– Wystawiamy w ramach Trzeciej Drogi na ten mecz wspaniałą drużynę. Drużynę ludzi, którzy naprawdę mają ciąg na bramkę – powiedział we wtorek lider Polski 2050 Szymon Hołownia. Podczas konferencji z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zaprezentował liderów list Trzeciej Drogi przed jesiennymi wyborami do Sejmu.
Liderzy koalicji przekonują, że współpraca układała się zgodnie. Co innego można usłyszeć nieoficjalnie. Z naszych rozmów wynika, że w kilku miejscach doszło do ostrych konfliktów wokół list.
Czytaj więcej
- Przedstawiamy drużynę ludzi, którzy mają ciąg na bramkę, doskonale wiedzą jaka jest stawka tego meczu, a przez trzy lata działalności w naszym ru...
Ludzie Szymona Hołowni są za mało znani?
Powód? Jak mówi jeden z działaczy, głównym źródłem kłopotów jest niska rozpoznawalność niektórych działaczy, którym „jedynki” obiecał Hołownia. – Jego ludzie, poza posłami, którzy przeszli do Polski 2050 z innych klubów, są po prostu mało znani. To duży problem i nie ma większego znaczenia to, jak wartościowe są te osoby – podkreśla. Dodaje, że Hołownia obawiał się, czy tym osobom mandatów nie odbiorą kandydaci z tych samych list z PSL.
Przykład? Jeden z głównych sporów toczył się wokół listy Trzeciej Drogi w Gdańsku. Tam „jedynkę” Hołownia zarezerwował dla sekretarz generalnej swojej partii Agnieszki Buczyńskiej. Podczas wtorkowej konferencji Hołownia reklamował ją jako osobę o dużych zasługach dla gdańskiej społeczności. – To przede wszystkim osoba, która zbudowała w Gdańsku, skąd pochodzi, największą sieć wolontariatu – mówił.
W rzeczywistości działacze Polski 2050 obawiają się, że zaszkodzi jej niska rozpoznawalność. W dodatku w 2020 roku Buczyńska usłyszała zarzuty w związku z organizacją finału WOŚP w 2019 roku, tego samego, kiedy zamordowano prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Kilka miesięcy temu została co prawda uniewinniona w pierwszej instancji, ale jej koledzy partyjni obawiają się, że kłopoty sądowe zaszkodzą jej wizerunkowi.
– Z powodu wysokiej pozycji Buczyńskiej w partii Hołownia uznał, że musi zapewnić jej mandat – opowiada jeden z działaczy. – Głównym problemem okazała się obecność na tej samej liście Magdaleny Sroki – dodaje. Ta ostatnia jest posłanką i prezeską Porozumienia, która w lipcu weszła w skład klubu Koalicji Polskiej, współtworzonego przez PSL. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Polska 2050 w ogóle nie chciała jej na listach, obawiając się, że odbierze mandat Buczyńskiej. Ostatecznie Sroka trafiła dopiero na trzecie miejsce.
Czytaj więcej
Partia Kaczyńskiego jako ostatnia z dużych partii sfinalizuje listy. Przyczyny leżą między innymi w Sejmie.
Dwóch Tomczaków na liście Trzeciej Drogi w Poznaniu. Dlaczego?
To niejedyny taki konflikt. Analogiczny rozegrał się w Poznaniu. Tam na „jedynkę” Hołownia wskazał polityczną debiutantkę Ewę Schädler, przedsiębiorczynię i absolwentkę KUL. Drugie miejsce na liście przypadło doświadczonemu posłowi Jackowi Tomczakowi, jednemu z założycieli Centrum dla Polski, wchodzącego w skład Koalicji Polskiej. Problem w tym, że na liście miał się pojawić jeszcze jeden kandydat o nazwisku Tomczak. Z naszych informacji wynika, że PSL uznało to za wrogie działanie, mające odebrać głosy posłowi i wzmocnić kandydatkę Hołowni. Ostatecznie nazwisko drugiego Tomczaka wypadło z listy.
Tyle wynika z informacji nieoficjalnych, bowiem oficjalnie politycy Trzeciej Drogi przekonują, że żadnych konfliktów nie ma. – Jeśli chodzi o Gdańsk, od początku trzecie miejsce na liście przypadało PSL i tak też zostało. Nie było ryzyka, że nie znajdzie się tam Magdalena Sroka – mówi rzecznik PSL Miłosz Motyka. – Jeśli chodzi zaś o Poznań, zbieżność nazwisk występuje w kilku okręgach, jednak doprecyzowujemy listy tak, by jej nie było. Nie ma konfliktów przy ustalaniu list, o czym najlepiej świadczy fakt, że już je domykamy. Np. PiS w ogóle ich nie pokazało – dodaje.
Z wtorkowej konferencji liderów Trzeciej Drogi wynika też m.in., że Hołownia ma być jedynką w Białymstoku, a Kosiniak-Kamysz – w Tarnowie. W Warszawie listę ma otworzyć Michał Kobosko, w Siedlcach – Marek Sawicki, a we Wrocławiu – Tomasz Zimoch.