W niedzielę 8 października w Warszawie odbędzie się konwencja wyborcza Bezpartyjnych Samorządowców – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”. Jak zapewniają nasi rozmówcy ze środowiska Bezpartyjnych, konwencja będzie zorganizowana z dużym rozmachem, który ma przekroczyć – jak to ujął jeden z naszych informatorów – skalę niedawnej konwencji Konfederacji.
Bezpartyjni ruszają też z regionalnymi konwencjami, pierwsza z nich ma się odbyć 1 października we Wrocławiu. Kampanię ma uzupełniać oddolna praca kandydatów w terenie.
Czytaj więcej
Donald Tusk już tak naszkodził, że niewielu może się z nim porównać, a po roku 1989 - nikt - przekonywał na konwencji Prawa i Sprawiedliwości preze...
Kim są liderzy Bezpartyjnych Samorządowców?
Bezpartyjni Samorządowcy to formacja skupiona wokół Cezarego Przybylskiego, marszałka województwa dolnośląskiego, i Roberta Raczyńskiego, prezydenta Lubina. Bezpartyjni zebrali – po blisko półrocznych przygotowaniach – ponad 350 tysięcy podpisów i zarejestrowali tym samym ogólnokrajowy komitet wyborczy. Bezpartyjni (lista nr 1 po losowaniu numerów list) zbudowali listy w kraju na bazie swoich samorządowców i działaczy, chociaż nie tylko. W Warszawie na przykład „jedynką” jest Grzegorz Wysocki, wiceburmistrz dzielnicy Ochota. W Krakowie na pierwszym miejscu jest lekarz Zbigniew Żyła, we Wrocławiu rzecznik Bezpartyjnych Krzysztof Maj, członek zarządu województwa dolnośląskiego.
Politycy opozycji zarzucają Bezpartyjnym, że ich listy pełne są „spadochroniarzy” z województwa dolnośląskiego.
W ostatnim badaniu United Surveys dla Wirtualnej Polski Bezpartyjni mają 3,6 proc. Badanie przeprowadzono w dniach 22–24 września. Bezpartyjni chcą niespodzianki w dniu wyborów, a przynajmniej przekroczenia 3 proc. progu, który daje partyjną subwencję. – Rośniemy. Widać to w sondażach, widać to w zasięgach w sieci. Nabieramy wiatru w żagle – mówi krótko jeden z naszych informatorów z Bezpartyjnych Samorządowców.
Czytaj więcej
Donald Tusk na wiecu w Kępnie został wulgarnie obrażony przez jednego z uczestników. Inny obecny pytał, dlaczego Tusk jako premier chciał w razie n...
Robert Raczyński: Nie brzydzimy się elektoratem PiS i PO
Co po ewentualnym wejściu do Sejmu? Bezpartyjni nie wykluczają aktualnie żadnego scenariusza, jeśli chodzi o powyborcze koalicje. – Nie brzydzimy się elektoratem PiS i PO. My wchodzimy w koalicję albo z PiS, albo z PO. Z tym, kto zrealizuje nasz program – powiedział wprost w poniedziałek na antenie Radia ZET prezydent Lubina Robert Raczyński. Bezpartyjni chcą być „języczkiem u wagi” w przyszłym Sejmie.
Postulaty Bezpartyjnych dotyczą m.in. bezpłatnego transportu regionalnego i miejskiego, wprowadzenie zerowego PIT dla wszystkich, wprowadzenie udziału samorządu w VAT czy nowy Edukacyjny Bon Rozwojowy w wysokości 100 złotych miesięcznie na każdego ucznia.
Czytaj więcej
W ciągu ostatniego tygodnia najwięcej poparcia zyskała Koalicja Obywatelska, a najwięcej straciły Trzecia Droga i Lewica - wynika z najnowszego son...
Politycy KO mocno krytykują Bezpartyjnych, wskazując m.in. na ich koalicję z PiS w województwie dolnośląskim. Donald Tusk w ubiegłym tygodniu wprost w trakcie wiecu wyborczego w Pile. – Wy dobrze wiecie, kto kryje się za tym kłamliwym hasłem „Bezpartyjni Samorządowcy”. My dobrze wiemy, kto założył ten komitet, kto go finansuje, ale nie wszędzie w Polsce ludzie to wiedzą. Bezpartyjni samorządowcy to fajnie brzmi, to oni tam będą może Rafała Trzaskowskiego szukali na liście? To przystawka PiS-u – mówił lider Koalicji Obywatelskiej. Bezpartyjnych wielokrotnie w ostatnich tygodniach krytykowali też samorządowcy z ruchu Tak! Dla Polski Jacka Karnowskiego, w podobny zresztą sposób, jak niedawno zrobił to lider Koalicji Obywatelskiej.
Co na to wszystko Bezpartyjni? Najczęściej w kuluarach i publicznie odpowiadają, że np. w województwie lubuskim wspierają zarząd województwa z Platformy Obywatelskiej.