzę na tę salę, na tę część gdzie siedzi PiS i widzę, że są bardzo pogubieni, zdezorientowani. Po ośmiu latach nadużywania władzy nagle świadomość, że nie ma się nic do powiedzenia i to decyzją Polaków jest dla nich trudna do zniesienia - odparł.

Duda powołał w poniedziałek rząd, który nie ma w parlamencie większości - PiS po wyborach z 15 października dysponuje 194 mandatami w Sejmie i do bezwzględnej większości brakuje mu 37 głosów. PiS nie ma też koalicjanta co sprawia, że rząd Morawieckiego prawdopodobnie nie uzyska w Sejmie wotum zaufania (ma na to 14 dni).

Donald Tusk o powołaniu rządu Morawieckiego: Obraz budzący współczucie

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Bogdan Klich stanie na czele polskiej ambasady w USA. Wbrew prezydentowi Dudzie
Polityka
Zbigniew Ziobro o decyzji sejmu. „Człowieka służącego Polsce wydają w łapy mścicieli”
Polityka
Dwóm największym partiom spada poparcie. Kto zyskuje w sondażu?
Polityka
Tomasz Szatkowski chce pozwać Donalda Tuska. „Nieprawdziwe i zmanipulowane oskarżenia”
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Roman Giertych o projekcie ustawy aborcyjnej. „Niechlujny, nierozsądny, groźny dla kobiet”
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą