Zaprzysiężony w poniedziałek rząd ma pokazać wyborcom nowy kierunek, jaki przyjmie partia Jarosława Kaczyńskiego, przechodząc do opozycji. Bo nikt w PiS nie ma żadnych wątpliwości, że ten gabinet w 14 dni nie uzyska większości.
Nowy rząd Mateusza Morawieckiego: Sygnał dla wyborców
PiS stawia na młodszych polityków i na kobiety. I tak prof. Krzysztof Szczucki został ministrem edukacji i nauki, Ewa Krajewska – zdrowia, Anna Łukaszewska-Trzeciakowska ma odpowiadać za klimat, Anna Gembicka za rolnictwo, Szymon Szynkowski vel Sęk za sprawy zagraniczne, Dorota Bojemska za resort rodziny, Paweł Szefernaker za MSWiA.
Czytaj więcej
Zaprzysiężony rząd premiera Morawieckiego nie ma szans na zdobycie większości, ale ma być sygnałem na przyszłość dla wyborców PiS i nie tylko.
Odświeżając skład Rady Ministrów, prawica chce wysłać sygnał przed kolejnymi kampaniami wyborczymi, że się zmienia i stawia mocniej na modernizację.
Czytaj więcej
Jarosław Kaczyński zdecydował, że Mariusz Błaszczak pozostanie w MON. Nawet władze PiS uznały, że istnieją granice politycznej maskarady. Ale tym s...
Czy to ma sens? – Do tej pory PiS był kojarzony ze starszym elektoratem, z zachowawczym podejściem gospodarczym i światopoglądowym. Teraz ewidentnie chce pokazać coś nowego, z czym nie kojarzył się poprzedni gabinet – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Ewa Marciniak, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. – Całe to przedsięwzięcie jest nastawione na politykę symboliczną, komunikacyjną. To też zaopiekowanie się własnym elektoratem, który musi się oswoić z nową sytuacją po ośmiu latach. PiS musi dbać o swoich wyborców, aby zapobiec ucieczce do innych partii.
Czytaj więcej
Powołaniu nowego rządu PiS towarzyszyły zaskoczenia. Miały być nowe twarze i eksperci. Okazało się, że wróciły stare nazwiska, a ekspertów w nim ni...
Opozycja raczej nie zgłosi wniosku o wotum nieufności dla nowego rządu
Z naszych rozmów wynika, że nie ma jeszcze decyzji, kiedy premier Morawiecki wygłosi swoje exposé. Politycy opozycji przekonują, że nowy rząd powstaje tylko po to, by maksymalnie oddalić moment oddania władzy przez PiS. I dlatego ponownie pada w debacie publicznej pomysł – np. z ust byłego premiera Leszka Millera – by nowa koalicja nie czekała dwóch tygodni i już złożyła wniosek o konstruktywne wotum nieufności.
Czytaj więcej
Nowy rząd Mateusza Morawieckiego (PiS) zaprzysiężony. W gabinecie ponad połowę stanowisk objęły kobiety. - Dopełniamy politycznego i historycznego...
To znacznie skróciłoby proces przejmowania władzy przez Donalda Tuska. Ale większość naszych rozmówców po stronie opozycji jest sceptyczna. – To byłby kłopotliwy ruch wizerunkowy – mówi wprost nasz rozmówca, ważny polityk przyszłej koalicji rządowej.